Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia

05.10.11, 06:06
Witam
Mój prawie 4 miesięczny synek leżąc na brzuszku nie podpiera się rączkami ale trzyma je wzdłuż tułowia.
Dodam, że synek w nocy śpi na brzuszku i wtedy rączki też trzyma wzdłuż tułowia. Boję się, że to uniemożliwi mu zabawy w pozycji na brzuszku jak również w późniejszym okresie-raczkowanie.
W wieku ok.1-2 miesięcy pięknie podnosił główkę opierając się na przedramionach a teraz....NIE :(
Z czego to może wynikać?
Czym to grozi?
Jak to zmienic?

Pozdrawiam serdecznie, Ania
    • muta001 Re: Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia 12.10.11, 15:06
      nikt nie wie.....? :(:(
    • pawel.zawitkowski Re: Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia 23.10.11, 23:55
      Nie chodzi o wiedzę, tylko o brak informacji.
      samo ustawianie rączek wzdłuż tułowia, szczególnie kiedy wcześniej się podpierał i rączki wysuwał do przodu - nie jest wystarczającą informacją.
      Na okres pełnego wyprostu w pozycji an brzuchu jest nieco za młody - prawie 4 miesiące.
      Kłopot z odpowiedzią polega również na tym, że odpowiedzi mogą być setki.
      Najlepiej udać się do Pediatry, który naocznie oceni dziecko. Dzięki temu rozwieje Pani swe wątpliwości.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
    • elumi Re: Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia 08.11.11, 21:54
      Witaj,
      nic nie zastąpi wizyty u specjalisty, ale mogę Cię pocieszyć, że mój synek był w podobnej sytuacji i dzięki szybkiej interwencji i rehabilitacji met. Bobath + basen w ciągu miesiąca wrocił do normy, a rączki odzyskały pełną sprawność.
      Tak jak pisze Pan Paweł: najpierw pediatra, a nastepnie neurolog dziecięcy (dostaniesz zapewne skierowanie) i dobry rehabilitant (metode zaleci neurolog, a doprecyzuje lekarz rehabilitacji).
      Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
      • muta001 Re: Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia 09.11.11, 05:19
        elumi napisała:

        > Witaj,
        > nic nie zastąpi wizyty u specjalisty, ale mogę Cię pocieszyć, że mój synek był
        > w podobnej sytuacji i dzięki szybkiej interwencji i rehabilitacji met. Bobath +
        > basen w ciągu miesiąca wrocił do normy, a rączki odzyskały pełną sprawność.
        > Tak jak pisze Pan Paweł: najpierw pediatra, a nastepnie neurolog dziecięcy (dos
        > taniesz zapewne skierowanie)

        Byłam u pediatry, tłumaczyłam w czym problem (bo mam starszego syna, który tez miał słabe rączki , nie raczkował, i długo a właściwie do tej pory, ma problemy np. z pracami manualnymi, szybkim pisaniem).
        Niestety, zostało to zbagatelizowane :( Nie dostałam żadnego skierowania, bo generalnie nic strasznego się nie dzieje, napięcie mięśniowe dobre i nie każde dziecko musi raczkować. Pani powiedziała ze mogę sobie z nim ćwiczyć. Ale jak?
        Wprawdzie byłam raz, prywatnie u rehabilitantki coś mi tam pokazała ale wydaje mi sie, że to mało.

        A od którego miesiąca Twój synek rozpoczął ćwiczenia?
        • elumi Re: Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia 09.11.11, 11:34
          Napiszę więc trochę o naszym przypadku...
          Synek urodził się o czasie, w trakcie porodu miał delikatne niedotlenienie z powodu pępowiny, która mu się okręciła wokół szyi, jednak podczas pobytu w szpitalu nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości (usg przezciemiączkowe, neurolog, itp.). Będąc już w domu, po długich wahaniach zaczęłam go układać do snu na brzuszku, widać było, że w tej pozycji nie męczą go gazy i do tego swobodnie porusza głową. Z pozycji na brzuchu bardzo ładnie podnosił się na rączkach i w wieku dwóch miesięcy unosił głowę i tułów na wysokość górnej granicy łóżeczka (materac na pierwszym od góry stopniu, w trojstopniowym, zwyczajnym łóżeczku). Widać było, że jest silny i że cieszy go ta samodzielność, ale pewnego dnia (2 m-ce i tydz.) nagle, dosłownie z dnia na dzień, przestał się unosić na rączkach i zaczął je układać wzdłuż ciała. Początkowo sądziliśmy, że to jakieś osłabienie i że sprawność wróci sama - niestety było coraz gorzej, jakby regres. Mały się wściekał, że nie może robić tego co już potrafił, zaczął robić jakby kołyskę, coś jakby Małysz w locie..
          W międzyczasie zapisaliśmy się na basen dla niemowląt i w miesiąc od tego tajemniczego zdarzenia poszliśmy na pierwsze zajęcia. Jak można się było spodziewać, brak podłoża jeszcze bardziej uwidocznił problem z trakcją ramion - nie chciał ich za nic trzymać przed sobą, tak jakbcoś go blokowało, albo nawet bolało. Panie instruktorki od razu zwróciły na mojego synka uwagę i zaleciły konsultację u neurologa i rehabilitanta. Niedługo po tym poprosiliśmy znajomą rehabilitantkę met. Bobath o wizytę i ocenę naszego szkraba - zaleciła masaże kończyn, pleców i parę ćwiczeń (w tym z użyciem dużej piłki), które wałkowaliśmy co dzień, aż do momentu gdy udało nam się dostać do neurologa, a następnie do lekarza rehabilitacji, który skierował nas na reh. met. Bobath (raz w tyg.) i basen (też raz w tyg.). Wszystko to razem, czyli ćwiczenia, masaże, basen reh. i zwykły, sprawiły że zanim skończył pół roku dorównał, a nawet wg pani dr od rehabilitacji, nieco wyprzedził normę wiekową. Dla pewności pozostaliśmy pod opieką ośrodka do czasu, gdy zaczął samodzielnie chodzić (bez podparcia), a zaczął mając rok i 3 tyg.
          Teraz szukałam tu info o wadach postawy (daleki skutek niemowlęcej asymetrii), bo chyba będziemy gimnastykę korekcyjną uskuteczniać, ale póki co sprawność rąk i ramion w ogóle jest bez zarzutu.
          Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jeśli chciałabyś konkretnych nazwisk lub adresów z Wrocławia, to proszę o priva.
          Co do pediatrów, to niestety często bagatelizują nasze uwagi, a w tym przypadku czas jest na wagę złota, także nie daj się i wierć dziury w brzuchu, bo od tego zależy zdrowie i szczęście twego dziecka.
          Serdecznie pozdrawiam.
          • justyna9965 Re: Na brzuszku rączki wzdłuż tułowia 15.11.11, 22:03
            Elumi
            Poproszę o namiary na specjalistów we Wrocławiu. Mój synek tez ma problemy. Ma 8 miesięcy i nie pełza, nie raczkuje, "pływa" rączkami wzdłuż ciała. Potrzebuję pomocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja