Dodaj do ulubionych

Panie Pawle prosze o opinię, sama już nie wiem....

20.08.11, 16:23
mam pytanie odnośnie wnm, ale od początku. Córcia ma 9,5 miesiąca, od 5 miesiąca była rehabilitowana metodą Bobath z powodu WNM( była lekka i krótka asymetria, czasami drżenie rączek, zaciskanie kciuka w piąstce itp) miała wykonane usg przezciemiaczkowe- prawidłowy wynik, kilka razy badana neurologicznie- prawidłowe wyniki( pani neurolog wręcz na ostatniej wizycie powiedziała nam, żeby darować sobie rehabilitacje, skoro mała źle ją znosi, płacze itd i dać jej się rozwijać normalnym tempem, bo umie wszytko co umieć powinna a reakcje i odruchy ma dobre)Natomiast rehabilitantka stwierdziła, żeby nadal rehabilitować, bo mała ma"nieeleganckie ruchy" póki co. W lipcu zrobiłyśmy przerwę w rehabilitacji z racji wyjazdu, teraz mamy wizytę na 2 września (mimo, że przerwa miała potrwać dłużej)bo zauważyłam, że mała nadal gdy się ekscytuje, denerwuje zaciska piąstki i chowa kciuk( pewnie jestem już przewrażliwiona, ten kciuk prześladuje mnie od jej urodzenia, ale może to faktycznie powód do zmartwień i zawsze objaw czegoś niepokojącego?), czasami tez gdy zostaje położona zbyt szybko na plecy drżą jej raczki, ale bardzo rzadko, no i ogólnie jest mocno wrażliwa na bodźce, choć nie płaczliwa( Pani neurolog powiedziała, że w ogóle wg niej Zosia jest po prostu takim nadwrażliwcem, są takie dzieci). Ponadto napięcia takiego jak przed rehabilitacją nie czuć, nóżki zupełnie "wyluzowały" a tak naprawdę jedyną niepokojącą nas ( chyba w sumie mnie, bo mąż nie widzi problemu :))rzeczą są te schowane kilka/ kilkanaście razy dziennie kciuki. Podsumowując: Zosia zaciska kciuki w raczkach i to mnie niepokoi natomiast nowe umiejętności zdobywa dosyć szybko i chyba sprawnie: obraca się z pleców na brzuch( ć częściej przez prawe ramię) od 4-5 miesiąca, zaczęła raczkować i pędzi jak rakieta na czworaka od ok 7,5 miesiąca , sama siada od 8 miesiąca, posadzona siedziała od 7, od jakieś 2 tygodni wstaje w łóżeczku i przy meblach, trzymana za raczki stawia sama naprzemiennie kroki do przodu, umie zrobić "brawo",ale nieporadnie, dłonie nie są wyprostowane jak do klaskania, ponadto jest bardzo pogodna, uśmiechnięta, ładnie je i śpi, dużo rozumie np. wybiera konkretną nazwaną zabawkę z wielu, bawi się w a kuku, szukanie zabawek, lubi książeczki, itd- wg mnie psychicznie, społecznie rozwija się super.
Panie Pawle co Pan o tym wszystkim myśli? jak pogodzić te zaciśnięte piąstki i taki sprawny( chyba) rozwój ruchowy? wiem, że prze internet trudno doradzać, ale chciałabym wiedzieć jak jedno ma sie do drugiego?czy nadal powinnyśmy rehabilitować?( mamy w sumie dwie sprzeczne opinie)czy tymi kciukami martwić się? co to może wróżyć? a może nie ma się czym martwić i przestać być matką-wariatką, która panikuje?:)Bardzo proszę o pana opinię
Obserwuj wątek
    • ripostka21 Re: Panie Pawle prosze o opinię, sama już nie wie 21.08.11, 09:02
      witaj, może moja opinia troszke ci pomoże, uspokoi, choć nie jestem fachowcem ale moja córcia też miała wnm, chodziłąm do kilku dobrych fachowców że tak powiem
      piszesz, że córcia rozwija się psychologicznie dobrze - powiedziałabym super, neurolog wasz to przecież potwierdził
      ruchowo z tego co piszesz też jest super - raczkuje, przekręca się itd.
      moim skromnym zdaniem - skoro mała rozwija się prawidłowo do wieku, odpuściabym męczące małą rehabilitacje - a skupiłabym się na tym co cię martwi - na rączkach
      są super ćwiczenia na "wyluzowanie", rozprostowanie rączek
      masowanie rączek, zabawy paluszkowe ipt. zapytaj fizjoterapeute o ćwiczenia, masowanie paluszków, poszukaj na youtube w rehabilitacji niemowląt coś o rączkach - ja ćwiczyłam zaleconymi przez fizjoterapeute ale mała strasznie płakała, nie było postępów w rozwoju, znalazłam inne ćwiczenia na necie, poszłam do innego fizjotreerapeuty i pokazałam jak z małą ćwicze - po tygodniu zaczęła się przekręcać, siadać, pozwala się ustawić do czworaków.
      nie wiem co moge doradzić, myśle tylko że nie warto na siłe męczyć dziecka skoro i tak fajnie się rozwija a należy skupić się na rączkach. przy ćwiczeniu paluszków mała nie będzie się tak denerwować
      aha poszukaj jeszcze zabawek są ponoć takie do łapek stymulujące
      i nie stresuj się zaciśniętą piąstką, uważam że to przejdzie. moja jak jest podniecona prostuje nóżki, zaciska rączki - neurolog powiedziałą że tak reaguje takie emocje
      skonsultuj się z innym rehabilitantem i będziesz wiedziałą co robić
      pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka