Dodaj do ulubionych

14 miesięcy i nie wstaje

06.03.11, 23:38
Witam serdecznie, Panie Pawle.
Zaczynam się poważnie niepokoić o rozwój mojej córki.
Za kilka dni skończy 14 miesięcy. Jest pulchnym (12,5 kg) i leniwym maluchem. Do tej pory pediatra uspokajała nas, że pulchne dzieci zaczynają się ruszać znacznie wolniej niż ich szczuplejsi koledzy. Ba, spowolnienie to jest nawet wskazane, bo nie obciąża za szybko kręgosłupa. Sprawdzaliśmy hormony tarczycy. Ok.
W ubiegłym miesiącu waga w końcu stanęła w miejscu (a nawet zanotowaliśmy spadek o 100 g). Dodam, że dziecko nie było przekarmiane, ostatnio wręcz z córki zrobił się mały kulinarny koneser - niejadek. Co więcej - dwójka starszych też w tym wieku była pulchna (obecnie - w normie, średnia jest wręcz szczupła).
Do rzeczy jednak: mała nie wstaje, nie raczkuje. Nie siada z pozycji na brzuchu (od dawna natomiast podnosi się w wózku łapiąc za boczne poręcze). Podparta pod paszki najczęściej nadal podkurcza nóżki. Nie lubi się przekręcać (choć czasami, w najmniej oczekiwanych okolicznościach, przypomina sobie o tej umiejętności). Posadzona siedzi stabilnie - potrafi się pochylić do przodu i dotknąć czołem podłogi, a następnie spokojnie wrócić do siadu. Porusza się ślizgając na pupie. Nie klęka (dopiero od dwóch dni w wanience udaje jej się oderwać siedzenie od dna, kiedy usiłuje spojrzeć za wyrzuconą do dużej wanny zabawką). Rączki sprawne, ładnie gaworzy, zaczyna mówić całe wyrazy (np. imię psa). Jest bardzo pogodnym i komunikatywnym dzieckiem (choć np. powoli i późno ząbkuje - ma dopiero 5 zębów, na roczek były 2). Położona na podłodze na brzuchu ślizga się do tyłu.
Przy porodzie bez komplikacji, później bardzo długo utrzymująca się żółtaczka (spowodowana, jak się okazało, moim pokarmem). Następnie bez chorób.
Jutro kolejny raz idziemy na rozmowę z pediatrą (do tej pory ufaliśmy lekarce bez zastrzeżeń, mam nadzieję, że dalej tak będzie). Coraz częściej jednak boję się, że moje dziecko ma jakieś problemy zdrowotne... Bardzo proszę o radę, ew. dwa słowa na uspokojenie przestraszonej matki.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • aadzia21 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 08.03.11, 20:50
        Ja bym zdecydowanie poszła do neurologa albo chociaż do dobrego rehabilitanta. Mój pediatra też długo mówił, że wszystko jest w normie, aż zaniepokojona poszłam do b.dobrego neurologa, który zdiagnozował obniżone napięcie mięśniowe. Dziecko miało już wtedy 8 miesięcy i długo nadrabiało zaległości.
      • monika_osadnik Re: 14 miesięcy i nie wstaje 23.03.11, 21:02
        Witam!
        Mój synuś też urodzony przez cc, 10 pkt. Zaczął siedzieć jak miał 11 miesięcy, sam siadać w wieku 14 miesięcy, a miesiąc później zaczął raczkować. Obecnie ma 16 miesięcy (kończy za 2 dni) i próbuje wstawać (przez podciągnięcie, w łóżeczku), ale jak stoi to pupka mu lata jak latawiec :-) Na rehabilitację chodzimy od 4-go miesiąca, więc widać, że aż tak bardzo mu ona nie pomaga. Choć wiotki jest cały czas.
        Ja do pewnego czasu bardzo się martwiłam (jest to nasze pierwsze dziecko), ale w pewnym momencie zrozumiałam, że najważniejsze jest to, że cały czas robi postępy. W swoim wolnym tempie, ale idzie do przodu!
        Jak widzisz, więcej jest dzieci, które rozwijają się wolniej niż rówieśnicy. Czasami na efekty trzeba tylko dłużej poczekać! Życzymy powodzenia i nie stresuj się za bardzo, wszystko będzie dobrze :-)))
    • adamowicz_a Re: 14 miesięcy i nie wstaje 09.03.11, 09:53
      A jakie były te wyniki badań tarczycy? Bo tu też jeden endokrynolog może mówić, że norma a inny włącza leczenie... Przerobiłam ten temat dogłębnie z moją córką...
      Mam wrażenie jednak, że pewnego dnia Córka Cię zaskoczy. Wstanie i pójdzie. Często słyszy się takie historie. Mój mąż tez nie raczkował, nie łaził przy meblach tylko (jak to ciągle powtarza teściowa) - stał w łóżeczku i się bujał przy szczebelkach, pewnego dnia jak miał 14 m-cy poszedł w długą. Jest wykształconym i wysportowanym facetem obecnie.
      Najważniejsze, że Córa jest komunikatywna i manualnie super rozwinięta, bo to własnie opóźnienia małej motoryki często są wyznacznikiem poważniejszych zaburzeń.
      • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 09.03.11, 22:07
        Z przytoczeniem wyników może być kłopot - zostały w kartotece Młodej. Do najbliższej wizyty mogę się tylko opierać na zapewnieniu lekarki, że jest ok.
        Wczoraj sama poprosiłam o skierowanie do poradni wczesnej interwencji. Mamy już wyznaczony termin na początek kwietnia. Zobaczymy, co powiedzą. Choć z drugiej strony - ciągle mam nadzieję, że może tam nie dotrzemy, bo do tego czasu córa nas zaskoczy czymś spektakularnym... Oby!!!
        Pediatra, wypisując skierowanie, nadal dawała do zrozumienia, że robi to dla naszego spokoju, ona zaś sama powodów do niepokoju nie widzi.
        • aleksandra1357 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 09.03.11, 23:17
          Rozumiem, że dziecko może nie chodzić, ale dziecko, które nie wstaje, raczej nie pójdzie nagle. Pewnie ma jakiś problem z napięciem mięśniowym i zacznie chodzić ok. drugich urodzin. Tak sobie gdybam oczywiście, bo widziałam kilka takich dzieci na placu zabaw. Z czasem się to wszystko wyrównuje.
        • adamowicz_a Re: 14 miesięcy i nie wstaje 10.03.11, 12:35
          Trzymam kciuki, żebyście nie musiały tam iść !
          Moja córka też z leniwców-pączków. Za tydzień skończy 15 m-cy - czekamy na pierwsze kroki.
          A czym pediatra tłumaczy to lenistwo? Wagą? MOja też tak mi mówiła, że pulchne dzieci wolniej się ruszają itd.... rehabilitantka Bobath powiedziała, że to zupełnie bez znaczenia, neurolog, że waga ma jednak znaczenie... I w tym wszystkim matka, która nadal nie wie, co mysleć. Ech...
    • justynka_8855 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 23.03.11, 12:59
      witam

      moja córeczka też ma 14 miesięcy i nie wstaje na nózki ani nie raczkuje od lutego zaczęlismy rechabilitacje i pomaga , potrafi sama usiąsc z pozycji na brzuch , przewraca się z brzucha na plecy i z powrotem duzo pomagają te cwiczenia . tak samo jest wesolym i pogodnym dzieckim mowi mama , tata , baba powtarza po nas co jej pokazemy . nie wiem z czego to moze wynikac czy to jakas blokada czy co??
      • kora79 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 23.03.11, 14:49
        Witam!
        Myślę, że czasami warto się udać do lekarza rehabilitacji na konsultacje. Jeżeli uzna, że dziecku jest potrzebna rehabilitacja to Panią skieruje do odpowiedniej placówki. Często nawet mała pomoc i wskazanie dziecku odpowiednich wzorców spowoduje, że dziecko szybciej przejdzie kolejne etapy rozwojowe. Życzę powodzenia dla córeczki.
        Pozdrawiam!
        Anna Jackowska-Kowalczyk
        malyodkrywca.czest.pl/
      • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 23.03.11, 21:51
        Zupełnie, jakbym moją widziała... ;)
        U nas mały postęp: kilka dni temu nauczyła się siadać zupełnie samodzielnie (bez wspomagaczy typu brzegi wózka, łóżeczko itp). Sprawia jej to ogromną frajdę i teraz mam problem z usypianiem, bo jest "wańka-wstańka". Mam cichą nadzieję, że z chodzeniem też tak będzie.
        Nie czekamy jednak z założonymi rękami i 5 kwietnia mamy wyznaczony termin w poradni wczesnej interwencji.
        Dodam, że sama konieczność rehabilitacji mnie nie przeraża (może dlatego, że nóżki nie są całkowicie bezwładne - mała z powodzeniem ich używa przy zmianie pozycji. Ostatnio zaskoczyła nas całkowicie, kiedy pokazała, że potrafi siedzieć, następnie podeprzeć się rączkami z przodu, wykonać pełny szpagat i w ten niebanalny sposób przejść do leżenia na brzuchu. Po chwili z leżenia na brzuchu, z wykorzystaniem pełnego szpagatu płynnie przeszła do pozycji siedzącej. Patrzyłam na jej popisy i wszystko mnie bolało ;)).
        Pierworodną rehabilitowaliśmy ponad rok Vojtą (1 pkt przy urodzeniu, zamartwica, niedotlenienie). W ogóle nie chciała się ruszać. Któregoś dnia niespodziewanie zaczęła się najpierw przewracać z brzuszka na plecy i odwrotnie, a chwilę później sama usiadła. Pamiętam, że z mężem popłakaliśmy się wówczas jak bobry, bo dłuugo na to czekaliśmy...

        Masz rację - do dziś twierdzę, że była to jakaś forma blokady w mózgu. Nagle puściło. Mam nadzieję, że tak będzie i teraz i nasze dziewczyny wkrótce ruszą z posad bryłę świata!!! Z naszą drobną pomocą. Powodzenia.
        • justynka_8855 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 25.03.11, 09:35
          witam
          moja coreczka tez to robi juz bardzo sprawnie , teraz pracujemy nad tym zeby zaczęla raczkowac albo klękac na kolanka i się podnosic . nas pediatra skierowala najpierw do neurologa i okazalo sie ze w sumie jest wszystko dobrze . ale rechabilitacje są koniecznie aby jej pomoc . jezdzimy 2 razy w tygodni i raz basen i bardzo pomagają te cwiczenia . tez juz czekamy z niecierpliwoscią kiedy zacznie chodzic . oby jak najszybcej .
    • edmer Re: 14 miesięcy i nie wstaje 26.03.11, 21:08
      Moja gwiazda wstała sama jak miała 15 miesięcy i tydzień, po tygodniu wykonała pierwsze kroczki przy meblach ale nie garnie się do tego (trochę się boi).Waży obecnie 9, 5 kg, mamy problem z jedzeniem pokarmów stałych i właściwie od 2 miesięcy nie mamy przyrostu wagi .Starsza córka wstała jak miała 12 miesięcy, miesiąc później zaczęła chodzić przy meblach a zaczęła chodzić jak skończyła 16 miesięcy.
      Martwię się każdego dnia o córkę, ale na razie nie mamy diagnozy, więc może rzeczywiście takie ma tempo. Widzę, że robi postępy i to mnie pociesza.
      Nasza pani rehabilitantka uważa, że przechodzenie z siedzenia do leżenia przez robienie szpagatu to objaw wiotkości mięśni - córka robiła tak samo, póki nie opanowała innego sposobu.
      Pozdrawiam:)
      • mts_0 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 27.03.11, 09:37
        Mój maly też jest rehabilitowany. Ma 14 m-cy i od dwóch tygodni raczkuje. Tak jak piszecie - nie cierpiał tej pozycji, nie wiedział, co zrobić z nogami, a pewnego dnia ruszył do przodu. Nie jest to jeszcze takie super czworakowanie, ale idzie do przodu sam i we mnie wstąpiła nadzieja, że będzie czworakował jak inne dzieci.
        Co do wstawania, to też próbuje, strasznie to lubi, ale nie potrafi się utrzymać w staniu, źle obciąża nogi. Rehablitantki powiedziały mi też, że nie zacznie dobrze stać i chodzić póki nie będzie miał bardzo dobrej równowagi w niższych pozycjach (siadzie). Dlatego kazały mi np. ciągnąć go na kocu po podłodze. On siedzi, z tyłu podkładam mu poduszę, by na nią się ewentualnie przewrócił i tak go ciągnę delikatnie szarpiąc w różne strony. Bardzo to zresztą lubi.
    • maderta Re: 14 miesięcy i nie wstaje 31.03.11, 18:55
      Przeczytałam wszystkie powyższe posty i widzę, że nie tylko ja mam leniszka w domu. Moja córcia ma coprawda dopiero 9 m-cy, ale też strasznie wolno się rozwija ruchowo, Ostatnie jej osiągnięcie, to siadanie z leżenia, gdy podamy jej dwa palce do chwycenia. Siedzi stabilnie, ale sama nie siada, postawiona na nóżkach stoi sztywno, tyłek wypina do tyłu i robi "Elvisa". Za niecałe 2 tyg. mamy wizytę u neurologa, ciekawe, co nam powie. Nieźle się już niepokoję, że na roczek nie siądzie sama, bo o raczkowaniu to raczej mowy nie ma, gdyż nienawidzi leżeć na brzuchu, odrazu się odwraca na plecy.
    • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 04.04.11, 21:28
      Byliśmy dziś prywatnie u rehabilitantki (polecana specjalistka od NDT bobath). Stwierdziła, że 1. żeby waga uniemożliwiała dziecku chodzenie, to musiałby to być wagowo wyyjąąąątkowy przypadek. 2. Mała ma obniżone napięcie mięśniowe i asymetrię (lewa część ciała rozwija się zdecydowanie wolniej). 3. jeśli chodzi o rozwój ruchowy w zakresie wielkiej motoryki, to jest na etapie ok. 8 miesięcznego dziecka. Niezwykle sympatyczna i rzeczowa kobieta zapewniła nas jednak, że spróbuje młodą zachęcić do większej aktywności.
      Jeśli chodzi o jazdę na pupie - rzeczywiście nie jest to optymalne rozwiązanie, bo jeśli maluch zakosztuje takiej formy ruchu (pozwalającej w jakimś stopniu na odrobinę samodzielności), to zdarza się, że nie odczuwa potrzeby wstawania na nóżki i trudniej zachęcić go do normalnego chodzenia.
      Jutro czeka nas wizyta u neurologa. Zobaczymy, co z niej wyniknie.
        • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 06.04.11, 20:15
          Mamy za sobą wizytę u neurologa i psychologa. W sumie w ciągu 2 dni - 3 specjalistów (neurolog i psycholog z Poradni Wczesnej Interwencji, rehabilitant dzień wcześniej osobno, bo pierwotnie do wizyty w PWI w ogóle miało nie dojść z powodów formalnych). Generalnie wnioski są zbieżne: jeśli chodzi o rozwój ruchowy mała jest bardzo cofnięta - ma do nadrobienia 7 miesięcy. A ja czuję bezsilną złość na pediatrę. Od dłuższego czasu sygnalizowałam, że mała nie przewraca się, nie wstaje, nie siada. "Tak ma być. Mądra dziewczynka. Pulpeciki tak mają". Nosz, komuś w końcu trzeba zaufać. A tu jednak doooopa!!!!! Pulpeciki wcale tak nie mają. A przynajmniej nie powinny mieć. Gdybyśmy wcześniej zaczęli rehabilitację, przypuszczalnie byłoby znacznie łatwiej. I pewnie szybciej. Teraz za to nie ma co gdybać, tylko trzeba się brać za intensywną pracę...
          16 kwietnia mamy pierwsze spotkanie z rehabilitantką z PWI (stosują NDT i Vojtę). Zobaczymy, co powie. Póki co - w najbliższy poniedziałek z pewnością pojadę prywatnie na kolejną wizytę. Chcę się dowiedzieć, czy mogę z młodą ćwiczyć na 2 tory: pod opieką PWI i prywatnie. Oczywiście, z jednej strony nie chcę przedobrzyć, a z drugiej mam nadzieję, że może uda się jej bardziej skutecznie pomóc i nadrobić stracony czas. Próbuję z nią ćwiczyć w domu, ale póki co - chyba dość nieporadnie jeszcze (po 1 wizycie pocieszam się jednak, że to raczej normalne ;)). Zobaczymy, jak do mojej koncepcji odniesie się rehabilitantka.
