rehabilitacja metodą NDT Bobath - brak poprawy

05.05.11, 20:56
Panie Pawle,

około 3 miesięcy temu pediatra zaleciła mojej córeczce, która teraz ma 6,5m, wizytę w ośrodku specjalizującym się w leczeniu m.in. zaburzeń rozwoju ruchowego. Corka została zbadana przez lekarza, który skierował nas na rehabilitację - córeczka miała silną asymetrię a dodatkowo nienaturalnie wyginała się silnie w łuk.
Po ponad 2,5 m ćwiczeń metodą NDT Bobath 2x w tygodniu po 1/2 godziny napięcie ustąpiło, córeczka nie pręży się i nie wygina. Ale neurolog w ośrodku zalecił mi miesiąc temu kontynuowanie rehabilitacji bo dziecko w zasadzie nic nie robi. Leży. Potrafi tylko leżeć na macie na plecach, od wielkiego dzwonu obraca się na boczek. Stwierdzono, że mała ma za słabe ręce. OK - kontynujemy rehabilitację, ja także w domu dużo z nią ćwiczę - obracam na boki, kładę na brzuchu,ale przyznam, że jestem załamana, mam wrażenie, że rehabilitacja nie przynosi efektów. Mała nic nie robi, nic jej nie interesuje, żadna zabawka, nic nie jest w stanie skłonoc jej do obrotu. Leży na plecach, przesuwa rączkami wokół siebie i bawi się tylko tym, co chwyci. Jak nic nie ma w zasięgu ręki, to ogląda sobie rączkę, albo zaczyna marudzić, bo jej się nudzi. Nie wiem, co robić, ćwiczyć więcej, zmienić rehabilitanta, ośrodek? 25 maja Mała skończy 7 miesięcy, a nadal nic nie robi. Proszę o poradę.
    • kruszynka.net Re: rehabilitacja metodą NDT Bobath - brak popraw 05.05.11, 22:01
      W rehabilitacji efekty nie przychodzą błyskawicznie. Moja córeczka dopiero po 9 miesiącach ćwiczeń na oddziale dziennym i w domu ruszyła do przodu. Proszę się nie poddawać.

      Leży na plecach, przesuwa rączkami wokół siebie i bawi
      > się tylko tym, co chwyci. Jak nic nie ma w zasięgu ręki, to ogląda sobie rączk
      > ę, albo zaczyna marudzić, bo jej się nudzi.

      Jeśli bardzo nie płacze (nie zanosi się)itp. tylko trochę marudzi to proszę nie podawać zabawek do rąk tylko odsunąć trochę dalej. Córeczka będzie miała motywację i okazję do ćwiczenia samodzielnego obracania. Wiem ,że jest to trudne bo, sama mam tendencję do nadopiekuńczości ale proszę spróbować.
    • mts_0 Re: rehabilitacja metodą NDT Bobath - brak popraw 06.05.11, 10:19
      Wiesz,

      mi też zalecali, bym odsuwała zabawkę dalej od dziecka, by zaczął pełzać itd. Ale mój synek miał ten sam problem co córeczka założycielki wątku - zero zainteresowania i motywacji. Jak nie mógł czegość sięgnąć to tracił zainteresowanie i po prostu leżał. Ja zdecydowałam się nie odsuwać zabawek, Stwierdziłam, że ważniejszy jest jego rozwój intelektualny niż motoryczny. Wiem, że one się łączą ze sobą w tym wieku, ale on nie poszedłby w żadnym obszarze do przedu gdybym mu zabierała zabawki.
      Mój synek po prostu pewnego dnia zaczął się nimi bardziej interesować, nie wiem, do końca, co było przyczyną takiej poprawy. Ja mu wciskałam, co się dało- twarde, miękkie, ciepłe, lodowate - spróbuj, może to ją ruszy. Fajnie, że marudzi, to znaczy, że na czymś jej zależy.
      Co do rehabilitacji, to rzeczywiście, nie raz się załamywałam, bo miesiącami nie było efektów, a potem nagle trach - i już potrafił coś robić. Mi tłumaczono, że dziecko musi mieć czas, żeby tak jakby "przerobić", to czego się go uczy.
      Ja ćwiczę NTD, ale spotkałam mamę, która miała bardzo dobre efekty Vojtą. Ja się nie zdecydowałam, mimo, że też od tej metody zaczynałam.
Pełna wersja