natalinek.j
12.07.11, 13:01
Witam,
Panie Pawle mój synek - 9,5 mies. potrafi:
- bawić się dwoma rękami, przekładać zabawki z ręki do ręki, próbuje chwytać palcami
- ogląda się za rzeczą która spadła i próbuje jej dosięgnąć
- pełza wokół własnej osi
- raczkuje
- staje przy meblach i w łóżeczku (to dopiero początek, więc ma powykrzywiane stopy i podkurczone palce)
- w klęku potrafi nawet już trzymać się tylko jedną ręką, drugą się bawi
- z pozycji do raczkowania siada bokiem z podporem, ale zawsze na jedną stronę, nigdy nie zrobił tego w drugą. Kiedy ja mu pokazuję jak może to zrobić w drugą stronę to się wyrywa i krzyczy.
Synek miał asymetrię (niewielką), rehabilitantka powiedziała, że już nie ma i że jakby miał to nie raczkowałby prawidłowo, albo w ogóle.
No i teraz do rzeczy, martwi mnie to, że posadzony nie siedzi - leci do przodu i siedzi tak podparty z przodu rączkami, po chwili przechodzi do czworaków. Kiedy rehabilitantka go posadziła to powiedziała, że ma okrągłe plecy i wystają mu kości i że na tym etapie już tego nie powinno być. Generalnie, że musimy dużo ćwiczyć, żeby wyprostować te plecy, bo z siedzeniem jest dużo do tyłu. Natomiast jakiś tydzień temu byliśmy na państwowej rehabilitacji na kontroli to tamta pani powiedziała, że siedzeniem i siadaniem nie ma się co przejmować, bo najważniejsze, żeby długo i prawidłowo raczkował. Generalnie do tej pani chodzimy już tylko na kontrolę, bo ona nie widzi powodu do ćwiczeń.
W takim razie, czy jest na prawdę aż tak źle? Czy to, że synek w tym wieku sam nie siedzi to już jest tragedia?
Trochę zgłupiałam szczerze mówiąc. Wiadomo, że chciałabym, żeby młody już siedział stabilnie, nigdy go sama nie sadzałam, czekałam aż usiądzie. Teraz siada bokiem z czworaków a z plecami nic się nie zmienia, nadal wygięte w łuk. Siada tak dopiero jakieś 2 tyg., i to nie za często, bo jak odkrył wstawanie to teraz na wszystko inne ma klapki na oczach.
Te ćwiczenia na plecy zalecone przez rehabilitantkę to takie prostowanie go, z przodu do góry, a z tyłu do dołu - strasznie ciężko mi to robic i młody tego nie lubi. No i wiadomo z racji tego, że siada w jedną stronę, to mam go ćwiczyć (sadzać) na drugą.
Strasznie się martwię o kręgosłup synka i o to czy w ogóle kiedyś będzie siedział stabilnie i z prostymi plecami :(