mamamalegoolka
01.04.11, 23:27
Panie Pawle, niestety mam taki problem...
od dwóch dni zauważyłam niepokojące zachowanie u mojego niespełna 7,5 miesięcznego syna. Mały ma tak jakby tiki nerwowe, wzdrygnięcia. Ciężko mi opisać jak to wygląda, ale zauważyłam że przeważnie w momentach ekscytacji jego ciało czasem się delikatnie usztywnia, wzdryga, a główka jakby "skacze" w lewą stronę. Czasem zaciska przy tym usta. Trwa to bardzo krótko, max sekundę. Powtarza się to kilka razy dziennie. Wcześniej takiego zachowania nie zaobserwowałam. Czy jest to powód do niepokoju?
Dodam, że syn ogólnie rozwija się w niezbyt szybkim tempie. Póki co potrafi się obracać z brzuszka na plecy i na odwrót, udaje mu się też pełzać okrężnie. Nie potrafi niestety wspierać się na wyprostowanych ramionach, jedynie na łokciach. Poza tym się nie przemieszcza, nie siedzi. Ogólnie jest bardzo ruchliwy (wierzga nogami, macha rękoma), mam jednak czasem wrażenie że niektóre ruchy rąk są jakby niekontrolowane.
Pediatra nigdy nie miał nic do zarzucenia jeśli chodzi o rozwój (ostatnia wizyta miesiąc temu). Mnie jednak coś gryzło (jako przewrażliwiona matka pierworodnego widziałam objawy wnm) więc gdy miał 5,5 mies byliśmy u neurologa, ten również stwierdził że wszystko jest w porządku.
Czy wspomniane wzdrygnięcia wymagają wg Pana diagnostyki? I czy rozwój ruchowy mieści się w granicach normy?