          • adamowicz_a Re: 14 miesięcy i nie wstaje 07.04.11, 08:03
            Moja córka, kiedy miała 8 miesięcy też prawie nic nie robiła. Nauczyła się jedynie siadac z lezenia na plecach. Martwiłam się. Poszłam do neurologa - Pulpeciki tak mają; poszłam prywatnie do rehabilitantki Bobath. Babeczka pokazała nam kilkanaście cwiczeń na rozruszanie Młodej i zastrzegła, że najlepiej, kiedy będziemy z nią cwiczyc w domu, bo jest na tyle "stara", że cwiczenia z obcą osoba w obcym miejscu będą ją tylko frustrowac. To były cwiczenio-zabawy bardziej niż męka jakaś. Rehabilitanta dała nam miesiąc na rozruch i faktycznie tak było! Po miesiącu Młoda zaczęła raczkowac, przemieszczac sie, siadac z pozycji raczkowania, obracac, klekac przy meblach. Po kolejnych 3 tygodniach wstała i zaczęła chodzic przy meblach.
            Także, chyba nie czekaj do 16 tylko tak jak zaplanowałaś idź szybko prywatnie i na pewno dostaniesz instruktaż jak cwiczyc.
            CO do pediatry.... Jest tak, że jak zaufasz jednemu lekarzowi to potem jest gadanie: "A trzeba było się jeszcze z innymi skonsultowac!" Jak sie zacznie łazic po innych lekarzach: "Po co męczyc dziecko skoro pediatra mowi, ze okaz zdrowia"...... Tak trudno znaleźc ten złoty środek i dobrego pediatrę. Ja na swoim ale i na Twoim przykładzie nauczyłam się, że lekarzom nie można ufac. Ufac można chyba tylko własnej intuicji. Choc tu tez mozna się czasem niepotrzebnie i niebezpiecznie nakręcic. Ech...trudne to życie rodzica!
            Ciekawe, co powie teraz ta Wasza pediatrka... Lekarze powinni brac większą odpowiedzialnośc za swoje slowa.
            Życzę wytrwałości i sukcesów w rehabilitacji! Ale, tak jak mówi P. Zawitkowski: możliwości adaptacyjne i plastycznośc ciala i mózgu dziecka są zadziwiające :) MUSI byc dobrze!
            Pozdrawiam, Anka
            • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 16.06.11, 22:28
              Z radością melduję, że powoli, ale są postępy. Mała siedzi stabilnie i siada z każdej pozycji. W końcu "ruszyła z posad bryłę świata" i chowa nam się w różnych dziwnych miejscach. Nie jest to jeszcze typowe raczkowanie (jedną nogę chowa pod siebie, drugą oraz rączkami się odpycha), ale na trawie coraz częściej się zapomina i zaczyna raczkować we właściwy sposób - przypuszczam, że poślizg jest mniejszy i domowa metoda się nie sprawdza. Podciąga się do pozycji wyprostowanej na kolankach (śmieję się, że robi "świstaka"). Jak na półtoraroczne prawie dziecko pewnie nie są to wybitne osiągnięcia, ale jak na nią - rewelacja. Widzę, że baaaardzo powoli, ale zmierzamy w dobrym kierunku. Teraz już jestem spokojniejsza i wiem, że w końcu stanie na nóżki i sama ruszy. Tyle, że we właściwym czasie. Ćwiczymy 2 razy w tygodniu. Pediatra była bezgranicznie zdumiona "a więc jednak obniżone napięcie???". Bez komentarza.
              Nie ukrywam, że młoda nie jest fanką ćwiczeń. Protestuje niezwykle stanowczo i donośnie, ale u tej rehabilitantki to raczej jest protest przed wymuszaniem czegoś, na co mała stanowczo nie ma ochoty i sporo złych wspomnień z poprzedniej terapii. Coraz częściej jednak łaskawym okiem spogląda na propozycję wspólnej zabawy po ćwiczeniach, więc jest szansa, że wkrótce kobiety się zaprzyjaźnią ;)
              Generalnie: mała poczuła smak wolności i to jest fantastyczne. Zwyczajnie po babsku się wzruszyłam, gdy któregoś dnia usiadła na trawie, zrobiła mi "pa pa" i na czworakach zaczęła uciekać. Wkrótce to samo zrobi na stojąco.
              Ale się rozpisałam... :)
              • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 16.06.11, 22:37
                Z rozpędu nie wyjaśniłam, że mamy za sobą zmianę rehabilitantki. Pierwsza chciała postępów szybkich i za wszelką cenę. Uznała, że mała powinna stanąć jak najszybciej. Skończyło się na fontannie łez i siniakach na brzuszku i plecach. Odpuściliśmy.
                Obecna uważa, że mała powinna więcej czasu spędzić w parterze. Ponieważ córka do perfekcji opanowała robienie szpagatu (lubi z jego wykorzystaniem siadać z leżenia na brzuszku), rehabilitantka oceniła, że akurat szpagat nie jest optymalną figurą dla bioderek. Trzeba je teraz wzmocnić i przygotować do samodzielnego chodzenia - tak, by w niedalekiej przyszłości uniknąć rehabilitacji np. z powodu kaczego chodu. Ta teoria do nas przemówiła. Ważne, że i rehabilitantka, i neurolog dają słowo, że mała będzie spokojnie sama chodzić. Możemy poczekać.
                • kinga.baranska Re: 14 miesięcy i nie wstaje 17.06.11, 08:46
                  Jak miło sie czyta takie nowiny :)))) Po prostu cudownie! Pediatra...cóż...chyba nie można mozna takich rzeczy pozostawiać bez komentarza. Może przypadek Twojej córki sprawi, że z baczniejszą uwagą będzie diagnozować inne dzieci.
                  Pisz czasem, co u Was. To budujące dla mam zaglądających na to forum :)
                  Pozdrawiam, Kinga
                • maderta Re: 14 miesięcy i nie wstaje 17.06.11, 11:40
                  A ile czasu upłynęło od rozpoczęcia zajęc, nim twoja córka zaczęła raczkowac? Pytam, bo u nas minął m-c i jesteśmy na etapie podnoszenia pupy z siadu bocznego. jak jej trochę pomogę to staje na czterech i się buja, powolutku zaczyna przenosic ciężar ciała z rączki na rączkę, tylko kolanka zostają w tyle i w rezultacie ląduje szczupakiem na brzuchu :-).
                  Nasza rehabilitantka też jest zdania, że chodzenie nie jest tak ważne jak raczkowanie. Mów, że chodzic może nawet jako dwulatek dopiero, ważne, by nie przyspieszac na siłe, bo potem z tego mogą wyniknąc inne problemy typu np płaskostopie, chodzenie na palcach i inne historie.

                  A, zapomniałam dodac, że nasza córka niedługo kończy roczek, więc troszkę młodsza.
    • piegowata9 Re: 14 miesięcy i nie wstaje 24.02.12, 11:37
      Czas na małe podsumowanie...

      Mała chodzi samodzielnie :)
      Zaczęła na początku grudnia - w połowie stycznia zaś skończyła 2 latka. Obecnie próbuje, nieporadnie jeszcze, biegać. Skupia się też intensywnie na rozbudowie zasobu słów i paszczęka jej się nie zamyka. Jest zdrowym, komunikatywnym dzieckiem.
      Pod koniec stycznia została ostatecznie wypisana z Poradni Wczesnej Interwencji. Neurolog uznała, że wreszcie jest wszystko w porządku. Wraz z rehabilitantką zaleciły jedynie stałą kontrolę wzrostu dziecka. Okazuje się bowiem, że dzieci z obniżonym napięciem przy okresach nagłego wzrostu mogą mieć przejściowe problemy z napięciem i np. chwilowe problemy z koordynacją ruchu czy też generalnie zachowaniem równowagi. W fazie gwałtownego wzrostu mamy z powrotem wdrażać zabawy w parterze.

      I to chyba byłoby na tyle... Uściski dla wszystkich rodziców ćwiczących i pokonujących problemy swoich dzieci. Trzymamy za Was kciuki!
    • pawel.zawitkowski Re: 14 miesięcy i nie wstaje 02.03.12, 12:08
      Witam,
      Pani niepokój jest wystarczającym powodem, powinien być, by pediatra skierował Państwa na konsultację do lekarza rehabilitacji lub neurologa. Trudno uwierzyć by coś z małą było nie tak skoro przez rok była obserwowana przez lekarzy - bo nie tylko ten pediatra chyba ją widział.
      Proszę napisać co stwierdził pediatra.
      Zastanowimy się
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka