od.czasu.do.czasu
24.07.11, 19:32
Córka 2 dni temu skończyła 7 miesięcy, sama stoi na nogach, potrafi się wspiąć i tak walczyć aż w końcu sama stanie. Nie ma mowy żeby kroka zrobiła. Ale rwie się i robi wszystko żeby gdzieś iść. Jeszcze nie raczkuje, dopiero pełza, siedzi ale to też tak na pół gwizdka, no ale siedzi.
Kiedy mogę jej pozwolić na takie stanie, bardzo ją to cieszy jak może sobie sama stać i trzymać się tylko czegoś. Jak się puści i trafi równowagę nie siada tylko chwyta się i dalej stoi, trzeba ją odrywać.
Jak ją powstrzymać jeszcze przed tym?