sadzanie - pytanie do specjalisty :-)

19.04.11, 02:23
Panie Pawle - synek (8 m-cy) nie siada samodzielnie. Próbuje, ale do góry idzie jednocześnie głowa i nóżki. Natomiast dość stabilnie siedzi gdy mu w tym pomogę. Jest lekko pochylony do przodu, ale nie przewraca się na boki. Mam jednak wątpliwość czy mogę go tak sadzać, jeśli sam nie potrafi jeszcze usiąść.
    • aleksandra1357 Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 19.04.11, 13:12
      Nie można tak sadzać, jeśli już to na bardzo krótko.
      Dzieci siadają z raczkowania zwykle albo ze stania (moi nie siadali, a już stawali przy meblach). A 8-miesięczne dziecko ma prawo nie siadać.
    • pawel.zawitkowski Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 25.04.11, 13:55
      Witam,
      Siad prosty z leżenia na plecach nie jest naturalną formą siadania tak małego dziecka. Zazwyczaj dzieje się to z leżenia na boku lub pozycji czworaczej lub leżenia na brzuchu...
      Sadzanie na siłę, tylko dlatego by dziecko siedziało w tym wieku nie jest wskazane. Lepiej pomóc osiągnąć tę umiejętność przez samo dziecko.
      Polecam dużo turlania, obrotów, zmian pozycji, trochę pływalni, przewalanie się z młodym w łóżku, wieczorne kąpiele razem w wannie, dużo zabaw na podłodze, mało pionizowania w jakiejkolwiek formie. Im więcej skomplikowanych zabaw w różnych konfiguracjach, tym więcej doświadczeń, lepsza koordynacja, więcej chęci do eksploracji przestrzeni.
      To spowoduje głód ruchu, akceptację tegoż i więcej samodzielnych prób zdobywania nowych doświadczeń.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • ptysiek78 Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 02.05.11, 00:47
        Dziękuję za odpowiedź :-) Dwa dni temu mały sam usiadł :-)
      • jodza Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 27.01.12, 13:07
        Panie Pawle,

        odgrzebuje watek, bo mam podobny problem - roznica tylko jest taka, ze ja nie sadzam dziecka, ale panie w zlobku tak......nasz maluszek skonczyl 8 miesiecy i sam nie siada, ale faktycznie posadzony, siedzi bardzo sztywno i ladnie sie bawi - ale oczywiscie nie potrafi tej pozycji zmienic, bo sam do niej jeszcze "nie doszedl". Ja usilnie prosze panie w zlobku, zeby go nie sadzaly, skoro sam tego nie robi, ale niestety jak grochem o sciane - bo przeciez on to uwielbia i wszystko wtedy widzi - tak sie tlumacza, no i pewnie trzeba dodac, ze wtedy nie placze .... Panie mowia ze sadzaja go kilka razy dziennie po 5 - 10 minut, ale jaka jest prawda tego sie pewnie nie dowiem..... uhhhh

        Czy beda jakies negatywne skutki takich praktyk? Jak moge pomoc mojemu maluszkowi, zeby jego aparat ruchu zniosl to jakos dzielnie bez niegatywnych skutkow....

        Dziekuje i pozdrawiam
        • fitifluszka Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 29.01.12, 13:24
          Jak to się ma do sadzania z oparciem, na krzesełku do karmienia. Moj 6 mies synek b. lubi- można?
          • kasienka43 Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 29.01.12, 17:09
            fitifluszka napisała:

            > Jak to się ma do sadzania z oparciem, na krzesełku do karmienia. Moj 6 mies syn
            > ek b. lubi- można?


            Odpowiedź jest taka sama...

            Pan Paweł napisał w poście " Sadzanie na siłę, tylko dlatego by dziecko siedziało w tym wieku nie jest wskazane. Lepiej pomóc osiągnąć tę umiejętność przez samo dziecko." Dopóki dziecko nie usiądzie samo nie powinna się go sadzać, gdyż mięśnie kręgosłupa są słabe i możesz zaszkodzić dziecku , ale decyzja należy do rodziców ....

            tylko później w przyszłości, gdy dziecko będzie miało skrzywienia, bądź skoliozę to warto cofnąć się do momentów z życia niemowlęcego i tam szukać również przyczyn....
            • fitifluszka Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 01.02.12, 13:54
              Dziękuję, pospieszyłam się faktycznie. Teraz tylko karmienie, a raczej próby, na siedząco.
        • pawel.zawitkowski Re: sadzanie - pytanie do specjalisty :-) 07.02.12, 01:13
          Krótko,
          Pani jest mamą tego dziecka, nie opiekunki w żłobku.
          Są sposoby na opiekunki, które nie respektują zaleceń i próśb rodziców.
          Dla mnie taki ich stosunek do Pani zaleceń jest nie do pomyślenia. Zero dyskusji.
          Najlepiej pomoże Pani swojemu maluszkowi stawiając do pionu szanowne Panie opiekunki, bo za chwilę, kiedy przeczytają gdzieś, że niemowlętom pomaga w rozwoju smarowanie marchewki smarem do łożysk -to będą to robiły wbrew Pani prośbom.
          Jeżeli boi się pani sama to zrobić, chętnie Panią wyręczę.
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja