pawel.zawitkowski Re: Przełamywanie- cóż to takiego?? 05.03.11, 11:13 Witam, znaczeń tego zwrotu jest wiele. Można przełamywać blokady, bariery, stereotypy, przełamywać lody. Przełamywać to również dzieilić, podzielić. "Breaking the waves" to piękny duński film ("przełamując fale"). Czuję jednak, że lepszym źródłem wiedzy w tej sprawie będzie słownik. Nie zajmuję się zawodowo takimi sprawami :) Pozdrawiam serdecznie Paweł Zawitkowski Odpowiedz Link Zgłoś
domi_33 Re: Przełamywanie- cóż to takiego?? 05.03.11, 14:19 hehe wymijająca odpowiedź. według opinii niektórych babć (to są gusła) przełamywanie to: (...) czasami dziecko moze sie tzw. przełamać. To znaczy jakies tam chrząstki sie przsuwają i dzidziusia to boli, moze wtedy marudzic, płakac bez powodu i strasznie pręzyc przy jedzeniu lub w ogole moze nie chciec jesc. Kazała mi go przemierzac codziennie po kąpieli tzn, brac chustę i odmierzyc dlugosc ( na jego wyprostowanych i wyciągniętych prostopadle do ciała rączkach) od łokcia do łokcia i wtedy podłozyć chuste pod niego i na wysokosci jego piersi oba końce ktore odmierzyłam muszą się dotknąć. Jeżeli troche brakuje tzn ze jest przełamany, wtedy trzeba troszkę dociągac az sie dotknąl. generalnie we współczesnych czasach termin a ni sposoby na przełamanie zazwyczaj już nie funkcjonują. :) Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.brzezinka Re: Przełamywanie- cóż to takiego?? 05.03.11, 19:23 No właśnie, ja się doczytałam jeszcze że dziecko musi dotknąć np lewym łokciem prawego kolanka tylko nie wiem czy to się robi jak dziecko jest przełamane czy żeby sprawdzić czy jest... Próbowałam mojej młodej tak delikatnie sprawdzić i nie ma szans ;) Basiorek przeszkadza ;) a na chama nie będę Jej nic robić bo jeszcze krzywdę dziecku zrobię z powodu głupiej ciekawości ;) Pozdrowionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
orto_nie_orto Re: Przełamywanie- cóż to takiego?? 05.03.11, 23:03 > No właśnie, ja się doczytałam jeszcze że dziecko musi dotknąć Lepiej już nic więcej nie czytaj, bo zaraz zaczniesz dziecko do pieca na trzy zdrowaśki wkładać. Ja wiem, że kiedyś się leczyło rtęcią, upuszczało się krew, na wsiach to jeszcze ciekawsze rzeczy wymyślano. Tylko czy to jest powód, by wracać do wszystkich guseł i zabobonów i (o zgrozo) wypróbowywać na własnym dziecku? Oprzytomniej trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.brzezinka Re: Przełamywanie- cóż to takiego?? 06.03.11, 10:10 orto_nie_orto napisał: > Lepiej już nic więcej nie czytaj, bo zaraz zaczniesz dziecko do pieca na trzy z > drowaśki wkładać. Hmmm... Takimi uszczypliwościami sobie dzień urozmaicać bardzo lubisz, ja widzę... To było PYTANIE, czytać może każdy co chce, a ja swojemu dziecku krzywdy nie zrobię, może po sobie wiesz, że można dziecko na trzy zdrowaśki do pieca wkładać?? > e ciekawsze rzeczy wymyślano. Tylko czy to jest powód, by wracać do wszystkich > guseł i zabobonów i (o zgrozo) wypróbowywać na własnym dziecku? Oprzytomniej tr > ochę. Sam/a oprzytomniej i naucz się czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
a_lex Re: Przełamywanie- cóż to takiego?? 10.03.11, 15:03 taaa jak dziecko płacze, to możesz jeszcze jajko przelać, krzyżyki ze starej miotły pleść itd. :D XXI wiek mamy... Odpowiedz Link Zgłoś