komi1911 15.04.11, 10:25 witam moj 2,5 letni synek nie wskazuje palcem,gdy chce jakas rzecz idzie np pod komode i podskakuja np wyraza ze to chce,czy kazde dziecko "musi" posiadac ten gest? czy brak niego wskazuje na autyzm???? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pawel.zawitkowski Re: 2,5 latek sie wskazuje paluszkiem-autyzm? 16.04.11, 08:29 Witam, AUTYZM to ciężkie działa, na dodatek diagnostyka autyzmu to wyższa szkoła jazdy. Nie wiem skąd u Pani pojawiło się to podejrzenie, ale jeżeli się już pojawiło to nikt w internecie tego problemu nie rozwiąże. Możemy popisywać się wielością informacji o autyzmie, ale to można znaleźć klikając w googlach ten termin... Polecam wizytę u pediatry, który oceni zasadność takich podejrzeń. Samo podchodzenie do komody i podskakiwanie nie jest dowodem na autyzm u dziecka. Pozdrawiam Paweł Z. Odpowiedz Link Zgłoś
posnania1 Re: 2,5 latek sie wskazuje paluszkiem-autyzm? 29.05.11, 21:16 Brak wskazywania palcem może iśc w parze z autyzmem, ale po tak lakonicznym opisie trudno oczywiscie powiedzieć cokolwiek o dziecku, czy jego procesy poznawcze rozwijaja sie prawidłowo. Odesłałabym Cię do specjalisty, ale nie lekarza pediatry. Maja oni niestety nikłe pojecie o autyzmie. Często usypiaja czujnośc rodziców, a przy jakichkolwiek deficytach czas rozpoczęcia terapii odgrywa ogromna rolę. Udaj sie lepiej do specjalisty wczesnej interwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.zawitkowski Re: 2,5 latek sie wskazuje paluszkiem-autyzm? 30.05.11, 08:08 Witam, w ten sposób KAŻDE dziecko w Polsce należałoby w przeciągu pierwszych 5 lat ich życia wysłać do psychologa specjalizującego się w pracy z dziećmi autystycznymi. "brak wskazywania palcem może iść w parze z autyzmem..." !!!! równie dobrze brak reakcji na tatę, który przychodzi wieczorem, brak chęci do podawania zabawek, brak umiejętności układania wieży lub omijanie rodziców w drodze do pokoju dziecięcego mimo tego, ze któryś z nich postanowił właśnie w tym momencie zawołać dziecko po imieniu. Na szczęście istnieje swego rodzaju ścieżka odsiewająca ważkie i nie niepokojące symptomy. To, ze - owszem - zdarzają się przypadki "przegapienia" pierwszych symptomów świadczy jedynie o stopniu skomplikowania problemu i - zgadzam się - nie wystarczającym przygotowaniu masy specjalistów do takiej diagnostyki. Żaden jednak pediatra, nie przegapi takich symptomów jeżeli: - rodzice będą uważnie obserwowali i relacjonowali zachowanie swoich dzieci. Potrzebują do tego wsparcia, ale z naszej - kadry medycznej - strony, chociażby w ten sposób, żebyśmy nie pędzili ich do psychologa jeżeli przez miesiąc z powodu bólu zębów na przykład nie będą chciały pokazywać paluszkiem lub nie pozwalały się karmić - będzie miał okazję obserwacji dziecka przez dłuższy czas. Na pierwszej wizycie przekazuje jakieś zalecenia lub prośby o obserwację jakiegoś zachowania, przy następnej i następnej może to zweryfikować. Świadczenia służby zdrowia są ułomne? Tak Jednym z powodów jest fakt, ze większość dzieci, które - na przykład - odwiedzają gabinety rehabilitacyjne w Warszawie to DZIECI ZDROWE, które są wysyłane do terapeutów, a wcześniej neurologów na wszelki wypadek, albo dlatego, ze w okresie szczytowym dominacji wpływu an postawę i ruchy niemowlęcia odruchu asymetrycznego tonicznego szyjnego , są lekko asymetryczne!!! Niedocenianie wczesnych symptomów zaburzeń jest ciągle dramatem. Przediagnozowywanie normalnych zachowań i procesów rozwojowych niemowląt i małych dzieci (np. koślawienie kolan i stóp :) ) jest jeszcze bardziej tragiczne, bo z jednej strony skazujemy na rehabilitację dzieciaki zdrowe (Ci których dzieci ryczały ze strachu na zajęciach wiedzą co piszę), z drugiej SPECJALIŚCI NIE MAJĄ CZASU NA PORZĄDNE ZAJĘCIE SIĘ DZIEĆMI CHORYMI. Nie ma złotego środka. Zawsze medycyna, podobnie jak każda inna dziedzina nauki, przeginała w jedną lub w drugą stronę. Ale to najczęściej jest proces związany z ogromnym stopniem skomplikowania problemów. Radosne pisanie o niekompetencji pediatrów nikomu nie pomoże. Nie chcę wywoływać dyskusji bo niedostatki kompetencji są bolączką KAŻDEGO SPECJALISTY !!!, a jeżeli któryś ze specjalistów od pediatry po terapeutę, skończywszy na radiologu, twierdzi inaczej, to najlepszy dowód tego twierdzenia. Im więcej się uczymy tym więcej pozostaje rzeczy do nauczenia. Pozdrawiam Paweł Z. Odpowiedz Link Zgłoś
edka.1 Re: 2,5 latek sie wskazuje paluszkiem-autyzm? 02.11.11, 13:58 Panie Pawle po raz kolejny AUTYZM!!! Tak naprawdę to nie wiem co mam już myśleć, ale może zacznę od początku. Niepokoją mnie zachowania mojego 2letniego syna. Nie mówi, tylko po swojemu, układa zabawki w rządku, kręci się w kółko, nie pokazuje wskazanych przedmiotów, nie umie skojarzyć odgłosów zwierząt ze zwierzętami i jeszcze parę rzeczy znalazłoby się pasujących do autyzmu, ale... Nawiązuje kontakt, sam zaczepia, przynosi piłkę i zachęca do zabawy, bawi się ze starszą córką, z innymi dziećmi też choć niezbyt długo, bo raczej jest spokojny i hałas na dłuższą metę go męczy. Czasami pokaże palcem wymagane rzeczy, czasami nie zwraca na nie uwagi. Nie wiem czy to naprwdę autyzm czy tylko opóźniony rozwój, spowodowany przyjmowaniem w 1-szym roku życia 8 antybiotyków, ładowaniem leków na alergię, której nie ma, podejrzeniem astmy a tak naprwdę wieczxnym letargiem po lekach. Dopiero po odstwieniu leków w wieku 14 miesięcy zaczął siadać z plecków, raczkować i w ciągu 4 miesięcy od siadania chodzić a raczej biegać. Je samodzielnie, choć z pieluchą jest ogromny problem. Ma klasyczny bunt 2latka i trudno nad nim zapanować, bo umie walczyć o swoje. Nie wiem czy udać się do specjalisty czy czekać, bo wiem, że sama na podstawie swojego opisu przyklejam mu autyzm, a co dopiero lekarz, który szybko będzie chciał mnie mieć z głowy i przyjąć następnego pacjenta. Martwimy się z mężem bardzo. Byliśmy już zapisani do psychiatry dziecięcego ale w ostaniej chwili zrezygnowalismy. Pedriata kazał mu daż czas. Faktycznie zauważamy, że uczy się czegoś nowego ale widać przepaść między rówieśnikami. Zdaniem pediatry jest zwolniony ze względu na ilość przyjmowanych leków i kazał nam czekać, bo jedna wizyta więcej u specjalisty może zaważyć na jego rozwoju. Na razie kazał nie panikować, ale trudno w takiej sytuacji zachować spokój. Prosze nas uspokoić, czy naprwdę leki mogą opóźniać rozwój intelektualny we wczesnym dzieciństwie czy to symptomy autyzmu, których obydwoje z mężem staramy się nie dostrzegać i wmawiamy sobie, że tak jak mówi pediatra któregoś dnia zaskoczy sam. Bardzo p[rosze o pomoc. Wiem, że takich maili ma Pan setki, ale naprawdę proszę mi wierzyć, że pana opinia jest bezcenna i wiem, że można na niej polegać. dziękuję bardzo i czekam na odpowiedźz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.zawitkowski Re: 2,5 latek sie wskazuje paluszkiem-autyzm? 17.12.11, 16:08 Witam, "...Martwimy się z mężem bardzo. Byliśmy już zapisani do psychiatry dziecięcego ale w ostaniej chwili zrezygnowalismy..." Państwa niepokój jest wystarczającym powodem, by jednak udać się do specjalisty, który zajmuje się diagnostyką podobnych zaburzeń. Pediatra, absolutnie może mieć rację zwracając Państwu uwagę na ciągły postęp syna, ale... Mamy tu kilak elementów: - ogromny niepokój rodziców - utrudnienia w ocenie i docenieniu (przede wszystkim) osiągnięć syna Wizyta u specjalisty, nawet jeżeli "nie przyda się" (czyli okaże się, że wszystko jest w porządku, to "przyda się" Państwu. Pozytywna ocena też jest warta wizyty i nie będzie stratą czasu, a pozwoli Państwu inaczej spojrzeć na własne dziecko. A to z kolei jest bezcenne... Pozdrawiam Paweł Z. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnalutowamama Re: 2,5 latek sie wskazuje paluszkiem-autyzm? 17.06.11, 11:44 Plus za to, że jesteś czujna ale jeżeli to jedyna rzecz, która Cię niepokoi, to zapewniam nie jest to autyzm(ani jakiś "lekki" czyli np. Asperger, ani klasyczny). Poczytaj sobie o autyzmie cokolwiek - to poważne zaburzenie na które składa sie mnóstwo różnych hmmm... cech, zachowań dziecka(i nie jest to tylko nie pokazywanie palcem na coś). Sama diagnoza trwa jakiś czas, później terapia(my jesteśmy w trakcie)... Iść do lekarza nigdy nie zaszkodzi! Wręcz przeciwnie - to obowiązek rodzica obserwować dziecko, jego rozwój a w razie watpliwości udać sie do specjalisty, chociazby po to aby się uspokoić. Ja proponuję jakiegoś prywatnego psycholog/psychiatrę dziecięcego - jest szybciej i nie opierniczy cię, ze zajmujesz miejsce i czas dla chorych dzieci:) Zawsze warto jest pytać lekarza o wszystko, opowiedzieć mu o swoich podejrzeniach/wątpliwościach co do rozwoju dziecka o tym jak dziecko sie rozwija, co robi, w jaki sposób się bawi, komunikuje, jak reaguje w danych sytuacjach itd itd Ja zawsze wszystko sprawdzałam u synka, często mając rodzinę przeciwko sobie, która twierdziła, ze "wymyślam" a jednak nie "wymyślałam"... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś