3,5 mca nie przewraca się, próbuje siadać,

15.09.11, 10:22
Panie Pawle , moja 3,5 miesięczna córeczka jeszcze nie przewraca się z brzuszka na plecy, nawet nie podejmuje takich prób, nie spędza mi to snu z powiek bo bogatsza w doswiadczenie ze starszą córką wiem że niektóre sprawności dzieciaczki zdobyaja w różnym okresie a czasami po prostu "z dnia na dzień". Natomist b. niepokoi mnie, że położona w leżaczku czy oparta pleckami o mój brzuch usiłuje siadać, co więcej często udaje jej się utrzymac proste plecki na kilka sekund poczym przechyla sie do przodu. W leżaczku spędza bardzo mało czasu, po pare minut kilka razy dziennie. Noszę ją w chuście tkanej w wiązaniu typu kieszonka (czyli pionowej) innej pozycji nie akceptuje, ale też sporadycznie, np szybkie wyjście na zakupy jak leje i nie chce mi się taszczyć wózka, czasem jak jest bardzo rozdrażniona albo boli ją brzuszek w chuście najlepiej zasypia ale śpi w łóżeczku. No i mam jeszcze jeden problem, w zasadzie odkąd skończyła 7 tyg śpi tylko na brzuszku i w nocy i w dzień, położona na pleckach czy boczku śpi tylko 15 -20 min i budzi się z płaczem. Póbowałam ją ciasno otulać, tworzyłam jakiś rodzaj gniazdka w łóżeczku żeby miała mniejszą swobodę ruchów, nic nie pomaga. Czasem uda jej się zasnąc na pleckach w wózku na spacerze ale wtedy muszę cały czas jeździć po równej nawierzchni, jakakolwiek nierówność - od razu wrzask.
Pediatra zakazał mi ja kłaść na brzuszku w nocy, a z siadaniem kazał się nie martwić bo może ominąc etap "przewracania się" i od razu siedzieć. Mam wątpliwości czy to dla niej zdrowe.
Wracajac do spania na brzuszku w nocy budzi się tylko 2 razy na karmienie, bez płaczu. Na pleckach zapada w kilkuminutowe drzemki budzi się z wrzaskiem, trudno ją uspokoic. Noce zamieniaja się w jakiś koszmar, a w ciągu dnia też jest niespokojna - po prostu nie wyspana.
I co ja mam robić ? Bardzo proszę o pomoc.
    • aleksandra1357 Re: 3,5 mca nie przewraca się, próbuje siadać, 16.09.11, 20:54
      Karolka, moi obaj synowie niemal od urodzenia spali wyłącznie na brzuszku i w dzień i w nocy, inaczej nie usypiali, nie widziałam w tym problemu, a wg. ortopedów to nawet zdrowo na bioderka, zdrowiej niż na boku. Poza tym dziecko na brzuchu samo się odbija i jeśli nie ulewa, to nie ma problemu. Jest też mniejsze ryzyko zachłyśnięcia się ulaniem, tzn. w ogóle go nie ma na brzuchu. Jest podobno ryzyko śmierci łóżeczkowej, ale do mnie to jakoś nie przemawiało.

      Co do siadania, to obaj moi synowie ok. 4 miesiąca życia siadali w leżaczku i u mnie na kolanach i nie dawali się oprzeć o moje ciało. Nie miało to żadnego związku z obracaniem. Samodzielnie usiedli ok. 8 miesiąca życia. To wczesne podciąganie się do siadania nie ma dużego związku z prawdziwym siadaniem. Ja bym po prostu ograniczyła leżaczek i sadzanie na kolanach do rozsądnego minimum :)
      • karolka500 Re: 3,5 mca nie przewraca się, próbuje siadać, 18.09.11, 09:50
        Aleksandra, martwie się bo Hania nie umie inaczej zasnąć niż na brzuszku, nawet jak juz mocno spi i przewróce ją na bok albo na plecy budzi się po kilku minutach. Czasem zaśnie na plecach w wózku, ale na krótko i musze bardzo ostroznie jeździć, żeby si nie obudziła. Nie bardzo wyobrażam sobie nasze spacery zimą, kiedy bedzie w kombinezonie - jak ja ja wtedy położe na brzuchu???
        Nakręciłam się bardzo, że może mi umrzec w nocy gdy będzie spać na brzuszku, poza tym boję się, że nie będzie się prawidłowo rozwijać jeżeli śpi tylko w jednej pozycji. Może to dlatego jeszcze się nie przewraca?
        Z tym siadaniem to juz jakiś obłęd, bo nawet jak ja trzymam na rękach w takiej pozycji, że opiera sie o mnie plecami to "ciągnie" się do siadania.
        Leżaczek moja córcia sama sobie ogranicza bo wytrzymuje na nim jednorazowo góra 10 min. W ogóle to raczej taki "naręczny " model ta moja Hania :)
        • aleksandra1357 Re: 3,5 mca nie przewraca się, próbuje siadać, 18.09.11, 19:59
          Do zimy będzie już siedzieć w wózku i problem zniknie. Nie raz zdarzało mi się położyć w kombinezonie na brzuchu w wózku :)
          Dlaczego piszesz "jeszcze się nie obraca"? Dzieci zwykle zaczynają się obracać między 4 a 6 miesiącem, choć oczywiście są sprawnościowe geniusze. Ja bym się obracaniem w ogóle nie martwiła na tym etapie i na pewno spanie na brzuchu nie opóźnia obrotów, co za pomysł.
        • rulsanka Re: 3,5 mca nie przewraca się, próbuje siadać, 18.09.11, 20:25
          Kup monitor oddechu i daj małej spać jak lubi.
          Moje dziecko nie spało inaczej niż na brzuchu. Nie miałam monitora, żyłam w stresie, ale co miałam zrobić, jak młody na plecach spał płytko, krótko, ciągle się budził... Teraz bym kupiła monitor i tyle.
          Zaczął się obracać w wieku 5 miesięcy, a w wieku 6 miesięcy już raczkował.
          Próby siadania to tylko ćwiczenia mięśni brzucha, z prawdziwym siadaniem mają niewiele wspólnego. Niemowlaki siadają z pozycji do raczkowania.
    • pawel.zawitkowski Re: 3,5 mca nie przewraca się, próbuje siadać, 19.09.11, 10:19
      Witam,
      na siadanie prawdziwe przyjdzie czas. Jak Pani napisała - młoda jest dzieckiem naręcznym, stąd pewnie Jej zamiłowanie do pozycji pionowej. Na szczęście, niemowlęta opanowują różnorodne strategie rozwoju. I nie należy się dziwić Jej determinacji w dążeniu do czegoś co Jej się podoba. Pewnie po kimś to ma :)
      Proponuję skoncentrować się przez najbliższe tygodnie na zabawach na macie w poziomie. Jak je uatrakcyjnić - z pewnością mają państwo wiele pomysłów i możliwości.
      Oczywiście - na tyle na ile się da warto ograniczać leżaczek. Chusta "nie zabija" i nie ma co z niej rezygnować.
      Spanie na brzuchu... samo zabronienie spania na brzuchu nie załatwia - jak Pani zauważyła - problemu.
      Są dzieciaki, które - tak jak Pani dziecko - upodobały sobie taką pozycję do spania.
      Nam pozostaje jedynie ocena stopnia zagrożenia... i od tego jest pediatra.
      Ocenia stopień bezpieczeństwa i znajduje sposób, z jednej strony (koniecznie!) spełnienia oczekiwać dziecka, z drugiej - zapewnienia jego bezpieczeństwa.
      Ważny jest dokładny wywiad (zaburzenia oddychania, refluks / ulewania / układ krążenia / metabolizm / inne...)
      Póki co, monitor bezdechów byłby idealnym rozwiązaniem. Bo narażanie dziecka na budzenie się co 20 minut trochę nie ma sensu...
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja