agoosek82
20.05.11, 11:18
Synek ma skonczone 6 mcy i od kilku tygodni koniecznie chce chodzic! Jesli go prowadzamy za raczki to pieknie przebiera nozkami, czasami nawet wyrywa sie jakby chcial podbiec, potrafi tez podnosic nogi zeby przejsc przez prog itd. Nie chce lezec bo tez nigdy nie chcial ale teraz nawet nie mozna go utrzymac na rekach czy kolanach. Odpycha sie wtedy, zeslizguje z kolan- jak taki maly robal wygina sie zeby tylko zejsc na podloge. Staramy sie bawic z nim na podlodze na lezaco i na siedzaco bo ladnie siedzi ale po chwili jest zlosc i placz bo on chce isc.. od tygodnia juz nawet w wozku nie chce siedziec (dobrze ze sa szelki) bo wygina plecki w luk i probuje zejsc z wozka.. Jesli chce uniknac placzow to musze go prowadzac ale boje sie o jego plecki i nozki. Co prawda w 3 mcu rehabilitant powiedzial ze ma miesnie silne jak pieciomiesieczne dziecko ale nie chce zrobic mu krzywdy. Z drugiej strony ortopeda mowil ze dziecko samo wie na co jest gotowe i samo sobie krzywdy nie zrobi.. Dodam tylko ze maz chodzil przy meblach jak mial 7 mcy a ja i moje rodzenstwo omijalismy etap raczkowania i kolo 7 mcy chodzilismy za raczki wiec moze to u niego rodzinne?? bardzo prosze o porade PS przepraszam za brak polskich znakow ale nie mam polskiej klawiatury..