bezwład lewej strony a zagrażająca zamartwica płod

29.05.11, 08:54
może opiszę w skrócie dziecko urodzone w 35tc przez cc z powodu zagrażającej wewnatrz macicznej zamartwicy płodu bardzo wysokie ciśnienie matki średni 200/150. po urodzeniu stwierdzone wrodzone zapalenie płuc, problemy z oddychaniem,dostala 6 pkt agpar według starszej córki to nieźle (miala starsza 4 pkt), obecnie ma 7 miesięcy , asymetrię ułożeniową, nieobraca sie sama na boczki, probuje sie podnosić do siadu prawie sie jej to udaje a jak ją posadze toładnie siedzi, lewa raczka jest jakby obkręcona , mniej ruchliwa, żadko podnosi ja do góry jak śpi, lewa nózka też nie reaguje jak powinna, neurolog stwierdził że to bezwład lewej strony , dziecko musi być rehabilitowane, rehabilitantka w trakcie ćwiczeń stwierdziła że dziecko może mieć też przekurcz mięśni lewej raczki że potrzebna bedzie długa rehabilitacja a raz w tygodniu to zamało i tu zaczyna sie problem mieszkam daleko od ośrodka rehabilitacji ok 70 km, nie zawsze mogę dojechać z dzieckiem, uczę sie sama z nią ćwiczyć(ze starszą ćwiczyłam w domu miala obnizone napięcie mięśniowe) mam prośbe czy moge gdzieś znaleść film z ćwiczeniami dla takich dzieci zeby być pewna czy wszystko dobrze robie i jeszcze jedno czy ten niedowład może być wynikiem cześciowego dziecięcego porażenia mózgowego wiem że pan nie wyda djagnozy przez internet ale nie chce niczego zaniedbać i sie dopytuje aby później dopytać sie swego lekarza o swoje pojrzenia a pozatym chce być swiadoma aby wiedzieć co robić a by pomóc dziecku. dziewczyny również czekam na wasze opinie może ktoraś z was miała podobny problem,
    • betrix33 Re: bezwład lewej strony a zagrażająca zamartwica 30.05.11, 17:22
      Mam pewne doświadczenie...jako matka.
      Przede wszytskim nie wsłuchuj się w te diagnozy bez pokrycia na temat przyszłości Twojego dziecka! mnie omal tym nie zabili. Nigdy nie wiadomo jak dziecko się rozwinie, mózg jest niezbadany. Nie do końca poznany.
      Ćwicz z Małą i rób swoje, miej rękę na pulsie. Owszem, może być tak, że lewa strona jest i będzie słabsza, ale oprócz obecnej rehabilitacji są w latach późniejszych inne formy wspomagania rozwoju.
      Mój mały ma 4 latka, lewa strona trochę nie do końca OK. Ale biega, tylko rękę niewłaściwie lekko zwija do środka i wówczas widać, że coś jest nie tak. Łapię wszystko co się da, aby go na prostą wyprowadzić, jak będzie trzeba ćwiczyć będzie kiedyś w przyszłości Aikido:) ma czas, teraz to wiem, a kiedyś miałam wrażenie, że jak w miesiąc czegoś nie skorygujemy to koniec świata. Dzieci rozwijają się przeróżnie. I te z kłopotami rozwojowymi i te całkiem zdrowe. Masz już jakieś doświadczenie, bo starsze dziecko miało niskie Apg, więc nie daj się zwariować.
      Ale myślę, że Twój trop jest dobry, powinnaś sama w domu młodą stymulować, bo nawet 2x tygodniowo to za mało. Musisz porozmawiać z fizjoterapeutką, ona powinna Ci podpowiedzieć co możesz w domu robić, jak ćwiczyć. Nie wszystkie ćwiczenia jednak my, mamy możemy wykonywać. Poza tym książki Pawła Zawitkowiskiego były dla mnie inspiracją, tam nauczyłam się nieco innej pielęgnacji dziecka, która jest też rehabilitacją. A co do lewej strony Twojej córki. Mój syn kiedy miał 6 miesiący pływając w basenie podwijał lewą rękę pod siebie i lewą nogą nie ruszał, tylko była wyprostowana. Dziś?:) Nurkuje, pływa, Otylia mi na myśl od razu przychodzi:)
Pełna wersja