wanka81
24.05.11, 18:27
Witam, kiedy nasz synek miał dwa miesiące zdiagnozowano u niego kręcz szyi lewostronny i asymetrię ułożeniową, miał bardzo spłaszczoną potylicę i prawie w ogóle nie chciał odwracać główki w lewo. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitację metodą Bobath a potem zestaw ćwiczeń do domu. Wszystkie ćwiczenia opierały sie przede wszystkim na obrotach w obie strony i zginaniu nóżek gdy dziecko leżało na brzuchu, docelowo jak nam mówiono chodziło o wyćwiczenie podporu. Zgodnie z zaleceniami fizjoterapeuty mieliśmy nosić dziecko tak jak pokazuje Pan to w swojej książce wspominając o asymetrii. Po seri ćwiczeń udaliśmy się na wizytę do lekarza rehabilitanta, który stwierdził, że taki sposób noszenia jaki pokazany jest w Pańskiej książce ( chodzi mi o ten sposób kiedy dziecko mozna już podeprzeć na swoim biodrze) jest absolutnie niewłaściwy i pogłębia tylko kręcz. Wg mnie postępy są duże. Synek ma już prawie pieć miesięcy i sam obraca się na brzuch, na prawą stronę wychodzi mu to znacznie lepiej ale na lewą też próbuje i mu wychodzi. Rozgląda się już w obie strony, na prawo jednak wciąż potrafi bardziej przekręcić główkę niż na lewo leżąc np na brzuchu. Kolejną serię ćwiczeń z fizjoterapeutą rozpoczynamy za dwa tygodnie. Moje pytanie dotyczy sposobu noszenia dziecka i postępowania z nim dodam, że nadal się wygina w literę "c" , lewy bark jest wtedy wyżej od prawego. Lekarz rehabilitant stwierdziła, że mam za każdym razem go korygować i prostować a nosić go podobnie na wzór tzw "fasolki" główkę dziecka utrzymywać w zgięciu łokciowym by była zawsze symetrycznie. Synek jest już bardzo ciekawy świata i tego sposobu noszenia nie znosi. Proszę zatem o poradę, gdyż nie chciałabym przy codziennej pielęgnacji dziecka działać na jego szkodę.