gips na nodze i raczkowanie

03.09.11, 08:36
Witam,
Moj 8 - miesieczny synek mial uraz nogi, w wynilku ktorego przez ostatnie 4 tygodnie mial unieruchomiona noge. Tydzien po zalozeniu opatrunku synek zaczal raczkowac i radzil sobie w ten sposob, ze klekal na zdrowej nodze, podciagal sie na rekach a noge w opatrunku ciagnal za soba. 4 dni temu zdjeto opatrunek i wyglada na to ze wszystko z noga jest OK. Zgina ja, skacze w skoczku, kopie, staje na niej ale niestety raczkowanie mu nie wychodzi. Ciagnie za soba te noge jakby nadal byla w gipsie:(. Co mam robic aby "oduczyc" go tego zlego raczkowania?
Dziekuje i pozdrawiam
    • agnosia Re: gips na nodze i raczkowanie 03.09.11, 10:47
      Wlasnie przeczytalam opinie eksperta na temat skoczka... Na szczescie nie byl zbyt dlugo uzywany. Postanowilismy z niego zrezygnowac.
      Pozdrawiam
      • kinguch Re: gips na nodze i raczkowanie 04.09.11, 10:58
        Odważna jesteś. Skoczek jest nie zdrowy dla zdrowego dziecka, a co dopiero takiego po urazie nogi. W życiu bym się nie odważyła wsadzić w niego dziecka, które miało gips na nodze z resztą zdrowego też!
        Fakt nie jestem p. Pawłem, ale tak na „chłopski rozum”, Twoje dziecko nauczyło się raczkować w taki sposób, podejrzewam że teraz trochę minie jak załapie że druga noga też jest przydatna, daj mu czas i poczekaj spokojnie, skoro nauczył się raczkować w gipsie(a to naprawdę sztuka) to bez niego też się nauczy.
        • agnosia Re: gips na nodze i raczkowanie 04.09.11, 18:21
          "Odwazna" smialo mozesz zastapic slowami "niedoinformowana" lub nawet "glupia":). Skoczka dostalismy od rodziny meza i na poczatku bylismy nastawieni bardzo sceptycznie (z powodu zlej slawy chodzikow), nie chcielismy jednak rozczarowac rodziny i czasem wkladalismy malego do zabawki. To juz przeszlosc, natrafilam na tym forum na opinie eksperta na ten temat i skoczek wyladowal w skladziku:). Dziekuje za slowa pociechy. Dzisiaj mija juz 5 dzien od zdjecia gipsu i synkowi idzie coraz lepiej. Kleczy juz na obu kolanach chociaz aby isc sie do przodu wykonuje stare posuniecia.
    • pawel.zawitkowski Re: gips na nodze i raczkowanie 04.09.11, 11:31
      Z tego co Pani opisuje polecam pokryć jak największą powierzchnię podłogi matą, rozłożyć kilka zabawek, pudeł tekturowych, wałków, poduszek, kilkanaście różnokolorowych balonów, usiąść na podłodze z boku i zachwycać się umiejętnościami syna :)
      żart :)
      Jeszcze raz...
      Z tego co Pani opisuje synek poradzi sobie w każdych warunkach i w każdej sytuacji bez problemu. Radził sobie z gipsem. Nie ma go od 4 dni i jestem pewien, ze po najwyżej tygodniu nie będzie o nim pamiętał.
      Niezłym pomysłem byłaby pływalnia i to nie tylko na okres "rekonwalescencji". Woda uruchomi szybciej i bardziej efektywnie jego potencjał.
      Inną sprawą jest dowiedzenie się dlaczego doszło do urazu. To kwestia rozmowy z ortopedą i pediatrą.
      Proszę napisać za parę tygodni co zbroił znów młody, bo podejrzewam, że to taki typ przy którym trzeba mieć mocne nerwy :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • agnosia Re: gips na nodze i raczkowanie 04.09.11, 18:31
        Witam,
        dziekuje za odpowiedz. Synek moze jest troche aktywny ale mi sie wydaje ze wszystkie dzieci takie sa, po prostu ciekawskie, ruchliwe i nie do zatrzymania. Faktem jest ze na nude nie narzekamy. Dzisiaj zauwazylam kolene postepy w uzywaniu tej gorszej nogi. Synek juz na niej kleka i buja sie do raczkowania, chociaz samo raczkowanie nadal robi po staremu. Na basen chodzimy od 5 miesiaca zycia. Teraz byla przerwa wakacyjna w "szkolce plywackiej" ale od jutra zajecia sa wznowione wiec na pewno idziemy. Synek uwielbia wode i nawet juz samodzielnie unosi sie na wodzie lezac na plecach:). Co do zabawy na dywanie i zachwytow to nie mozemy sie powstrzymac:).
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja