"jeżdżenie" na pupie zamiast raczkowania

18.04.11, 16:33
Córka ma 11,5 miesiąca. Od około 1,5 miesiąca przemieszcza się w taki sposób, że "jedzie" na pupie odpychając się lewą nogą - no i właśnie, tylko lewą, czyli obie nóżki są zawsze po prawej stronie ciała. Usłyszałam opinię, że należałoby to rehabilitwoać i nauczyć "normalnego" raczkowania. Tyle że ona raczkuje "normalnie" ale tylko na dywanie, łóżku, miększych powierzchniach, jak wyczuje podłogę albo płytki natychmiast siada i jedzie. Pediatra nie widzie problemu, uważa, że i tak mała niedługo zacznie chodzić i nie ma sensu jej zmieniać przyzwyczajeń w temacie raczkowania. Powinnam to dalej konsultować?
    • ninuszka Re: "jeżdżenie" na pupie zamiast raczkowania 20.04.11, 18:05
      Podlacze sie pod pytanie-moja corka ma 11 miesiecy i przemieszcza sie dokladnie tak samo:) Osobiscie jakos sie tym nie martwie,ale otoczenie rodzinne troche tak,wiec chetnie poznam opinie specjalisty w tej sprawie.
      • abigail83 Re: "jeżdżenie" na pupie zamiast raczkowania 22.04.11, 10:22
        Ninuszko, a Twoja córa robi to "symetrycznie"? czy tylko jedna nogą, jedną stroną zawsze się odpycha?
        Moja młoda umie raczkować (jak wspomniałam - na miękkim), ale woli tak, bo chyba uważa że szybciej będzie... Czesto tez cos transportuje, jakies zabawki z miejsca na miejsce i wtedy dany przedmiot trzyma w jednej rączce, a drugą plus nogami się odpycha i zasuwa z prędkością światla.
        Watpie, by udalo się sklonic ja do rezygnacji z jezdzenia na pupie, ale martwi mnie, ze zawsze ta sama noga jest napędem... a może to naturalne?
        • ninuszka Re: "jeżdżenie" na pupie zamiast raczkowania 22.04.11, 10:59
          Nie wiem czy to naturalne,ale z opisu wynika,ze moja corka przemieszcza sie identycznie-zawsze odpycha sie lewa reka i prawa noga-transport zabawek wyglada tak samo jak u Twojej:) Mysle,ze nie ma czym za bardzo sie martwic,skoro wiesz,ze u mie raczkowac.Nina rowniez umie,jednak w domu mamy glownie panele i mysle ,ze jej sposobem jest latwiej sie przemieszczac-rowniez potrafi to robic z niesamowita predkoscia. Ja takze watpie,zeby udalo sie ja sklonic do rezygnacji z tego slizgochodu-jak to nazwala moja kolezanka. Byc moze jeszcze ekspert wypowie sie na ten temat.Pozdrawiam.
    • pawel.zawitkowski Re: "jeżdżenie" na pupie zamiast raczkowania 25.04.11, 15:07
      Witam,
      Niestety :( to często spotykana adaptacja autorstwa dziecka mająca na celu, dokładnie to co Pani zauważyła, skuteczne przemieszczanie się z możliwością transportu czegoś co w danej chwili jest szczególnie ważne. Samo przemieszczanie się w ten sposób nie jest czymś dramatycznym jeżeli pozostałe cechy rozwoju są w porządku...
      Jeżeli jakość rozwoju dziecka, w tym poprawne wzorce postawy i pozostałych form ruchu są w porządku, można spać spokojnie. Polecam w takich przypadkach obserwować funkcjonowanie młodej,. często oglądać ją rozebraną, po to, by w przypadku pojawienia się nieprawidłowych, asymetrycznych konsekwencji asymetrycznych form ruchu, szybko zareagować. Jakież to cechy? Stałe występowanie: Wysokiego ustawienia jednego ramienia lub / i jedna łopatka wyżej, drga niżej, "zapadnięty" jeden bok powyżej miednicy, asymetryczne chodzenie, w tym np. jedna stopa często z uniesioną piętą, inne.
      Rodzicom trudno określić co jest normalne, a co nie. Zatem szczerze polecam regularne kontrole u pediatry (na razie co 3 miesiące) potem co pół roku.
      Zazwyczaj pomysły ruchowe dzieci, które raczyła Pani opisać, nie kończą się niczym złym
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja