olcia71
06.03.11, 10:34
Moja córcia ma skończone 14 miesięcy. Nie pamiętam dokładnie, ale od 4, może 5 miesiąca "to" się zaczęło. Tzn leżąc podnosi do góry i krzyżuje nóżki, składa rączki jak do modlitwy, wykonuje jakby "ćwiczenia" mięśni brzucha, bardzo sie przy tym napina, skupia, na twarzy widać grymas wręcz cierpienia, bardzo sie przy tym poci i strasznie denerwuje jak się jej to przerywa. Jest jakby w transie ale jak wezmę ja na ręce to przerywa. Rączki czasami potrafi wtedy bardzo powyginać. Zauważyłam, ze robi tak przed spaniem, jak ja ubieram na spacer (ale to jednoczesnie jej pora drzemki, więc może nie ma to związku z ubieraniem a ze snem), czasem po przebudzeniu (może niedospała?). Czasem robi to na siedząco, czasem jak nie dostaje tego co chce (chce, zeby ja wziąć na ręce- ja akurat nie mogę, ona protestuje i ona w to ucieka..)
Na ogół dobrze się rozwija, jest pogodna, choć często się złości ;) ruchliwa, żywa, często się smieje. jeszcze nie chodzi sama, ale domaga się od nas prowadzenia za rączki albo chodzi przy meblach.
Pediatra kwituje- to normalne, dzieci tak mają. Druga pediatra wspomniała cos o mozliwej padaczce, ale z drugiej strony gdyby tak było, to chyba nic by tego stanu nie moglo przerwać, więc to raczej nie to... Może pasożyty? Czy to niepokojace i kto ew. mógłby mi pomóc?