MUSI stanac do roku?!

24.06.11, 13:17
Witam,
córka ma asymetrie i od około 2 m-cy mamy rehabilitację. Prawa strona ciała zaczyna się normalizować, ale teraz lewa jest „do tyłu” – tu jestem w stanie uznać, że tak może być przy rehabilitacji poprawiającej jedną stronę ciała, ale czy na pewno tak powinno być?

Mała nie siada i wpierw usłyszeliśmy od rehabilitantki, że do 10 m-ca ma czas, tydzień temu od tej samej, że jest opóźniona, bo nie siada… No i rehab. podsumowała: WAŻNE jest, aby stanęła przed ukończeniem roku- czy tak jest rzeczywiście, bo zaczynam wątpić w kompetencje rehabilitantki… Skoro nie siada i powiedzmy, że usiądzie w okolicy 10 m-ca, to „zostaną” jej 2 m-ce na przyjecie pozycji pionowej… Oczywiście w czasie tych 2 m-cy może się wszystko zdążyć, ale czy to nie jest trochę ograniczanie, bo przecież dzieci różnie się rozwijają i nie każde jest opóźnione…

Reasumując, ma stać na roczek, czy nie? .
    • sadowa25 Re: MUSI stanac do roku?! 24.06.11, 16:58
      Radzę zmienić rehabilitantkę,albo ją poinformować iż dziecko musi stanąć do roku i 6ms i zacząć chodzić.
      18ms.to czas kiedy dziecko ma wstać i chodzić.
      Niech kobieta poczyta ile procent dzieci tylko do ukończenia roku samo wstaje.
    • mts_0 Re: MUSI stanac do roku?! 24.06.11, 19:11
      Rehabilitacja powinna być tak prowadzona, by obie strony ciała były równie mocne - czyli nie ćwiczy się tylko jednej strony, a drugą ignoruje. Z drugiej strony u mojego małego też nastąpiło takie przesunięcie, choć starałam się tego pilnować. Po prostu jak nauczył się coś robić w jedną stronę, to tylko w tę chce robić i koniec. :-(
      Nie jest nigdzi powiedziane, że ma stanąć do roczku. Dziecko, żeby dobrze stać musi najpier wyrobić sobie dobrą równowagę w niższych pozycjach siadzie, czworakach, klęku.
      Mi cały czas mówiono, że bardzo ważne jest, by mały zaczął czworakować i rzeczywiście zrobił to, ale jak skończył 13 m-cy. Teraz ma 16 - sam wstaje przy meblach i trochę przy nich chodzi. Daję mu więc jeszcze te 2 m-ce na chodzenie.
      Co innego, to fakt, że dziecko, jak samo się przemieszcza ma dużo większe możliwości poznawania świata.
      Jednym słowem nie słuchaj rehabilitantki, ja się nauczyłam, że dziecko nie zrobi nic wcześniej niż będzie na to gotowe (oczywiście rehabilitacja jest konieczna - przynajmniej w moim przypadku). :-)
    • natalinek.j Re: MUSI stanac do roku?! 25.06.11, 12:10
      A w jaki sposób się u Was objawiała ta asymetria?
      Mój synek miał asymetrię (choć ja dalej widzę dyskretne objawy), rehabilitantka twierdzi, że już jej nie ma. Ćwiczyliśmy tylko tę jedną stronę, której młody nie lubi, dopiero kiedy się wyrównało, stopniowo przechodząc na obie strony (np. tydzień ćwiczeń 4 na jedną, raz na drugą, później tydzień ćwiczeń 3 na jedną 2 na drugą itd), aż w końcu dostaliśmy zielone światło na zabawy w obie. Także taka jest prawdopodobnie procedura w takich przypadkach, kiedy dziecko już "duże" trafia na rehabilitację asymetrii. My byliśmy na pierwszych zajeciach jak mały miał 7 mies. Rehabilitantka powiedziała, że to już późno na takie sprawy. Każdy przypadek jest inny i dlatego ja się nie dziwiłam mimo iż mojej koleżanki córka, która też miała asymetrię ćwiczyła po równo na dwie strony. Ona zaczęła ćwiczenia w 3 mies., więc te złe nawyki nie były jeszcze tak bardzo zakorzenione jak u mojego synka.
      Jeśli chodzi o siadanie, mój też jeszcze nie siada ma teraz 8,5 mies., choć posadzony chwilę posiedzi. Ćwiczenia teraz mają na celu przyspieszenie raczkowania, bo rehabilitantka powiedziała, że resztę wszelkich asymetrii dziecko sobie wyrówna raczkując. Dlatego bardzo ważne jest, żeby jak najwięcej raczkowało. Na tym się skupiliśmy. Młody jest ciągle na podłodze i... pełza w zawrotnym tempie, a już ostatnio pierwsze dwa "kroki" robi raczkując, później się rozpłaszcza jak żaba i dalej pełza. Takie nieśmiałe próby raczkowania, próbuje też sadzać pupę na bok z pozycji czworacznej. O staniu póki co nie myślimy, chociaż mały podnosi się jakby do klęku przy meblach i uwielbia wspinać się na przeszkody na podłodze np. poduszki itp.
      A czy Twoja córka pełza, raczkuje? Ile ma teraz?
      • agrafa83 Re: MUSI stanac do roku?! 25.06.11, 13:46
        Coś suwaczek nie zadziałał- mała skończy 1.07 8 m-cy.
        Kręci się wokół swojej osi, przewraca z pleców na brzuch,opiera na dłoniach przy leżeniu na brzuchu, ale we wszystkim preferuje jedną stronę. Lewą stronę ciała ma swobodniejszą w ruchach, asymetria jest z prawej strony. No i łatwiej kręcić jej się w lewo i obracać przez lewą stronę. Rehabilitujemy się od maja, więc nie całe 2m-ce.
        • natalinek.j Re: MUSI stanac do roku?! 25.06.11, 15:51
          To bardzo podobnie jak u mojego synka z tą preferencją jednej strony. My właśnie ćwiczyliśmy pełzanie na brzuchu w stronę prawą, czyli tę nielubianą. Generalnie różne zabawy, przy których młody miał pozycję skracającą prawy bok, a wydłużającą lewy (odwrotnie niż sam się układał).
          Tyle, że mój synek przyjmuje już od dawna pozycję czworaczną i pełza do przodu, więc rehabilitantka powiedziała, że jest o niego spokojna. Jak zacznie raczkować to wszystko się do końca wyrówna.
    • pawel.zawitkowski Re: MUSI stanac do roku?! 26.06.11, 12:30
      Witam,
      według szerokiej skali tempa rozwoju dzieci siadają i czworakują między 6 i 10 miesiącem życia.
      Stają od 8 do bodajże 12, czasem 14. Zaczynają chodzić między 10 i 18 miesiącem życia. "Okna rozwojowe" są bardzo szerokie, ale ocena możliwości dziecka jest bardzo indywidualna i często musimy porzucić te szerokie ramy.
      Są dzieci, które rozwijają się prawidłowo, ale bardzo wolno.

      Jeżeli chodzi o rzeczy "WAŻNE" w rozwoju to podstawową ważną rzeczą jest jakość rozwoju, a dopiero na drugim miejscu czas w jakim dziecko osiąga różne umiejętności.

      Reasumując, musiałbym poznać dziecko by powiedzieć Pani, czy byłby o jakiś problem, kiedy w dniu ukończenia roku nie stanie.
      Myślę, bo nie ma tu informacji ile ma miesięcy, że nie musi sobie Pani w tym momencie zaprzątać głowy dociekaniem czy to problemem będzie. Zapewne do roku pozostało jeszcze dużo czasu, a dzieci potrafią nas zaskoczyć "osiągając" jakąś umiejętność (bardziej pokazując, że potrafią) z dnia na dzień.

      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja