byle jakie chodzenie-prosze o porade...

12.05.11, 21:32
witam Panie Pawle
wiem ze nie widzial pan jak moja cora chodzi ale moze mimo wszsytko poradzi mi pan czy cos z tym robic-czyli isc do lekarza,czy moze zostawic samemu sobie i czekac na dalszy rozwoj sprawy.
a teraz do sedna-moja cora ma 2 lata i miesiac zaczela chodzic przed ukonczeniem roczku,swego czasu stawiala jedna stpke lekko do srodka ale rehabilitantka do ktorej zostalismy skierowani powiedziala ze to jest bardzo niewielki problem i nalezy poczekac.eraz cora jest ciekawskim dzieciakiem w2wszedsie sie rozglada,chodzi byle jak-tzn nogi jej sie placza,biega po chodniku jak pijany zajac o malo co od boku do boku,bardzo roznie stawia stpki,czasem wlasnie zawijajac do srodka.mnie sie wydaje ze ten byle jaki chod to kwestia tego rozgladania sie i ciekawosci swiata maz natomiast uwaza ze trzeba isc do lekarza i cwiczyc chodzenie z mala!
prosze powiedziec czy z tego mala wyrosnie czy cos z tym trzeba robic?


pozdrawiam
az
    • gocha500 Re: byle jakie chodzenie-prosze o porade... 18.05.11, 20:23
      no i niestety krzywi kostki-stopki do srodka!!!
    • k.ant7 Re: byle jakie chodzenie-prosze o porade... 22.05.11, 13:47
      Moja córka ma dwa latka i cztery miesiące i chodzi i biega podobnie. Lata jak pijany zając, nogi jej się plączą, stopy stawia byle jak, ciągle sie śpieszy, czasami chodzi na palcach, no cuda z nogami wyprawia. Też mnie to bardzo niepokoiło, u ortopedy chodziła pięknie więc ortopedycznie jest ok. Podobno dzieci maja prawo do pewnego czasu eksperymentować z chodzeniem. Jak córka chodzi wolno i jak jej zwracam uwagę to chodzi ładnie, ale potem robi swoje. Zaczyna mnie to wkurzać bo czasami robi to złośliwie, ja ją proszę to ona jeszcze bardziej te nogi wykrzywia, mówi że jest Angelina Barelina i chodzi na palcach. Dziś ją mocno ochrzaniłam, a potem po namyśle stwierdziłam że dam jej spokój może jej samo przejdzie:))
Pełna wersja