Jak długo i jak szybko?

16.05.11, 13:03
Zwracam się z pytaniem do mam, które chodzą ze swoimi dzieciaczkami na ćwiczenia. Jak długo ćwiczycie w domu? Ile razy dziennie, po ile minut? I drugie moje pytanie: jak szybko po rozpoczęciu rehabilitacji zauważyłyście pierwsze rezultaty?
    • kruszynka.net Re: Jak długo i jak szybko? 16.05.11, 17:58
      Na początku paczyłam na zegarek i ćwiczyłam 45 minut czyli tyle ile na rehabilitacji. Później doszedł masaż. 20 minut przed ćwiczeniami.Teraz część ćwiczeń logopedycznych robię z zegarkiem w reku a część mimochodem Tak samo jest z rehabilitacją ruchową np.zawsze przed ubraniem butów ćwiczę stopy 50 razy każdą... Niektóre ćwiczenia logopedyczne wprowadzam też w formie zabawy np. przechodzimy na spacerze obok śpiącego niemowlaka to mówię dzidziuś robi AAA trzeba być ciiiicho... Klasyfikujemy kolory, kształty podczas siedzenia w piaskownicy za pomocą foremek do piasku , klocków itd.

      Swoja droga to teraz nie wyobrażam sobie ćwiczenia non stop. W teorii powinnam poświęcać na rehabilitacje logopedyczną co najmniej 15 minut ćwiczenia z słuchawkami. Godzina ćwiczeń z syntezy i analizy wzrokowej i to nieprzerwanie. Nauka sylab metodą symulacyjno-sekwencyjna jakieś 20 minut dziennie. Ćwiczenia ogólnorozwojowe w tym (śpiewanie piosenek, czytanie wierszy , zabawy tematyczne, do tego masaż 20-30 minut 45-60 minut rehabilitacja ruchowa.... I jak tu zmusić do takiej pracy niespełna dwuletnie dziecko. A gdzie spacer, kontakt z rówieśnikami , dojazd do specjalistów gotowanie, sprzątanie....
      • maderta Re: Jak długo i jak szybko? 16.05.11, 18:58
        Ja tak pytam z ciekawości, bo my dopiero rozpoczynamy rehabilitację i mam straszne wyrzuty sumienia, gdy muszę coś zrobić, bo przecież trzeba ćwiczyć z dzieckiem. Rehabilitantka mówiła, by ćwiczyć jak najczęściej, stąd moje pytanie, ile ćwiczą inni rodzice.
        • mts_0 Re: Jak długo i jak szybko? 16.05.11, 20:00
          Wiesz, jak ja zaczynałam rehabilitantka powiedziała mi, że mam ćwiczyć cały dzień, a gotować, prać i sprzątać w nocy! Nie można dać się zwariować.
Pełna wersja