zestresowana_matka
04.03.11, 19:14
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Postanowiłam napisać na tym forum o swoim problemie, ponieważ już psychicznie sama siebie wykańczam. Sprawa wygląda następująco. Mam 15-sto miesięcznego synka, mały od ok 2 miesiąca życia był rehabilitowany ze względu na obniżone napięcie mięśniowe i był pod kontrolą neurologiczną. Obie terapie zakończyły się miesiąc temu i niby według neurologa wszystko jest z małym ok, ale ja mam wątpliwości. Poradźcie mi. Synek zaczyna już chodzić, usiadł ok 11 miesiąca życia ogólnie po rehabilitacji nadgonił z podstawowymi umiejętnościami typu siedzenie, raczkowanie i chodzenie, ale martwi mnie to, że jest mało zainteresowany np. oglądaniem książeczek, woli je jeść i się nimi bawić niż oglądać ze mną obrazki. Nie umie pokazać niczego palcem, że to np. okno, to lampa. Nie naśladuje odgłosów np. kota, psa, samochodu, nie umie zbudować wieży z 2 klocków, generalnie klocki rozrzuca, nie umie sam jeść jedyne co weźmie do raczki to herbatnik, jakieś skórki od chleba czy banany, marchewka lądują na podłodze nawet raz nie ugryzione, ale to to może i moja wina, bo trochę przegapiłam ten moment na naukę samodzielnego jedzenia. Staramy się to nadrobić. Nie potrafi włożyć czegoś do pojemnika wyjąć owszem. Mówić nie mówi tylko jakieś baba, niania i kaka. Ale chłopcy podobno później zaczynają mówić więc to mniejszy problem.
Czy wszystkie dzieci potrafią te wszystkie rzeczy w tym wieku, czy tylko mój synek jest jakis taki powolny? Mam umówioną wizytę u pediatry za kilka dni, ale chciałabym żebyście mi opisały/opisali czy wasze maleństwa tak wszystko umiały w tym wieku i czy mam się czym martwić bo już sama nie wiem co robić i myśleć o tym wszystkim :)