aniatc
11.05.11, 10:44
Bardzo proszę inne mamy i Pana Pawła o komentarz.
Od kilku miesięcy chodzę z synkiem na rehabilitację, ale im dłużej chodzę, tym więcej mam wątpliwości.
Najpierw stwierdzono, że ma asymetrię i wzmożone napięcie mięśniowe, teraz nagle od kilku wizyt słyszę, że napięcie ma obniżone. Ma 9 miesięcy. Od miesiąca siada sam tylko tak inaczej, z takiego pół-szpagatu, ale niedawno nauczył się z siadu przechodzić do czworaków już ładnie - bokiem, a od kilku dni raczkuje - na razie kilka kroczków ale bardzo jest dumny. I ja też się ucieszyłam strasznie, że już umie - bałam się, że się nie nauczy, bo przybierał pozycję czworaczą z szeroko rozstawionymi nogami, taka żabka. Więc ja się cieszę a tu pani rehabilitantka tylko głową pokręciła i stwierdziła, że wszystko źle: źle siada, źle siedzi, źle raczkuje i jak nie zacznie raczkować dobrze, to ona już nic nie poradzi i będzie pewnie chodził na krzywych nóżkach i krzywił stopy. I kazała mi za nim chodzić dzień cały i mu te nogo trzymać, żeby się nie rozjeżdżały, ale on się wkurza i nie chce tak.
Mam wielką prośbę o słowo komentarza poparte waszymi doświadczeniami. Czy naprawdę dziecko musi tak pięknie książkowo raczkować, siadać żeby dalej się prawidłowo rozwijać? Bo już nie jestem przekonana. Może ewentualnie ktoś mógłby mi polecić zaufanego rehabilitanta z Warszawy, chętnie bym pokazała małego innemu specjaliście, żeby ocenił, czy rzeczywiście wszystko robi aż tak źle.
Z góry dziękuję za wszystkie komentarze.