chodzenie za rączki

13.04.11, 15:35
Mój synek ma ponad 11 miesięcy, już od jakiegoś czasu chodzi ale chce być trzymany za rączki, chciałam podtrzymywać go szalikiem lub chustą ale Maluch nie chce i łapie tylko ręce. Maluszek puszcza się już i sam zrobi parę kroczków. Dodam,że nie ciągnie za ręce tylko się asekuruje. Czy można tak prowadzić dziecko?
    • lapwing123 Re: chodzenie za rączki 19.04.11, 13:45
      pytanie: po co?
      drugie pytanie: użyłaś wyszukiwarki? było setki takich postów- i odpowiedx jedna: nie prowadza się dziecka, będzie gotowe to pojdzie.
      • kropa_75 Re: chodzenie za rączki 21.04.11, 12:10
        Co znaczy: nie prowadza się?

        Wszystkie znane mi dzieci chcą chodzić za rączki. Mój syn człapie do mnie na czworakach, siada przede mną i sam wkłada swoje rączki w moje tak, że łapie mnie za palce i ciągnie do chodzenia. Mam mu powiedzieć, że nie bo "nie prowadza się"?
      • matka_karmiaca Re: chodzenie za rączki 21.04.11, 12:15
        Nawet dr Zawitkowski w swojej książce nie odradza prowadzania, bo wie, że się nie da nie prowadzać :)

        Grunt to używać rąk jako asekuracji dla dziecka, tak jak chodzi sobie przy meblach czy ścianie, a nie za ręce na siłę ciągać przypodłogowego malucha, nie ciągnąć za ramiona, jak się przewraca, żeby z barku rączki nie wyrwać, być dla dziecka tylko poręczą.
    • pawel.zawitkowski Re: chodzenie za rączki 25.04.11, 14:26
      Witam,
      każdy z rodziców przeszedł przez ten etap...
      Jeżeli nie prowadzają Państwo dziecka podciągając je, podtrzymując, a młody potrzebuje rąk Państwa tylko do asekuracji - nie widzę problemu.
      Za chwilę z tego zrezygnuje.
      Nie polecamy prowadzania dzieci, kiedy "zawieszają się" na rękach rodziców, kiedy chodzą na palcach i kiedy nie są do tego jeszcze gotowe oraz - oczywiście - kiedy nie chcą się "puszczać".
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja