Dodaj do ulubionych

Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźcie coś

12.03.11, 15:58
Witam, chciałabym się was poradzić. Mam synka w wieku 15 miesięcy, który na dzień dzisiejszy nic nie umie, nie pokazuje palcem, nie interesują go książeczki, nie mówi poza baba i kaka. Reaguje na imię, gdy go wołam ale praktycznie nie wykonuje moich poleceń poza chodź do mamy, daj rączkę i czasem poda mi jakąś zabawkę. Nie naśladuje czynności. Jesteśmy pod opieką lekarską mam umówioną wizytę u psychologa. Strasznie się boję o dalszy rozwój synka. Czy ktoś z Was był lub jest w podobnej sytuacji? Jak rozwijają się dzieci z terapią wczesnego wspomagania rozwoju? Czy mają szansę dogonić rówieśników? Jestem przerażona.
Obserwuj wątek
    • xxx-25 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 12.03.11, 18:54
      Mój syn dziś kończy 15 miesięcy, gada głównie w swoim narzeczu, ze zrozumiałych słów mówi baba, mama, tata, zaczyna powoli powtarzać wyrazy, ale tylko te które jemu się podobają, nie chce nic pokazać, chociaż wiem że wie jak się go zapytam gdzie jest krowa patrzy się na nią, przy dobrym humorze jakoś tam pokażę, wie gdzie jest oko, nos i buzia, daje rączkę, idzie do mamy, podaje zabawkę poproszony o to. Nie specjalnie naśladuje czynności, jak ma chęć owszem. I mój syn rozwija się książkowo, jeżeli martwi Cię tylko to co opisałaś to dziecko jest w 100% w normie, wszystkie 15miesięczniaki jakie znam dokładnie tak się zachowują! Nie wiem czego oczekujesz od dziecka, ma wiersze mówić? Daj mu czas. Chyba że jeszcze inne rzeczy Cię niepokoją to ok., idź z dzieckiem do lekarza.
      • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 12.03.11, 19:19
        xxx-25 napisała:

        > jeżeli martwi Cię tylko to co opisałaś to dziecko jest w
        > 100% w normie, wszystkie 15miesięczniaki jakie znam dokładnie tak się zachowują

        Nie obraź się, ale bzdury gadasz. Jesteś psychologiem-diagnostą na odległość? Widziałaś dziecko?
        Weź sobie jakąś książkę, w której są podane normy i sprawdź, co "powinien" umieć piętnastomiesięczniak. Normy są właśnie po to, żeby móc w miarę wcześnie wyłapać nieprawidłowości w rozwoju dziecka.
        Jeżeli Twoje dziecko rozumie, co się do niego mówi (patrzy na krowę, nawet jeśli jej czasem nie wskaże), potrafi wykonywac polecenia (pokazuje oko, nos itd., podaje zabawkę), to faktycznie jest w normie.
        Dziecko założycielki wątku tego nie potrafi, więc pisanie, że jest takie samo, jak Twoje, i że jest w "100% normie", jest delikatnie mówiąc nonszalancją. Ale wiadomo - nie Twoje dziecko, to sobie możesz lekką ręką wystukać na klawiaturze, że jest w 100% zdrowe.
        Chcesz pomóc? - potrzymaj kciuki za wizytę u psychologa. Skoro autorka wspomina o wczesnym wspomaganiu rozwoju, znaczy, że ktoś już z nią na ten temat rozmawiał (domniemywam, że wspomniany zaprzyjaźniony lekarz) - czyli coś może być na rzeczy.
        Sorry, ale dziecko 15-miesięczne, z którym jest tak ograniczony kontakt, to zdecydowanie JEST powód do niepokoju.

        Do Zestresowanej_matki: dobrze, że wybrałaś się do psychologa - lepiej dmuchać na zimne. To, co opisujesz, niestety może być niepokojące.
        Moja córka przez kilka lat chodziła na wczesne wspomaganie i uważam, że bardzo dużo jej dało.
        Nie martw się na zapas - jesteś świetną, czujną matką i dzięki temu Twoje dziecko, o ile rzeczywiście ma problemy rozwojowe, ma szansę na szybkie uzyskanie pomocy. A w przypadku zaburzeń rozwoju czas jest bardzo, naprawdę bardzo istotny.

        Skąd jesteś?
        Gdybyś chciała, pisz na priv.

        Trzymam kciuki i pozdrawiam :)
        • xxx-25 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 13.03.11, 00:00
          Słuchaj wiesz o dziecku dokładnie tyle co ja, dziewczyna napisała kilka zdawkowych informacji które jeszcze o niczym nie świadczą, a Ty wyszukujesz chorób. Nie wiem, może ślepa jestem, ale nie widzę w tym co jest napisane ograniczonego kontaktu z dzieckiem, nie widzę też specjalnie choroby, chorobą jest to że dziecko paluchem nie pokażę to co by mamusia chciała, brawo w takim momencie cała rzesza dzieci powinna być diagnozowana jako chore, a może to że nie naśladuje, no nie moje chyba powinno być też badane! Więc może powstrzymaj się od tego typu komentarzy! Jeżeli dziewczyna wprost napiszę że dziecko nie ma z nią kontaktu, wtedy ok., masz rację, ale tutaj tego nie ma – sytuacja z dziś młody puszczony wolno leci gdzieś przed siebie wołam go nawet się nie odwrócił, ło matko lecę do lekarza bo na forum mi coś napisali. Żeby cokolwiek napisać o dziecku potrzeba trochę więcej niż 2 zdania, czy to w jedną czy w drugą stronę, a Ty może czytaj do końca bo w mojej wypowiedzi coś poza wyrwanym z kontekstu tym co zacytowałaś jest coś jeszcze!!!

          I z pozdrowieniami

          > Jesteś psychologiem-diagnostą na odległość?

          A TY??
          • aleksandra1357 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 13.03.11, 00:51
            Kilka rzeczy w opisie na pewno jest niepokojących.
            Dziecko w tym wieku na pewno się nie słucha i jak słyszy: "chodź", to biegnie w inną stronę, to normalne. Ale: ok. roczku powinno umieć pokazywać w książeczce lub w naturze różne rzeczy i robić to z przyjemnością. Wiadomo, że nie zawsze i nie na zawołanie, może nie mieć ochoty, ale przychodzi moment, że ma ochotę i pokazuje paluszkiem w książeczce rzeczy, o które pytamy.
            Wykonywanie poleceń to rzecz względna, wiadomo, że dziecko się nie słucha. Ale jak np. nigdy nie przynosi żądanych przedmiotów, nie robi tego, do czego zachęcamy (skakanie, śpiewanie, klaskanie) itp. to może być niepokojące.
            Skoro matka pisząca jest przerażona, to pewnie coś na rzeczy jest, choć może się okazać łatwe do skorygowania jakimiś ćwiczeniami.
            Lepiej dmuchać na zimne i nie ignorować swoich obaw. Najgorzej to wmawiać sobie, że wszystko jest OK, choć nie jest.
            • xxx-25 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 13.03.11, 01:34
              I zgadzam się z Tobą w 100%, ale chodzi o subtelne różnice których w opisie zabrakło, bo dziecko może nie pokazywać ale może patrzeć na odpowiednią rzecz, matka doskonale wyłapuje takie coś, a równie dobrze dziecko może zupełnie nie wchodzić w tego typu relację i nie zwracać uwagi na to co matka mówi i tu zaczyna się problem, ale w obu przypadkach nie ma pokazania palcem. Piszesz że nadchodzi taki moment, ok. może nadejść u jednego z dzieci w 15 miesiącu a u innego w 16.
              Dziecko może nie przynosić rzeczy bo akurat mama prosi o coś co jest w danej chwili „skarbem” dziecka, np. zabrany pilot. Sama autorka wątku napisała że „czasami przynosi mi jakąś zabawkę” więc jakiś kontakt jest, czyli to nie tak że zupełnie nic nie przynosi. Czasami - dla mnie to może być raz dziennie, a dla kogoś innego to np. co 3 godziny.
              Nie naśladuje czynności, dzieci nie zawsze interesują się klaskaniem, wolą np. udawać że mama odkurza.
              Nie da się jednoznacznie dopowiedzieć nie widząc dziecka i mając takie informacje jak w opisie. Tak jak napisałam jeżeli jest coś poza opisanymi sytuacjami, dodać do tego mogę że jeżeli mama która najlepiej zna swoje dziecko widzi problem to w 100% powinna iść do lekarza i nie czekać. Ale z tych kilku zdawkowych informacji absolutnie nie wynika że coś dziecku dolega i to miała na celu moja odpowiedź.
              • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 13.03.11, 10:45
                xxx-25 napisała:

                > > Jesteś psychologiem-diagnostą na odległość?
                >
                > A TY??

