weraole
03.08.11, 20:49
Córka ma 11 miesięcy i 2 tygodnie, pełza, raczkuje (chętnie od kilku dni, ale umiejętność była już wcześniej), przemieszcza się ślizgając na pupie, ładnie siada, wydaje się doskonale sprawna, ale na podłodze... Dopiero od kilku dni zaczęła interesować się tym co wyżej i na razie podpierając się potrafi bez problemu podnieść się do klęku, ale nie dalej.
Tydzień temu oglądała ją rehabilitantka w przychodni - nie dopatrzyła się nieprawidłowości, powiedziała tylko żeby stymulować, masować i zachęcać, ale ja się niepokoję.
Córka nie jest prowadzana za rączki, ani pod paszki, nie zna chodzika, wyszliśmy z założenia, że sama do wszystkiego dojdzie,a my delikatnie zachęcamy, ale powoli się martwimy i nie wiemy co dalej. Postępować tak jak do tej pory, czy działać jakoś inaczej, ale jak?
Panie Pawle, drodzy rodzice, będę ogromnie wdzięczna za podpowiedzi i podzielenie się swoim doświadczeniem!