asymetria u 2,5 miesięczniaka/pion

03.05.11, 10:15
Nasz maluch ma wyraźnie ulubioną jedną stronę, zawsze układa na niej główkę, gdy leży na brzuchu, to prostuje jedną rączkę, tak, żeby patrzeć właśnie w tę stronę, a teraz dodatkowo zaczął brać do buzi tylko jedną rączkę. Dodam, że jak miał miesiąc, to badała go dobra neurolog i powiedziała, że wszystko jest ok i że do trzech miesięcy tak może być, ale teraz już się trzeci kończy i nie widzę zmiany, ciągle jest "lewaczkiem". Odwracam mu głowę gdy śpi, mówimy do niego z drugiej strony i czasem to działa, ale nie wiem czy nie pora na kolejną wizytę u neurologa, czy też dać młodemu czas.
I druga sprawa - mały najlepiej się czuje noszony w pionie, jak do odbicia, wtedy wyraźnie się uspokaja, prostuje głowę i obserwuje świat. Pozwalać mu na to, czy unikać takiego noszenia?
    • pawel.zawitkowski Re: asymetria u 2,5 miesięczniaka/pion 03.05.11, 11:30
      Witam,
      1. Przed ukończeniem 3-4 miesiąca życia, zarówno w postawie, pozycji, jak i ruchu niemowlęcia można wyraźnie zaobserwować asymetryczne preferencje...
      Jeżeli neurolog stwierdził, że wszystko jest w porządku i nie ma żadnych zagrożeń i wątpliwości, oznacza to, ze asymetryczne preferencje związane są z nawykami dziecka i rodziców, pozostałościami po asymetrii płodowej, itp.
      2. Pozycja pionowa dla tak niedojrzałych niemowląt (do osiągnięcia wystarczającej kontroli tułowia i głowy...) jest niewątpliwie atrakcyjna, podobnie jak, na przykład papierosy i alkohol dla dorosłych co nie znaczy, że jest to zdrowe. Być może w umiarkowanym wymiarze nie szkodzą, zaczynają szkodzić tym bardziej i więcej ich w naszym życiu...
      3. Głowa, nawet u niemowląt jest od myślenia, nie od przewracania jej na jedną lub drugą stronę. Polecam głowę zostawić w spokoju, a na miejsce jej przekładania zastosować szereg łatwych, przyjaznych dla dziecka i rodziców, korzystnych dla jakości rozwoju, do tego często zabawnych i użytecznych technik opieki i pielęgnacji, jakie znaleźć mogą Państwo w książce i filmie "Mamo, Tato co Ty na to?", Wydawnictwo Marceli Szpak, rok 2010. Setki zdjęć, 4 godziny filmu... Polecam...
      Chociażby po to, by móc nie nosić młodego w pionie, i jednocześnie zapewnić mu możliwość oglądania świata, bez niepotrzebnego mobilizowania jego aparatu ruchu.
      I jak to napisałem wyżej... kieliszek dobrego, czerwonego wina do kolacji jeszcze nikomu nie zaszkodził (chyba...), więc nie warto targać się na swoje życie, tylko dlatego, że parę razy nosiło się tak niedojrzałe niemowlę w pionie... To nie zabija... Ale też warto dostosować wymagania, jakie stawiamy tak niedojrzałym organizmom do ich stopnia dojrzałości i możliwości wynikających z cech osobniczych i temperamentu...
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja