abc1313
07.02.11, 09:01
Moje dziecko (2,5 lat) nie lubi niektórych dźwięków- u babci trzeba wyłączać zegar bo głośno bije, boi się dzwonów na wieży kościelnej, odkurzacza, głośnych zabawek (np. nigdy dotąd nie pobawiła się fontanną z piłeczkami bo głośno gra), gdy widzi duży tłum ludzi w markecie to od razu chce wyjść bo mówi że za dużo ludzi. A jednocześni słyszy najlżejszy szelest. Poza tym jest dzieckiem które bardzo ładnie mówi od dawna, całymi zdaniami, biega, skacze w dal - więc tak to ok. Ale martwi mnie ten strach przed dźwiękami - bo tak się potrafi "napędzić" że w dane miejsce nie wejdzie. Czy jest to ok dla tego wieku czy coś nie tak? Jeśli coś nie tak- to do jakiego lekarza powinnam iść?