Staje na palcach od czterech miesięcy.. ma 11 m-cy

20.05.11, 00:02
Witam.
Panie Pawle, trochę szperalam w archiwum forum, ale nie potrafię dopasować innych sytuacji do naszej.
Córka ma 11 miesięcy i jeden tydzień. Od początku jest bardzo bardzo ruchliwa, energiczna, takie żywe srebro. Rozwija sie fizycznie szybko (opinia pediatry i neurologa); kiedy skończyla 6 miesięcy zaczęła siadać, raczkować i krótko potem- stawać- wszystko naraz. Od stawania próbowaliśmy na różne sposoby Ją odwieść, mało skutecznie. Niestety, właściwie nigdy nie stawała prawidłowo, czyli na calych stopach. Zauważyla to pediatra (właśnie około 6-go m-ca) i kazala skonsultować z neurologiem. Neurolog stwierdził, że to z powodu szybkiego rozwoju i powiedział, że powinno przejść. Kiedy po 2 miesiącach nie przeszło, dostaliśmy skierowanie na rehabilitację oraz zalecenie kupna butów, by 'zmusić' stopę do prawidłowego ukladania się. Rehabilitacja, prawdę mówiąc, niewiele pomogla (ale też bylo tylko 5 spotkan, a dziecko jest raczej nerwowe, wiec niekoniecznie zawsze pozwalało na ćwiczenia..).
Pani rehabilitantka stwierdzila podwyższone napiecie w obręczy biodrowej. Pokazala mi też pare ćwiczeń do robienia w domu, staram sie więc Ją rozlużniać, także delikatnym skakaniem na pilce. Buty kupiliśmy (sztywny zapietek, podeszwa średnio elestyczna, ale jednak elestyczna, palce zakryte), ma je zakładane od około 3 tygodni; ale poprawy nie widać.
Kiedy staje na bosaka, aż przykro patrzeć- duży paluch odgina w kierunku reszty palców i tak na tych palcach staje; staje też na kostkach palców. Cały czas balansuje i podryguje, rzadkie są chwile, kiedy stoi prawidlowo- bo zdarza sie to, najczęściej, kiedy sie "zapomni".
Podgina cały czas paluszki i napina je, nie tylko, kiedy stoi. Szczególnie dotyczy to lewej stopy.
Teraz moje pytania:
- czy konsultować dziecko jeszcze u neurologa?
- czy zakładanie butów na zupełnie sztywnej podeszwie może pomóc ?
- czy dalsza rehabilitacja + basen mogą jeszcze pomóc?
- co właściwie w takiej sytuacji robić?

Dziękuję z góry za odpowiedź, starałam sie maksymalnie streścić naszą sytuację.

    • pawel.zawitkowski Re: Staje na palcach od czterech miesięcy.. ma 11 20.05.11, 11:05
      Witam,
      Z Pani opisu wynika, że młoda stawała na nogach od 6 miesiąca życia. Nie wiem co prawda jak to robiła, bo samej pewnie trudno było chwytać się poręczy łóżka itp. Nieważne.

      Oczywistym jest, ze 6. miesięczne dziecko nie jest przygotowane do takiej pozycji, w związku z czym uruchamiała normalne w takiej sytuacji mechanizmy kompensacyjne. Jednym z takich mechanizmów jest silne prężenie nóg ze stawaniem na palcach właśnie.

      Neurolog słusznie przyczyny doszukiwał się w szybkim tempie zdobywania nowych umiejętności. Podobnie słusznie orzekł, że to mija, bo rzeczywiście mija...

      Ważne, że potrafi stanąć na całej stopie.
      Utrudnieniem jest wspomniany przez Panią temperament. Jej cechy "dziecko jest raczej nerwowe" powodują dodatkowe napinanie całego ciała, łącznie ze stopami. Szybkość reakcji utrudnia poszukiwanie przez samo dziecko innych strategii rozwoju.

      Warto pamiętać również, ze dla niej samej wszystko jest w porządku. Ona chce osiągnąć pion i go osiąga, a trudno tak małemu dziecku zrozumieć / pojąć, że coś może być nieprawidłowe, stąd każdą próbę zmiany zaistniałej sytuacji, które to zmiany wymagają dodatkowej pracy i zamieszania w życiu dziecka, mała przyjmuje niechętnie... zrozumiałe.

      Na pewno przyda się interwencja fizjoterapeuty, musi być ona jednak bardzo delikatna, precyzyjna, finezyjna :)
      To proste zabiegi, ale właśnie dlatego skomplikowane.

      - jak najbardziej, można skonsultować jeszcze młodą u neurologa
      - buty nie załatwiają problemu
      - basen, jak najbardziej
      - reszta jak wyżej...

      Pozdrowienia dla córy :)
      Paweł Z.
      • ven.tus Re: Staje na palcach od czterech miesięcy.. ma 11 20.05.11, 14:48
        Serdecznie dziękujemy i za odpowiedź i za pozdrowienia :)
        Tak, "raczej nerwowa" to delikatne określenie, temperament to Ona ma niezły.
        A stawać zaczęła w łóżeczku wlasnie, kiedy obniżyliśmy poziom łóżeczka. Podciągala sie na rękach i mam wrażenie, że te ręce to ma silne. A potem to już gdzie się da. Nie pomagamy Jej, jedyne co robiłam, to ukladanie na brzuszku, kiedy byla malutka i zabawy na podłodze.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Mama Hani
Pełna wersja