Wiotkie mięśnie, szczepionka, złamana nóżka

15.08.11, 14:03
Witam, moja niespełna dwuletnia córka miała przesunięty kalendarz szczepień ze względu na wiotkość mięśni, którą trzech niezależnych neurologów uznało już za nieaktualną. Mimo to córka zaczęła stawiać pierwsze kroki jak skończyła 1,5 roku. Nigdy nie zdążyła nauczyć się chodzić stabilnie. Szczepionkę mmr dostała jakiś miesiąc od czasu gdy zaczęła chodzić samodzielnie, kilka dni później zrobiła "szpagat", mimo iż rtg niczego nie wykazało przez 3 tygodnie bolała ją nóżka (chyba jakieś mięśnie uszkodziła) i nie wstawała. W międzyczasie ortopeda też stwierdził że wszystko z nóżką w porządku. Pewnego dnia wstała pierwszy raz i kuśtykając przeszła kawałek i tak codziennie aż opanowała chodzenie tak jak poprzednio. 6 tygodni później znowu szczepionka i za trzy dni znowu szpagat! Tym razem złamanie kości udowej z przemieszczeniem, w tej samej nóżce którą uszkodziła poprzednio!. Podobno napięcia mięśni były tak silne że pociągnęły kość.

Stąd moje pytanie:
1. Proszę mi powiedzieć jaki związek mają z tym szczepionki? Bo to że mają to już jestem pewna.
2. Czy córka będąc w gipsie (od kostki aż po pas) może siadać, raczkować jedną nóżka (bo cały czas próbuje) mimo iż lekarze zapewniają że nie ma to wpływu na przemieszczanie kości boję się że podczas odpychania nóżką może napinać mięśnie tej która jest w gipsie? Pytam bo okazało się że mimo usztywnienia złamane kości rozjeżdżają się i grozi jej wyciąg.
3. I ostatnie jak pomóc dziecku w tym trudnym okresie 6 tygodni unieruchomienia? Boję się że mięśnie pod gipsem zwiotczeją jej jeszcze bardziej...
Pełna wersja