                Ja też nie. Ale w przeciwieństwie do Ciebie nigdzie nie twierdzę kategorycznie, że dziecko jest w 100% w normie.
                Twierdzę jedynie, że to, co opisuje autorka, jest niepokojące i że należy to sprawdzić.
                Dostrzegasz różnicę?

                Owszem, dziecko może nie naśladować stukania czy tam klaskania, bo, tak jak napisałaś w ostatnim poście, woli udawać, że odkurza. Sęk w tym, że autorka pisze, że dziecko NIE naśladuje - dla mnie 'nie' oznacza 'nie', nie rozumiem, dlaczego odczytujesz to jako 'czasem nie naśladuje'. Czyli ani nie klaszcze, ani nie udaje, że odkurza. NIE naśladuje.
                Poprzez naśladowanie dziecko się uczy, nawiązuje kontakt z matką - naśladowanie jest istotnym "składnikiem" rozwoju i jednocześnie naturalną potrzebą dziecka.
                Piętnastomiesięczne dziecko, które nie naśladuje, to może być powód do niepokoju, koniec kropka.

                Pisałam o ograniczonym kontakcie, którego Ty tu nie dostrzegłaś, ponieważ analizując rozwój dzieci w tym wieku mówi się o tzw. wspólnym polu uwagi: prawidłowo rozwijające się dziecko będzie się starało "podążać" za matką, a więc naśladować to, co ona robi, patrzeć w kierunku, który wskaże matka i samemu pokazywać jej rzeczy, które wydają mu się interesujące - stąd taką wagę przywiązuje się do pokazywania palcem. Chociaż pokazywanie palcem ma znaczenie drugorzędne, bo dziecko może sie porozumiewać innym gestem albo nawet wzrokiem - najważniejsze to wiedzieć, że potrafi się komunikować niewerbalnie, potrafi przekazać matce, jakie ma potrzeby. Dziecko autorki chyba tego nie potrafi - zobacz także ten wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/w,1017,122876994,122876994,Czy_moje_dziecko_prawidlowo_sie_rozwija_.html

                Pewnie go wcześniej nie czytałaś - ja tak, i obraz, jaki się wyłania, jest dla mnie na tyle niepokojący, że nie zgadzam się na uspokajanie matki i pisanie, że dziecko jest w 100% w normie.

                Uwierz, ja już "widziałam" na forum sporo dzieci, o których różne forumki też pisały, że nic im nie jest i że ich dziecko "miało tak samo, ale wyrosło, bo każde dziecko ma swoje tempo rozwoju" - a jednak po konsultacjach okazywało się, że to nieprawda.
                Dlatego zawsze się zjeżam zawsze, jak ktoś lekko sobie napisze, że dziecko zdrowe, a matka wyszukuje problemy na siłę.

                Powtarzam - nie twierdzę, że dziecko jest chore albo ma zaburzenia rozwoju. Twierdzę jedynie, że należy zrobić wszystko, żeby to sprawdzić.
    • pawel.zawitkowski Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 13.03.11, 21:18
      Witam,
      rzeczywiście, mając na uwadze wagę sprawy - to przecież dziecko, najlepiej sprawdzać tak stresujące wątpliwości u specjalistów, nie w internecie.
      Zrozumiałem z postu, że są Państwo pod opieką lekarską - to raz. Nie wyobrażam sobie by lekarz z Państwem na temat wspomnianych wątpliwości nie rozmawiał.
      I rozumiem, ze to on skierował Państwa do psychologa. Rozumiem też, że oczekiwanie na wizytę bywa nie do wytrzymania, ale internet nie koi lęków... :(
      W dyskusji jedni uspokajają, inni straszą, jeszcze inni radzą sprawdzić.
      To sprawdzenie jest najlepszym lekarstwem. a na razie na przerażenie i strach o swoje dziecko nikt lepszego sposobu nie wymyślił.
      Inny problem, porównywanie dzieci, czy "diagnozowanie" wirtualne nie jest dobrym pomysłem. Nie wiemy nic o dziecku, czy na przykład urodziło się o czasie, czy i an co było chore, czy miało leczone stawy biodrowe, czy ma refluks żołądkowo-przełykowy, czy było długo hospitalizowane. Wszystko wpływa na rozwój.
      A teraz najważniejsze :)
      Małe dziecko jest organizmem doskonałym. Ma niewyobrażalne możliwości kompensacji, "naprawcze", adaptacyjne, jakie tylko Państwo chcą.
      Nawet po ciężkiej chorobie, nawet czasem po poważnych opóźnieniach w zdobywaniu kolejnych umiejętności, tak jak to Pani nazwała "doganiają rówieśników". Niefortunne to określenie, ale przyjmijmy to na potrzeby tego postu.
      Czasem potrzebują pomocy, czasem szybko ewoluują same.
      Do tego potrzebne są:
      - profesjonalna i trafna ocena i diagnoza
      - odpowiednia stymulacja lub aranżacja otoczenia
      - spokój rodziców i wiara w możliwości dziecka
      Pozdrawiam
      Paweł Z.

      P.S. do pozostałych uczestników. Przepychanie się w internecie argumentami, do jakiego stopnia ktoś powinien się niepokoić lub przeciwnie, szczególnie kiedy mamy tak mało danych i nie mamy - poza własną empatią i doświadczeniami - odpowiedniego przygotowania zawodowego, zawsze prowadzi w ślepy zaułek.
      Pozdrawiam
      P
      • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 13.03.11, 22:25
        Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chciałabym Wam podziękować za odpowiedzi a zwłaszcza Panu Zawitkowskiemu :) Jestem już troszkę spokojniejsza, trochę chyba ochłonęłam po tym wszystkim. Faktycznie mam poważny problem, jednak wierzę głęboko, że będę umiała pomóc mojemu synkowi wyjść z opresji na prostą. Prosicie, żebym w punktach opisała co umie moje dziecko a czego nie. Postaram się zrobić to dokładnie.

        Umie... hm...
        -reaguje na imię gdy go wołam;
        -turla piłkę i wie że to piłka tak myślę, że wie :)
        -przychodzi , gdy mówię chodź do mamy;
        -podaje rączkę,
        -chodzi przy meblach i prowadzony za rączkę, raczkuje namiętnie, siedzi
        -reaguje na zwierzęta
        -bawi się zabawkami ale nie wiem czy zgodnie z ich przeznaczeniem :(
        -podąża wzrokiem za przedmiotami które mu pokazuję
        -reaguję na znane osoby


        Nie umie:
        -nie pokazuje palcem niczego
        -nie naśladuje czynności typu uderzanie łyżką o stół
        -nie interesują go książeczki, przewraca tylko kartki
        -nie mówi bo inaczej tego nie nazwę
        -słabo rozumie co do niego mówię
        -nie rozumie poleceń, poza chodź do mamy, masz am(jedzonko)
        -nie umie sam jeść(wszystko wyrzuca nawet nie ugryzie)

        Synek urodził się tydzień po terminie poprzez cc, 10 pkt w skali Apgar, zdrowy na nic nie chorował, nie licząc 2 przeziębień i kataru. Od ok 2 miesiąca życia był rehabilitowany, z powodu wzmożonego napięcia mięśniowego, ale już po rehabilitacji.
        Ogólnie jest bardzo pogodny, często się uśmiecha, sporo gaworzy, wszędzie go pełno jak raczkuje, bardzo lubi muzykę. Ale właśnie bardzo mnie martwi to że nie umie mi pokazać czego chce, nie pokazuje nic na spacerze. Taki właśnie trochę ograniczony kontakt z nim mam. Chociaż ostatnio mozolnie pokazujemy i tłumaczymy i nawet sporadycznie coś powtórzy, np otworzył szufladę w kuchni jak mu pokazałam jak to zrobić i próbował postukać łyżeczką o łyżeczkę, udało mi się nawet przeczytać mu bajkę bez uciekania i przewracania kartek. Światełko w tunelu się pokazało takie drobiazgi a niesamowicie cieszą.
        Mam nadzieję, że terapia mu pomoże i będzie się rozwijał w pełni normalnie.
        Co nie zmienia faktu że bardzo kochamy synka bez względu na wszystko:)
        Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za Wasze opinie i rady :)
        • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 14.03.11, 08:54
          Zestresowana_matko, dużo w Twoim opisie pozytywnych rzeczy - to dobrze rokuje, że się tak wyrażę. :))

          Mam jeszcze pytanie: co to znaczy "podąża wzrokiem za przedmiotami, które mu pokazuję"? Czy to oznacza, że jeśli pokażesz synkowi palcem jakąś rzecz, to on na nią spojrzy? W sensie potrafi "iść" za Twoim palcem, a więc rozumie ten niewerbalny sposób komunikacji? Jeśli tak, to jest bardzo pozytywne. :)

          Mam tylko pytanie odnośnie rehabilitacji. W innym wątku napisałaś, że syn miał obniżone napięcie, a tu piszesz, że wzmożone - to w końcu jak to było? :)

          Psycholog z pewnością będzie umiał wszystko zinterpretować i np. ocenić, czy zabawki są używane "zgodnie z przeznaczeniem", chociaż u tak małego dziecka trudno oczekiwać, żeby wszystko robiło tak, jak to sobie umyslił producent. ;))

          Kiedy masz tę wizytę?
          Daj znać, jak poszło.
          • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 14.03.11, 09:49
            Witam i przepraszam za mylenie pojęć :) To wszystko ze stresu :) Chodziło mi o wzmożone napięcie mięśniowe ale jak już pisałam pod tym kątem wszystko jest już w porządku:)
            Wizytę u psychologa mam za 2 tyg, trochę długo ale co zrobić muszę czekać, w między czasie mam zrobić dziecku USG główki, które neurolog parę miesięcy temu niestety przegapiła i prawdopodobnie nie uda się go zrobić bo już ciemiączko zarosło prawie, ewentualnie tomografia nas czeka :)
            Pisząc na forum nie oczekiwałam od nikogo żadnej diagnozy, bo to jest oczywiście nie możliwe, chodziło mi raczej o to, że dałomi to możliwość wyrzucenia z siebie strachu o synka, możliwość porozmawiania z innymi ludźmi o swoich obawach.
            Diagnoza i leczenie jak najbardziej tylko u lekarza ale takie forum czasem pozwala spojrzeć na swój lęk z dystansu.
            Bardzo Wam dziękuję a wszystkie wypowiedzi :)
            • adamowicz_a Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 14.03.11, 10:18
              Zestresowana Mamo!
              Jest NAPRAWDĘ dużo pozytywów w tym, co piszesz o swoim Synku. Zdaję sobie sprawę, że stres troche zaciemnia Ci obraz i w tym momencie totalnego zeschizowania trudno Ci złapać dystans. W oczekiwaniu na wizyte u psychologa spróbuj chociaż na 2 dni odciąć sie od internetu, złych mysli i tak jak radziła Kobieta Pracująca Madzi Karwowskiej: "Zachwycaj się jego osobowością" :))) Zachwycaj się tym, co umie, jaki jest sliczny, kochany, tym, że próbuje mówić, ogląda książeczki... Nie wymuszaj niczego tylko sie zachwycaj. Jeśli uda Ci sie choc na te 2 dni wyluzować, to będzie super, odpocznie On i Twoja głowa :) Spróbuj, proszę... Znajoma psycholog dała mi właśnie taką radę i udało mi się :) Grunt to pozytywne myslenie - w KAŻDYCH okolicznościach. Jeśli złe mysli i przeczucia nie pozwalają na optymizm, to spróbuj choć na te 2 dni wmówić sobie że jest inaczej. Potwierdzanie Twoich przypuszczeń swoją drogą (usg, lekarze), a wspieranie i wiara z Synka swoją. Na pewno kochasz Go najmocniej na świecie i boisz się o Jego rozwój (przechodziłam to wszystko), ale pozwól sobie na lekkie spuszczenie pary i napięcia.Chociaż na chwilę. Dla Waszego zdrowia. Myslisz sobie: "Jak tu wyluzować, skoro mam dziecko, które wymaga wczesnej interwencji. Łatwo sie mówi." Oczywiście, trudno to zrobić, ale SPRÓBUJ. Bo to się DA zrobić.
              I powtórzę jeszcze raz: Twój Synek jest Fantastycznym Facetem :) I Ty tez masz to sobie powtarzać. Na głos!!!! :)
              Pozdrawiam, Ania
      • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 14.03.11, 08:45
        pawel.zawitkowski napisał

        > P.S. do pozostałych uczestników. Przepychanie się w internecie argumentami, do
        > jakiego stopnia ktoś powinien się niepokoić lub przeciwnie, szczególnie kiedy m
        > amy tak mało danych i nie mamy - poza własną empatią i doświadczeniami - odpowi
        > edniego przygotowania zawodowego, zawsze prowadzi w ślepy zaułek.

        Panie Pawle,
        ma Pan rację, że w przypadku wątpliwości, czy rozwój dziecka przebiega prawidłowo, nie należy szukać porady w internecie - zgadzam się z tym zdecydowanie.

        W przypadku jednak, gdy matka JUŻ napisała taki post i oczekuje ukierunkowania, na radę "nie szukaj porad w necie" jest już za późno. A skoro słowo się rzekło i post zaniepokojonej mamy jest już wysłany, nie wyobrażam sobie, żeby odpowiedź w stylu "twoje dziecko jest zupełnie normalne, daj mu spokój, daj mu czas" (piszę ogólnie, abstrahując od mojego, jak Pan to raczył nazwać, "przepychania się argumentami" z xxx-25) zostawić bez komentarza, skoro istnieją przesłanki, że tak różowo nie jest.
        Jeżeli matka już zapytała i dostała odpowiedź, która moim zdaniem może bardziej zaszkodzić, niż pomóc, zawsze będę reagować. Żeby to uzasadnić, wystarczy przeprowadzić proste rozumowanie:
        1. Jeżeli dziecko ma problemy rozwojowe i matka, posłuchawszy życzliwych podpowiedzi internautów, nie zrobi nic, dziecko traci cenny czas. Jeżeli posłucha innej rady i skonsultuje swoje obawy ze specjalistą, dziecko może zyskać mnóstwo.
        2. Jeżeli dziecko nie ma problemów rozwojowych, a matka posłucha np. mnie ;) i uda się do specjalisty, nie ryzykuje w zasadzie niczego - trochę się może postresuje przed wizytą, tyle że nie jest to nic nowego czy nieznanego, bo zakładam, że osoba prosząca o pomoc w ocenie rozwoju dziecka już się tym rozwojem stresuje. Może natomiast zyskać spokój i poczucie, że zrobiła wszystko jak należy.
        To trochę jak z zakładem Pascala ;) - człowiek nie traci nic, a może zyskać bardzo wiele. Dlatego nie rozumiem osób, które w necie lekko sobie piszą "wszystko jest ok", nie zastanawiając się jednocześnie nad odpowiedzialnością. Jeszcze raz powtarzam, że zgadzam się, że w internecie nie należy szukać diagnoz - ale mnóstwo osób tak robi i, co więcej, traktuje rady internautów jak wyrocznię. Można się na to zżymać, ale skoro to zjawisko i tak istnieje, IMO trzeba przynajmniej próbować równoważyć potencjalne "szkody".

        Oczywiście, że postawa "dmuchać na zimne" wynika z moich własnych doświadczeń, nie zamierzam zaprzeczać. Właśnie dlatego nie chcę siedzieć cicho, kiedy ktoś taką martwiącą się matkę zamierza uspokajać. Gdyby dawno temu ktoś mnie w ten sposób uspokoił i uśpił moją czujność, kto wie, jak teraz wyglądałby rozwój mojego dziecka.

        Nigdy nie piszę, że dziecku na pewno coś jest, a jedynie, że należy to sprawdzić.
        Jeśli ktoś uważa, że przesadzam, próbuje mi to przekazać i uzasadnić, ja z kolei próbuję uzasadnić moje stanowisko - i tyle. Ale ja to nazywam dyskusją, a nie przepychaniem się argumentami.
        • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 14.03.11, 12:14
          Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek matka w sytuacji, kiedy ma już skierowanie na badanie u psychologa i ma jakiekolwiek wątpliwości odnośnie rozwoju swojego dziecka rezygnowała z opinii specjalisty na rzecz uspokajającej wypowiedzi anonimowej osoby.
          Natomiast snucie czarnych scenariuszy może tylko wpędzić taka matkę w poczucie beznadziei a to na pewno odbije się na jej relacji z dzieckiem i przyniesie więcej szkody niż pożytku.
          Dlatego wolę anonimowe mamy uspokajające niż anonimowe mamy straszące :)
          Takie jest moje zdanie, gdyż zakładam, że ta mam nie pisała z myślą, że jeśli internauci ją uspokoją to zrezygnuje z wizyty u specjalisty.
          • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 14.03.11, 14:33
            Tak sobie siedzę i myślę, że wszyscy macie ogrom racji w tym co piszecie, dlatego przestałam czytać i porównywać rzekome objawy w danych schorzeniach :) Co będzie to będzie :) Ale tak jak pisałam wypowiedzenie "na głos" moich obaw i lęków związanych z dzieciątkiem dało mi bardzo dużo w sensie takiego jakby wsparcia i poczucia, że nie jestem osamotniona ze swoimi lękami.
            Zwłaszcza, że mieszkam bardzo daleko od rodziny, bo z mamą dzieli mnie 600 km :):) i nie bardzo mam z kim porozmawiać o tym co mnie dręczy, jestem nie licząc męża sama z tym problemem, a wiadomo człowiek jakoś radzić sobie musi bo inaczej by zwariował :) Mam głęboką i szczerą nadzieję, że synek będzie zdrowy a to niestety może mi tylko lekarz powiedzieć.
            Trzymajcie mocno kciuki, żeby się okazało, że wyolbrzymiłam sobie cały problem i w rzeczywistości nie jest aż tak tragicznie niż mi się wydaje.
            A muszę się Wam przyznać, że mam tendencję to wyolbrzymiania wszystkiego, to moja taka swego rodzaju wada :)
            Zresztą na pewno się ze mną zgodzicie w tym, że każda matka jest przewrażliwiona na punkcie swojego maleństwa.
            Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję za wsparcie, to dla mnie bardzo dużo znaczy :)
          • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 15.03.11, 15:57
            beszalu napisała:

            > Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek matka w sytuacji, kiedy ma już skierowani
            > e na badanie u psychologa i ma jakiekolwiek wątpliwości odnośnie rozwoju swojeg
            > o dziecka rezygnowała z opinii specjalisty na rzecz uspokajającej wypowiedzi an
            > onimowej osoby.

            Ja też sobie nie wyobrażam.
            A jednak są na świecie rzeczy, o których nie nie śniło filozofom. ;)
            A poważnie - wystarczy że matka uspokojona wpisami "dziecko jest zupełnie normalne, a ty zajmij się czymś, zamiast szukać problemu na siłę" (autentyk) odpuści sobie i podejmie temat dopiero po paru miesiącach - dziecko jest o te kilka miesięcy w plecy. Przy problemach rozwojowych to jest dużo.

            Znałam matkę, która popełniła taki post o swoim dziecku i była przez forumki uspokajana czy posądzana o szukanie problemów z powodu braku lepszych zajęć. Napisałam jej to, co zwykle piszę - czyli że warto dmuchać na zimne i sprawdzić. Przez jakiś czas się nie odzywała, a potem odezwała się już do mnie na priv. Nie pisała już na forum, bo potrzebowała konkretów, a nie głaskania po głowie i odstresowania. Przegadałyśmy problem, znalazłyśmy fachowca w jej okolicy i dziecko dostało odpowiednią pomoc.

            Jest duża różnica pomiędzy powiedzeniem "nie wygląda to źle, ale skoro się niepokoisz, wybierz się do specjalisty" a "twoje dziecko jest zupełnie w normie, wkręcasz sobie coś".
            Tak samo jak jest różnica pomiędzy "wygląda na to, że twoje dziecko ma autyzm" a "pewne rzeczy są niepokojące, należałoby się skonsultować ze specjalistą".
            Dostrzegasz różnicę?
            Ja właśnie tym wszystkim mamom - uspokajaczkom w wersji "wszytko jest ok, ja wprawdzie się na zaburzeniach rozwoju nie znam, ale na pewno z Twoim dzieckiem jest wszystko w porządku" mówię, żeby się zastanowiły, czy aby nie wykonują kreciej roboty.
            Sama nigdy nie stawiam diagnoz, nie piszę wprost, że problem jest, bo po pierwsze, nie mam do tego prawa, po drugie, mam świadomość faktu, że czasem opis wygląda gorzej, niż rzeczywistość.

            > Natomiast snucie czarnych scenariuszy może tylko wpędzić taka matkę w poczucie
            > beznadziei a to na pewno odbije się na jej relacji z dzieckiem i przyniesie wię
            > cej szkody niż pożytku.

            Nie demonizujmy - między stresem a poczuciem beznadziei istnieje jeszcze całkiem sporo opcji. :)
            Zresztą matka zamartwiająca się również nie jest idealna. Wiem, bo mam to za sobą - dopóki nie wiedziałam, co jest mojemu dziecku, zamiast spędzać z nim czas, bez przerwy je obserwowałam pod kątem "nienormalnych" zachowań.

            Jak mówię - trzeba zachować umiar. I w uspokajaniu, i w "straszeniu", jak to przesadnie (rozumiem, że żartobliwie) ujęłaś.
            Nigdy nikogo nie straszyłam, więc tu sumienie mam czyste.
            A i tak zawsze wszystkie "uspokajające" na mnie najeżdżają. ;))
            • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 15.03.11, 16:24
              Witam, widzę, że mój post wywołał swego rodzaju lawinę :) Zupełnie nie potrzebnie :)
              Chciałam Was wszystkich zapewnić, że synek zostanie zdiagnozowany przez lekarza nie przez internet :)
              Ale właśnie dzięki temu forum udało mi się ochłonąć, z pierwszego szoku i spojrzeć na wszystko trzeźwo (jeśli mogę to tak ująć) jak już pisałam wcześniej mogłam się wygadać. A jest to bardzo potrzebne, jeśli chce się pomóc dziecku najpierw trzeba samemu się pozbierać. I to właśnie dzięki Wam nie patrzę już na wszystko przez czarne okulary :)
            • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 15.03.11, 17:08
              Ja też sobie nie wyobrażam.
              > A jednak są na świecie rzeczy, o których nie nie śniło filozofom. ;)
              > A poważnie - wystarczy że matka uspokojona wpisami "dziecko jest zupełnie norma
              > lne, a ty zajmij się czymś, zamiast szukać problemu na siłę" (autentyk) odpuści
              > sobie i podejmie temat dopiero po paru miesiącach - dziecko jest o te kilka mi
              > esięcy w plecy. Przy problemach rozwojowych to jest dużo.

              Ale piszemy o tej konkretnej mamie, która pisała, że konsultowała się z lekarzem i zamierza iść do specjalisty, bo ma skierowanie.
              Widać, ze ta konkretna mama niczego nie zamierza sobie odpuszczać.

              > Nie demonizujmy - między stresem a poczuciem beznadziei istnieje jeszcze całkie
              > m sporo opcji. :)
              > Zresztą matka zamartwiająca się również nie jest idealna. Wiem, bo mam to za so
              > bą - dopóki nie wiedziałam, co jest mojemu dziecku, zamiast spędzać z nim czas,
              > bez przerwy je obserwowałam pod kątem "nienormalnych" zachowań.

              Może dla Ciebie istnieje sporo opcji, ale nie wiesz tak naprawdę jak internetowe straszenie wpływa na inne mamy.
              Ja i moje dziecko spędzamy na różnych oddziałach szpitalnych większość część roku i osobiście wolę usłyszeć, że będzie dobrze i nawet nie rozważać innych rozwiązań, a "przegadywaniem problemu" i "konkretami" zajmują się lekarze i rehabilitanci, którym zaufałam i którzy świetnie prowadzą mojego syna. Od całej reszty oczekuje tylko i aż pocieszenia, bo to daje wielkiego kopa do dalszego działania.

              Moim osobistym zdaniem wystarczy napisać:
              "Droga autorko, jesteś bardzo uważną i troskliwą mamą. Dobrze, że dzielisz się wątpliwościami ze swoim lekarzem. Wierzę, że wszystko będzie dobrze i niepotrzebnie się martwisz. Powodzenia"


              • mts_0 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 15.03.11, 19:54
                Wiesz, ja przez pierwsze pół roku słyszałam takie pocieszenia nawet od lekarzy: "normale dziecko, proszę się nie stresować", itp. Tylko mi cały czas coś nie pasowało. Nawet neurolog zamiast powiedzieć "konieczna jest rehabilitacja" powiedział "niech mały sobie troche poćwiczy, to się rozrusza" Przez takie teksty straciłam pół roku rehabilitacji i mój synek ma prawdziwe problemy z motoryką. Nagle, gdy w wieku 7 m-cy psycholog stwierdził duże opóźnienie wszyscy stwierdzili, że rzeczywiście tak jest, Neurolog była nawet zdziwiona, że do tej pory nie byłam jeszce u okulisty i innych lekarzy.
                Są różne typy mam - takie które szukają pocieszenia i takie, które potrzebują impulsu do działania, potwiedzenia, że ich niepokoje mają sens. Tym pierwszym pomaga tekst "nie jest tak źle, ale jeszcze sprawdź", tym drugim trzeba jasno powiedzieć "nie jest dobrze, nie jesteś przewrażliwiona, walcz o swoje dziecko". Problem tylko w rozpoznaniu, kto czego potrzebuje :-)
                Osobiście uważam, że lepiej mamę zestresować i niech specjalista ją uspokoi, niż złudnie pocieszyć.
                • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 08:35
                  Mam zupełnie inne doświadczenia ze specjalistami. Zaraz po urodzeniu dostaliśmy mnóstwo skierowań do wszystkich możliwych specjalistów. Nikt mnie złudnie nie pocieszał ani nie dołował.
                  U psychologa byliśmy już 3 razy i cały czas trzymamy rękę na pulsie...ale nie o tym chciałam.
                  Uważam, ze ta konkretna mama nie potrzebuje, żeby ją stresować.
                  Poza tym po przeczytaniu wszystkim postów na temat jej dziecka uważam, że maluszek spisuje się całkiem fajnie, więc pisanie "na 100% masz problem" jest błędem, ale o tym mam nadzieję przekona ją specjalista.
                    • xxx-25 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 09:45
                      Też uważam że z dzieckiem nie jest źle, super że idzie do lekarza który wszystko wyjaśni i zobaczy dziecko. Przykre są te diagnozy i elaboraty na temat choroby i cóż tez może jeszcze być, sądzę że takimi rzeczami powinien zajmować się specjalista nie mamuśka która „aż się jeży”. No i nie oszukujmy się jakby diagnozy przez net były trafne, mielibyśmy głownie internetowe przychodnie, ale jakoś nie powstają. Dodatkowo po prostu nie na miejscu jest pisać osobie tak mocno nakręconej że jej dziecko jest chore, że jest bardzo źle. Tym bardziej że naprawdę z opisów nie wynika by było fatalnie, może coś niepokoić, ale wszystko na spokojnie i bez stresu można wyjaśnić u SPECJALISTY. Przez net można pogdybać, można co najwyżej z ciekawości porównać dzieciaki(to tez w mojej wypowiedzi starałam się zrobić), ale nie jest to ABSOLUTNIE zamiast specjalisty i wątpię by były mamy aż tak hmmmm prostolinijne które 3 wpisy na forum cenią bardziej niż radę lekarza który widzi dziecko.
                      • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 11:06
                        xxx-25 napisała:

                        > nie mamuśka która „aż się jeży”. No i nie oszukujmy się j
                        > akby diagnozy przez net były trafne, mielibyśmy głownie internetowe przychodnie
                        > , ale jakoś nie powstają. Dodatkowo po prostu nie na miejscu jest pisać osobie
                        > tak mocno nakręconej że jej dziecko jest chore, że jest bardzo źle.

                        Widzę, że wyraźnie pijesz do mnie, szkoda że się po drodze nakręciłaś.
                        Poproszę o konkretny cytat - w którym miejscu stawiam diagnozę albo piszę, że "dziecko jest chore" i że "jest źle"?

                        Bo póki co jedyny kategoryczny osąd został w tym wątku wydany przez Ciebie, cytuję: "jeżeli martwi Cię tylko to co opisałaś to dziecko jest w 100% w normie".
                        • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 11:33
                          Te wypowiedzi:

                          "Dziecko założycielki wątku tego nie potrafi, więc pisanie, że jest takie samo, jak Twoje, i że jest w "100% normie", jest delikatnie mówiąc nonszalancją. Ale wiadomo - nie Twoje dziecko, to sobie możesz lekką ręką wystukać na klawiaturze, że jest w 100% zdrowe. "

                          oraz:

                          "Do Zestresowanej_matki: dobrze, że wybrałaś się do psychologa - lepiej dmuchać na zimne. To, co opisujesz, niestety może być niepokojące."

                          są trochę przesadzone.

                          Piszesz z perspektywy własnych doświadczeń i chcesz pomóc, ale uważam, że tej mamie niepotrzebne są takie teksty. Ona pisała, że i tak chce iść do specjalisty, a opis jej dziecka jest moim zdaniem opisem całkiem przeciętnego dziecka.
                          I jeszcze raz podkreślę, że nie wierzę w to, że matka mająca jakiekolwiek wątpliwości uwierzy internautom ignorując swoja intuicję i nie skieruje się ze swoimi obawami do specjalisty.
                          Natomiast niestety, matki tak mają, że przejmują się bardziej niż powinny i dołowanie dziewczyny, która ma nick" zestresowana_matka" mija się z celem.
                          • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 14:23
                            beszalu napisała:

                            > Te wypowiedzi:
                            >
                            > są trochę przesadzone.

                            Są przesadzone Twoim zdaniem - ok. Z Twojej perspektywy są, z mojej nie są.
                            Tyle że prosiłam o podanie przykładów, gdzie twierdzę, że dziecko jest chore, ponieważ to właśnie zdaje się mi imputować xxx-25, cytuję: Dodatkowo po prostu nie na miejscu jest pisać osobie tak mocno nakręconej że jej dziecko jest chore, że jest bardzo źle.

                            Czy naprawdę jesteś w stanie postawić znak równości między twierdzeniem "to może być niepokojące" a "dziecko jest chore"?

                            Co ciekawe, nie tylko ja w tym wątku napisałam, że pewne rzeczy mogą niepokoić, a tylko ja "straszę". czy dlatego, że ośmielam się napisać, co dokładnie wydaje mi się niepokojące?
                            Oczywiście, że piszę ma podstawie własnych swojego doświadczeń - tak jak Ty piszesz na podstawie Twoich, bardzo pozytywnych w kwestii otrzymania konkretnej pomocy - o czym pisałam chwilę temu, odpowiadając bezpośrednio na Twój post.

                            Jestem na forum od ładnych paru lat i niestety już kilkoro dzieci, których matki, jak to określasz, "straszyłam", dzięki mojemu (i nie tylko mojemu oczywiście - nie chcę tu z siebie robić jakiegoś samotnego bojownika o prawdę ;))) "straszeniu" wiedziały, w którą stronę iść i jakiego specjalisty szukać - a tym samym szybko dostały profesjonalną pomoc.

                            Możemy sobie tak tu dyskutować jeszcze długo. Tak czy owak zawsze kiedy ktoś będzie wydawał kategoryczne sądy na temat rozwoju dziecka, którego nie widział (obojętnie w którą stronę, zaznaczam), będę protestować. Bo o to tu tak naprawdę chodzi - i od tego się zaczęła cała dyskusja.
                            Nawiasem mówiąc z Tobą się bardzo przyjemnie dyskutuje ;))
                            Pozdrawiam :)
                            • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 16:27
                              Ok, obie piszemy czerpiąc z własnych doświadczeń i każda z nas pewnie co innego chciałaby usłyszeć, ale:

                              > Czy naprawdę jesteś w stanie postawić znak równości między twierdzeniem "to moż
                              > e być niepokojące" a "dziecko jest chore"?

                              Ja jestem takim typem przewrażliwionej matki, że gdybym przeczytała o swoim dziecku, że jego zachowania są niepokojące pewnie bym się jeszcze bardziej nakręciła.

                              > Jestem na forum od ładnych paru lat i niestety już kilkoro dzieci, których matk
                              > i, jak to określasz, "straszyłam", dzięki mojemu (i nie tylko mojemu oczywiście
                              > - nie chcę tu z siebie robić jakiegoś samotnego bojownika o prawdę ;))) "stras
                              > zeniu" wiedziały, w którą stronę iść i jakiego specjalisty szukać - a tym samym
                              > szybko dostały profesjonalną pomoc.

                              Dalej uważam, że szukanie takich porad wśród internautów może być niebezpieczne. Nie rozumiem czemu nie zaufać pediatrom prowadzącym nasze dzieci. Oni widzą dziecko i mają większą wiedzę na temat problemów rozwojowych wieku dziecięcego od osób, które piszą tylko czerpiąc z własnego doświadczenia.
                              Jeśli nie ufasz swojemu pediatrze, to znaczy, że należy wybrać innego. Nie wyobrażam sobie, że mojego syna prowadzi pediatra, co do którego ja mam jakiekolwiek wątpliwości.
                              Pediatra powinien kierować dziecko do specjalistów, nie znajoma z internetu.

                              A teraz prześledźmy wszystkie wypowiedzi naszej zestresowanej mamy:

                              "Jesteśmy pod opieką lekarską mam umówioną wizytę u psychologa. Strasznie się boję o dalszy rozwój synka"

                              "wierzę głęboko, że będę umiała pomóc mojemu synkowi wyjść z opresji na prostą."

                              "Witam i przepraszam za mylenie pojęć :) To wszystko ze stresu"

                              "Pisząc na forum nie oczekiwałam od nikogo żadnej diagnozy, bo to jest oczywiście nie możliwe, chodziło mi raczej o to, że dało mi to możliwość wyrzucenia z siebie strachu o synka, możliwość porozmawiania z innymi ludźmi o swoich obawach. "

                              "Trzymajcie mocno kciuki, żeby się okazało, że wyolbrzymiłam sobie cały problem i w rzeczywistości nie jest aż tak tragicznie niż mi się wydaje. "

                              Ta mama ewidentnie potrzebuje wsparcia moralnego, a nie potwierdzania jej w jej obawach. Serio, serio :) To jest mama, którą ja byłam jakiś rok temu - pełno skierowań do specjalistów i wielka niewiadoma jak synek będzie się rozwijaj w przyszłości.
                              Droga zestresowana mamo, wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że trafisz na dobrych specjalistów, ale jeszcze większa, że Twój synek w ogóle tych specjalistów nie będzie potrzebował.


                              • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 17:19
                                beszalu napisała:

                                > . Nie rozumiem czemu nie zaufać pediatrom prowadzącym nasze dzieci. Oni widzą d
                                > ziecko i mają większą wiedzę na temat problemów rozwojowych wieku dziecięcego o
                                > d osób, które piszą tylko czerpiąc z własnego doświadczenia.
                                > Jeśli nie ufasz swojemu pediatrze, to znaczy, że należy wybrać innego. Nie wyob
                                > rażam sobie, że mojego syna prowadzi pediatra, co do którego ja mam jakiekolwie
                                > k wątpliwości.

                                To, co przedstawiasz, to pewien ideał - miło byłoby w niego wierzyć, niestety znam całe mnóstwo przypadków (swój i innych matek w podobnej do mojej sytuacji), kiedy pediatrzy się, mówiąc oględnie, nie popisali.
                                Na temat wirusów, bakterii i przeziębień pewnie mają wiedzę. ;)
                                Niestety o całościowych zaburzeniach rozwoju większość nie ma pojęcia. Może ich na studiach tego nie uczyli, a im się nie chce dokształcać, nie wiem...
                                Wiem natomiast, że wielu lekarzy nie jest w stanie określić, czy dziecko może być np. w grupie ryzyka autyzmu, jeżeli objawy nie są ewidentne - czytaj: bijące po oczach.
                                Tymczasem zbadanie samego ryzyka (nie mówię o diagnozie, bo to dwie różne rzeczy i diagnozę stawiają specjaliści) nie jest superskomplikowane. Tylko trzeba wiedzieć, czego szukać - a spora część pediatrów niestety nie wie. Skoro dziecko patrzy w oczy i się przytula, to problemu autyzmu ich zdaniem nie ma.
                                I ja naprawdę nie demonizuję - wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum dotyczące np. zespołu Aspergera i poczytać.
                                Taka jest nasza rzeczywistość, niestety. Dlatego mozna się zżymać na matki szukające odpowiedzi na swoje pytania w necie - ale jeśli się puka do jednego lekarza, potem do drugiego i trzeciego, oni wszyscy mówią, że jest ok, a matka widzi, że coś jest jednak nie tak, to gdzie ma szukać? Owszem, pediatra POWINIEN kierować do specjalistów, tak jak piszesz. A co, jeśli nie skieruje? Zaufać mu i potem obudzić się z ręką w nocniku? Ja za takich 'zaufanych" pediatrów dziękuję, wybieram poszukiwania na własną rękę.

                                Autorka wątku miała to szczęście, że lekarz nie zbagatelizował jej obaw o rozwój dziecka - i to jest pozytywne, bardzo. :)
                                • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 20:24
                                  Witajcie, spór widzę toczy się dalej :) Chciałabym się Wam pochwalić... mój synek wczoraj zaczął chodzić!!!!!!! Hurra :) Przyniósł mi książeczkę dzisiaj żeby mu poczytać i podawał wszystko o co poprosiłam normalnie jestem w szoku i to ciężkim :)
                                  Mam ogromną nadzieję że badania wyjdą dla nas pomyślnie. Trzymam kciuki za wszystkie dzieciaczki w podobnej sytuacji jak mój synek :)
                                  • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 17.03.11, 08:27
                                    Ależ to nie spór tylko gorąca dyskusja jedynie :)
                                    Gemmavera ja wszystko rozumiem, tylko pediatra to najważniejszy lekarz w życiu dziecka. Ja wybierałam bardzo długo i jestem niezwykle zadowolona (i nie jest to pediatra przyjmujący prywatnie). W każdym zawodzie są Ci lepsi i gorsi. Wybierajmy lepszych, zamiast schodzić do internetowego podziemia, bo oprócz tych mam, które niepokoją się o swoje dziecko i mają rację jest tez sporo tych, które mają zdrowe dzieci, ale umierają ze strachu, że coś z nimi nie tak, bo ktoś w internecie zasugerował, że ich dziecko zachowuje się niepokojąco.

                                    Zestresowana mamo wspaniałe wieści! Oby tak dalej :)
                                    • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 17.03.11, 12:19
                                      beszalu napisała:

                                      > Gemmavera ja wszystko rozumiem, tylko pediatra to najważniejszy lekarz w życiu
                                      > dziecka. Ja wybierałam bardzo długo i jestem niezwykle zadowolona (i nie jest t
                                      > o pediatra przyjmujący prywatnie).

                                      Ok, ok, tylko jak wybrać dobrego pediatrę?
                                      Naprawdę nie każdy ma tyle szczęścia i tyle możliwości, co Ty.
                                      Weźmy pediatrę z polecenia, czyli takiego, którego gorąco polecają nam np. znajomi - ktoś taki może być super jeśli chodzi o diagnozowanie, czy przeziębienie jest wirusowe, czy bakteryjne, może mieć super podejście do dzieci i nie bagatelizować problemów, a mimo wszystko nie rozpoznać CZR. Mało kto wie, że właśnie na bilansie dwulatka "powinny" tego typu problemy wyjść. Tymczasem bilanse dwulatka w przeważającej większości przypadków polegają na zważeniu, zmierzeniu i zapytaniu, czy dziecko mówi. Jak nie mówi - nie szkodzi, dajmy my czas. Koniec badania.

                                      No więc wyobraź sobie, że masz takiego super pediatrę i jesteś bardzo zadowolona.
                                      Niestety nie jesteś w stanie przewidzieć, czy w razie tego typu (mówię o CZR) problemów nie odeśle Cię do domu np. z tekstem "chłopcy później zaczynają mówić". Nie wiesz tego, dopóki Cię to nie spotka. I sęk w tym, że jeśli to Cię spotka, to jest już za późno.

                                      Mam dwoje dzieci, starsze ma 10 lat, przeprowadzałam się ze trzy razy, więc już pewne doświadczenie z pediatrami posiadam. ;))
                                      Od urodzenia starszego dziecka miałam super pediatrę, taką naprawdę z powołania, miłą, która w razie czego od razu wysyłała na badania do pobliskiego szpitala, gdzie pracowała, a jeśli poprosiłam, bez problemu wypisywała skierowania do specjalisty (ortopeda, okulista - wtedy do okulisty były jeszcze potrzebne skierowania :)). Układ był super i byłam bardzo zadowolona.
                                      Potem moje dziecko dostało diagnozę (w wieku 4,5 roku). Ale nawet nie miałam pretensji do lekarki, że niczego nie zauważyła, mimo że moje dziecko zachowaniem odstawało od normy - po tym, jak mi się zdarzyło usłyszeć od lekarza z tytułem "dr" przez nazwiskiem, że to nie autyzm. ;)
                                      Na kolejnym bilansie, kiedy moje dziecię już przecież miało oficjalny papier z diagnozą, moja wspaniała pediatra zakreśliła w książeczce zdrowia "rozwój psychospołeczny w normie", okraszając to komentarzem, że moje dziecko na pewno z tego wyjdzie, więc po co mu bruździć w papierach. :/
                                      Heh, no i to był moment, w którym straciłam do niej zaufanie zupełnie. I szacunek chyba też.

                                      Oczywiście, zmieniłam pediatrę, ale jak widzisz, stało się to po fakcie - wcześniej nie mogłam tego przewidzieć. Tak jak nie mogłam przewidzieć, że ona nie ma pojęcia o całościowych zaburzeniach rozwoju i nie potrafi ich "wyłapać".

                                      Inna sprawa - nie każdy ma wybór spośród kilkunastu pediatrów, wystarczy chociażby mieszkać na wsi. I nie każdy może sobie pozwolić na chodzenie prywatnie - to kolejna brutalna prawda.

                                      Jeszcze jedno - nie przesadzajmy z tym internetowym "podziemiem". :))
                                      Na naszym forum, gdzie czasem doradzamy zaniepokojonym matkom, nie stosujemy jakichś tajemnych praktyk oraz czarów. ;) Nie twierdzimy, że jesteśmy w stanie postawić diagnozę na odległość. Po prostu porównujemy opis dziecka z naszymi własnymi doświadczeniami (matki szukające pomocy właśnie tego chcą - co zaznaczam, żeby nie było, że je ścigamy po sieci, strasząc ;)), a potem wskazujemy konkretnego specjalistę, który zna się na rzeczy. Lżejsze formy autyzmu naprawdę są trudne do "zobaczenia" przez pediatrów, jeżeli ci się nie dokształcają i tym samym nie wiedzą, na co zwrócić uwagę. Natomiast jak się takiej zaniepokojonej matce podrzuci konkretny namiar na specjalistę i ona się do tego specjalisty wybierze, to ma szansę na rzetelną diagnozę. I po tej diagnozie albo zaczyna z dzieckiem terapię, albo nareszcie może spać spokojnie. A przecież o to tu chodzi - żeby po pierwsze, pomóc dziecku, jeśli istnieje taka potrzeba, po drugie, żeby pomóc matce się uspokoić. Nawet jeśli to się odbywa kosztem zwiększonego przez jakiś czas poziomu stresu.

                                      W tym wątku nie chciałam nikogo straszyć. W zasadzie pewnie bym się nie odezwała, bo Zestresowana_mama napisała, że jest umówiona do psychologa, wspomniała o wczesnym wspomaganiu, co sugerowało, że rozmawiała na ten temat z lekarzem. Nie miałam więc powodu pisać jej "słuchaj, trzeba to sprawdzić" - skoro ona właśnie napisała, że idzie to sprawdzić. :)
                                      Moje posty na temat tego, co jest niepokojące, były skierowane nie do Zestresowanej, ale do xxx-25, bo zdenerwowało mnie jej kategoryczne "twoje dziecko jest w 100% normalne" napisane, jakby miała świetną wiedzę na temat rozwoju maluchów. Stąd moje posty później, i pośrednio stąd cała ta dyskusja, która już nie ma specjalnie związku z pierwszym postem Zestresowanej. :)
                                      Zresztą to jest moim zdaniem dobra i potrzebna dyskusja.
                                      • beszalu Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 17.03.11, 13:38
                                        Ja też uważam, że ta dyskusja jest potrzebna.
                                        Pediatra rzecz jasna nie musi wiedzieć wszystkiego, wystarczy, że nie lekceważy niepokoju matki i pomaga skierować do odpowiedniego specjalisty. To nie jest wiele i większość znanych mi pediatrów stosuje takie standardy w swojej praktyce.

                                        Natomiast nie wierze w porównywanie dzieci przez internet.
                                        Takie porównywanie może spowodować, że matka przez wiele następnych miesięcy będzie szukać u swojego zdrowego dziecka problemów, bo przecież dziecko anonimowej X też nie robiło w tym wieku danej rzeczy, a potem okazało się, że ma autyzm. Taki stres i strach matki wpływa źle na rozwój jej dziecka - o tym jestem przekonana.

                                        Ty trafiłaś na lekarza, który lekceważył objawy chorobowe Twojego dziecka. Ja trafiłam na lekarza, który mnie niepotrzebnie nastraszył. Był to neurolog zresztą, który przy całej swojej wiedzy merytorycznej zupełnie nie wiedział jak przekazywać złe wiadomości i przesadził.

                                        Matka, która nie wierzy, że może być lepiej może nie chcieć podjąć walki o to, żeby lepiej było.
                                        Dlatego odpowiadając na takie posty trzeba być tak obrzydliwie ostrożnym.
                                        Nasza zestresowana mama trzyma rękę na pulsie i potrzebuje tylko podniesienia na duchu, nie trzeba jej kopać w tyłek:)
                                        Dziewczyna jej odpisała, że jej dziecko jest zdrowe. Nie sadzę, żeby zrobiła coś złego biorąc pod uwagę, że autorka i tak jest pod kontrolą lekarską. Może raczej dała jej pozytywnego kopa, żeby jakoś przetrwać ten czas do wizyty u psychologa.
                                        Z resztą sama przyznaj, ze opis dziecka, który się wyłania z postów jest opisem zupełnie przeciętnego malucha.
                                        Pozostawmy diagnozy dla specjalistów.
                                        • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 18.03.11, 11:34

                                          beszalu napisała:

                                          > Pediatra rzecz jasna nie musi wiedzieć wszystkiego, wystarczy, że nie lekceważy
                                          > niepokoju matki i pomaga skierować do odpowiedniego specjalisty. To nie jest w
                                          > iele i większość znanych mi pediatrów stosuje takie standardy w swojej praktyce

                                          Wobec tego zapraszam na forum Inny Świat, gdzie możesz spotkać sporo opisów pediatrów ze świata innego, niż Twój. ;))
                                          Fakt, że w Twoim otoczeniu jest dobrze nie oznacza jeszcze, że na całym świecie tak jest.


                                          > Nasza zestresowana mama trzyma rękę na pulsie i potrzebuje tylko podniesienia n
                                          > a duchu, nie trzeba jej kopać w tyłek:)

                                          W tej kwestii mamy takie samo zdanie - tyle że ja nie interpretuję moich uwag jako kopania w tyłek i nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Ty tak to postrzegasz. :)
                                          Piszesz, że trzeba być "obrzydliwie ostrożnym". W moim przekonaniu jestem ostrożna, bo nigdy nie pozwalam sobie na napisanie "jest źle", ale piszę "pewne rzeczy mogą niepokoić".
                                          Ty natomiast nawołujesz do tego, żeby tylko klepać po plecach - tak naprawdę więc nie postulujesz ostrożności, nawet obrzydliwej, ;) ale powstrzymanie się od komentarza. Na to z kolei ja nie mam zgody - powód wyłuszczyłam kilka postów wcześniej.


                                          > Natomiast nie wierze w porównywanie dzieci przez internet.

                                          Dlatego właśnie napisałam, że nie chodzi tylko o porównanie - ale podpowiedzenie, że trzeba z dzieckiem pójść do specjalisty (zamiast, jak piszesz, przez wiele miesięcy szukać u swojego zdrowego dziecka problemów, bo przecież dziecko anonimowej X też nie robiło w tym wieku danej rzeczy, a potem okazało się, że ma autyzm) i podrzucenie konkretnego namiaru. Nikt przy zdrowych zmysłach nie porównuje dla samego porównywania albo dla pochwalenia się wiedzą. A już na pewno nie w celu zdołowania zaniepokojonej matki.


                                          > Taki stres i strach matki wpływa źle na rozwój jej dziecka - o tym jestem prz
                                          > ekonana.


                                          Brak terapii, jeśli jest ona potrzebna, wpływa na rozwój dziecka jeszcze gorzej. :)
                                          Jak pisałam gdzieś tam wyżej, dla mnie to jest analogicznie jak w zakładzie Pascala. ;)


                                          > Z resztą sama przyznaj, ze opis dziecka, który się wyłania z postów jest opisem
                                          > zupełnie przeciętnego malucha.

                                          Po ostatnim wpisie Zestresowanej_mamy napisałam przecież, że osiągnięcia dziecka są super i nastrajają optymistycznie. :)
                                          Co do wcześniejszego opisu (a pisząc, że pewne rzeczy są niepokojące, opierałam się na pierwszym poście i na wcześniejszym, osobnym wątku), to już napisałam, co sądzę i na jakiej podstawie - patrz moje pierwsze posty, np. na temat wspólnego pola uwagi. :)
              • gemmavera Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 16.03.11, 14:10
                beszalu napisała:

                > Ale piszemy o tej konkretnej mamie, która pisała, że konsultowała się z lekarze
                > m i zamierza iść do specjalisty, bo ma skierowanie.
                > Widać, ze ta konkretna mama niczego nie zamierza sobie odpuszczać.

                No to się chyba nie zrozumiałyśmy. Mój elaborat na temat "odpuszczania" był spowodowany Twoją wypowiedzią o matkach na forum w ogóle - Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek matka w sytuacji, kiedy ma już skierowanie na badanie u psychologa i ma jakiekolwiek wątpliwości odnośnie rozwoju swojego dziecka rezygnowała z opinii specjalisty.
                Pisałaś "jakakolwiek matka" - więc nie pisałaś o tej konkretnej. :) Stąd moje dywagacje - OGÓLNE, już nie na temat podany przez założycielkę wątku, bo ta, jak sama napisała, poukładała sobie wszystko i czeka na wizytę u psychologa.
                Sama też pisałaś o "mamach straszących i uspokajających" - i pisałas to ogólnie. A teraz twierdzisz, że rozmawiamy o konkretnym przypadku...


                > Moim osobistym zdaniem wystarczy napisać:
                > "Droga autorko, jesteś bardzo uważną i troskliwą mamą. Dobrze, że dzielisz się
                > wątpliwościami ze swoim lekarzem. Wierzę, że wszystko będzie dobrze i niepotrze
                > bnie się martwisz. Powodzenia"

                Oczywiście, że by wystarczyło - zgadzam się (chociaz nie jestem przekonana, czy tego oczekuje matka pytająca "czy moje dziecko dobrze się rozwija :)). Przeczytaj jednak wątek (a właściwie obydwa wątki) jeszcze raz i zobacz, że nie odzywałam się, dopóki nie przeczytałam wypowiedzi, która dalece odbiega od ideału przedstawionego przez Ciebie w powyższym cytacie. Chodzi o wypowiedź "dziecko jest w 100% w normie", która jest nieuprawniona - co napisałam wyraźnie. A reszta była próbą wytłumaczenia, dlaczego jest moim zdaniem nieuprawiona.

                Naprawdę nie rozumiem, dlaczego robi się ze mnie potwora straszącego biedne zestresowane matki. :) Jeszcze raz poproszę o przytoczenie wypowiedzi, gdzie stwierdzam, że dziecku na pewno coś jest - innymi słowy, wypowiedzi "straszącej". I serio mówię z tym cytatem - bo mam wrażenie, że ja tu piszę jedno, a niektóre z Was odczytują to, jak chcą.
                Piszę "ograniczony kontakt jest niepokojący", a moja wypowiedź zostaje odczytana jako "dziecko na pewno jest chore". Naprawdę nie widzicie różnicy?? Być może muszę popracować nad precyzją wypowiedzi - chociaż do niedawna wydawało mi się, że jest całkiem niezła. ;P

                I ostatnia sprawa. Beszalu, nasze rozbieżne oceny tego, na czym ma polegać pomoc szeroko rozumianego otoczenia wynikają zapewne z tego, że każda z nas interpretuje takie sytuacje (znowu mówię ogólnie, a nie o sytuacji autorki wątku, żeby była jasnośc) z własnego punktu widzenia.
                Ty dostałaś diagnozę i pomoc od razu, na samym początku - piszesz o lekarzach, rehabilitantach itd. Super. Sama piszesz, że tym wszystkim specjalistom zaufałaś, więc od osób postronnych oczekujesz już tylko pocieszenia i wsparcia. Twoja sytuacja jest na tyle "komfortowa" (sorry za słowo, nie chcę Cię urazić, bo wiem, że w przypadku dziecka z problemami "komfort" to nie jest najlepsze określenie - ale chodzi mi o sam fakt bycia pod dobra opieką), że od otoczenia nie potrzebujesz już niczego innego.

                Sęk w tym, że są osoby, które tego komfortu nie mają - więc im zapewnienia otoczenia, że "nic mu nie będzie, wyrośnie z tego" nie są potrzebne. Bo w takiej sytuacji brakuje tej podstawy, którą Ty masz - konkretnej, realnej pomocy.
                O moim dziecku mówiono, że nic mu nie jest, a ja sobie wymyślam. Gdybym zaufała tamtym "specjalistom", gdzie bym teraz była? Nie wiem. Konkretną pomoc, czyli podpowiedź, na co zwrócic uwagę i gdzie się udać, dostałam właśnie od osób z pewnego forum. Czas na wsparcie był potem, kiedy już miałam diagnozę, plan terapii itd. Wtedy mogłam, tak jak Ty, zaufać terapeutom i od otoczenia oczekiwać już tylko wsparcia.
                Jak widać w tym wątku, nie tylko ja mam takie doświadczenia.
                • pawel.zawitkowski Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 19.03.11, 08:10
                  Witam,

                  Są rzeczy oczywiste i są osoby, które muszę je ciągle dyskutować.
                  Może rzeczywiście ta dyskusja była komuś potrzebna. Nieśmiało w to wierzę w to, ale bez przekonania.

                  Nie wierzę natomiast, że - cytuję:"...Osobiście uważam, że lepiej mamę zestresować i niech specjalista ją uspokoi, niż złudnie pocieszyć."

                  Wow! Bije z tych słów siła, ale nie wszyscy są tak silni..., a może są?

                  Człowiek i jego uczucia, to nie samochód w salonie, którym można na próbę się przejechać. Konsekwencje straszenia, nieprecyzyjnego, nieprofesjonalnego postępowania i braku precyzji w ocenie dziecka są PRZERAŹLIWE. Znam rodziców, którzy przez wiele miesięcy dochodzą do siebie po takich "dobrych radach".

                  Co jest najlepsze?
                  Straszenie? NIE!
                  Co zatem:
                  Racjonalna, rozważna, powolna, zdystansowana, profesjonalna ocena odbywająca się w czasie, bo do prawidłowej oceny dziecka, szczególnie kiedy zachowania i objawy są nieoczywiste wymaga czasu.

                  Nie zamierzam tym swoim postem otwierać kolejnej przestrzeni do dyskusji. Proszę jedynie niektórych uczestników tego tematu o refleksję i próbę zaniechania udowadniania za wszelką cenę swoich racji, bo konsekwencje mogą być przez Panie niezauważone, nieprzewidywalne, itp. A jeżeli już Państwo chcą sobie coś wyjaśnić, jest jeszcze droga bardziej prywatna.

                  Trudno jest - każdemu z nas - wyczuć ten moment, kiedy warto się zreflektować, właśnie mając na uwadze ewentualne konsekwencje dla przerażonych rodziców.
                  Ale warto o tym też pomyśleć.
                  Chcę zaznaczyć, że - nawet jeżeli nie dołączam się do dyskusji - czytam Państwa psoty i stanowi to dla mnie dodatkowe, przebogate źródło wiedzy o świecie rodziców i dzieci. Trudno przecież samemu wymyślić i wiedzieć wszystko :)
                  Ale, nie warto testować naszych teorii na przerażonych rodzicach. Są ku temu inne okazje.

                  Pozdrawiam
                  Paweł Zawitkowski
                  • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 22.03.11, 09:57
                    Witajcie, jesteśmy z synkiem już po USG główki i wszystko jest pod tym kątem ok :) Strasznie się cieszę, jeszcze tylko w piątek czeka mnie wizyta u psychologa. Mam nadzieję, że się okaże że jest dobrze, że synek ma po prostu takie tempo rozwoju i że w swoim czasie opanuje wszystkie umiejętności :) Ale się na to nie nastawiam bo wiadomo różnie może być, bo co będzie to będzie nie mam na to wpływu. Pozdrawiam
                    • betrix33 Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 22.03.11, 11:20
                      zestresowana_matka napisała:


                      > . Mam nadzieję, że się okaże że jest dobrze, że synek ma po prostu takie tempo
                      > rozwoju i że w swoim czasie opanuje wszystkie umiejętności :) Ale się na to nie
                      > nastawiam bo wiadomo różnie może być, bo co będzie to będzie nie mam na to wpł
                      > ywu. Pozdrawiam


                      Mama masz wpływ i nawet nie wiesz jak bardzo duży. Ja również walczyłam z opóźnieniem dziecka, szukałam rozwiązań, a więc rehabilitacje, psycholog, neurolog, logopeda. Dziś mam wspaniałego trzylatka, który jakieś jeszcze deficyty ma, ale nic z prognoz nawiedzonych lekarzy się nie sprawdziło:) i Bogu dzięki. Powiem Ci, że w domu codziennie szukałam zabaw, aby syna pobudizć do działania, aby nabrał wprawy. Cały czas "budziłam " go i motywowałam do działania.
                      Trzeba tylko znaleźć drzwi aby dotrzeć do dziecka. Nie jest to łatwe i zazdrościłam mamom, które są po kursach, pracują w zawodzie, które wspierają rozwój dziecka bo im było łatwiej z uwagi na to, że mają wiedzę, tę ja szukałam w książkach, internecie etc.

                      Dobrze, że zdecydowałaś się na badania, domyślam się jaki to starch, bo usłyszeć może różnie. Ale z tego co piszesz nie jest tak źle. Małego nie zostawiaj samemu sobie tylko staraj się go zainteresować otoczeniem. Pokazywanie palcem na obrazku gdzie co jest musi być trafione, czyli dokładnie w ten rysunek, nie gdzieś w pobliżu. Myślę, że takie rzeczy wyjaśni Ci terapeuta.
                      Twój syn zaczął chodzić o 2 miesiące wcześniej od mojego, a z tego co wiem nasz ekspert jeszcze później i nic mu nie zaszkodziło to małe opóźnienie, bo na wyszalni buja się jak sportowiec:). Pilnuj młodego, wyrównuj braki, niedociągnięcia, aby nie stały się one jego pietą achillesową w przedszkolu i później w szkole.
                      Trzymam kciuki pozdrawiam
                      Betrix33
                      • zestresowana_matka Re: Rozwój dziecka 15 miesięcznego !!!!! Poradźci 25.03.11, 22:58
                        Witajcie, jestem już po wizycie u psychologa dziecięcego i w sumie to nic się nie dowiedziałam, za 3 tyg mam się pojawić z dzieckiem na "obserwację". Ale muszę Wam pochwalić synka że zrobił duże postępy, nauczył się na nowo robić pa pa, daje cześć, przybija piątkę, robi czasem kosi kosi :) Reaguje na daj mamie to czy tamto, chodź czasem ma w nosie jak to dziecko, przychodzi kiedy go zawołam i co najważniejsze zaczyna pokazywać rączką na razie, ale zaczyna, różne przedmioty typu lampa i żółw (bo mam w domu takiego zwierza) :) cieszę się ogromnie ale zdaję sobie sprawę, że to dopiero początek naszej przeprawy, ale mam nadzieję że któregoś dnia mnie powali na ziemię swoimi umiejętnościami :)
                        A i zapomniałam napisać, że zdarza mu się już powiedzieć mama a na psa woła "ka" hi hi hi :)
                        Trzymajcie za nas kciuki pozdrawiam serdecznie :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka