9 miesięcy - ZA DŁUGO PEŁZA !!!

04.11.11, 13:56
Moja córka ma 9 mscy i od 7 miesiąca pełza, teraz czołga się i pełza, sama siada i wstaje przy meblach. Panie Pawle dowiedziałam się od koleżanki pielęgniarki, że tak długie pełzanie (2 miesiące) może świadczyć o jakimś problemie. Bardzo się martwię. Córka przyjmuje pozycję na czworakach (z takiej też siada) ale zaraz przechodzi do czołgania-pełzania. Czy nie będzie raczkować? Dodam, że cały czas bawi się na dużej nie śliskiej powierzchni.
    • rulsanka Re: 9 miesięcy 04.11.11, 20:45
      Zwiń koc w wałek tak by musiała przez niego przejść do ciebie lub zabawki, będzie musiała to zrobić na czworaka.
    • aleksandra1357 Re: 9 miesięcy - 04.11.11, 22:08
      Mój syn pełzał od 6 do 8 miesiąca, 2 miesiące i tydzień. Przez 6 tygodni chyba bujał się na czworaka, potem zaczął raczkować i raczkował ponad 5 miesięcy, mimo że od 7 miesiąca chodził przy meblach.
      Może dywan albo jakieś piankowe puzzle, jeśli masz śliskie podłogi.
    • ambivalent Re: 9 miesięcy 05.11.11, 15:15
      Moja pelzala trzy miesiace i 11 dni :) (6-9 miesiac). W tym czasie zaczela siadac, stac przy meblach, chodzic przy meblach i scianie a dopiero potem raczkowac. Chodzic zaczela jak miala 13 miesiecy. Zero problemow dotychczas. Nie sadze, zebys miala sie czym martwic. Zobaczymy co powie nasz ekspert.
      • ambivalent Re: 9 miesięcy 05.11.11, 15:18
        Aha, raczkowania nie "trenowala". Ktoregos dnia po prostu zaczela.
    • kaetchen Re: 9 miesięcy - za długo pełza!!! 07.11.11, 16:35
      Moja pełzała do przeszło 9.5 mca, kiedy to na dobre zaczęła raczkować. Ale nie przeszkadza jej to pełzać, jeśli ma na to ochotę:)
      Niektóre dzieci w ogóle nie pełzają, inne w ogóle nie raczkują. Jedne robią to wcześniej, inne później. I jest to normalne:)
      A u takiego malucha 1 dzień różnicy, to baaaardzo dużo:) U córy nie zapowiadało się, że zacznie raczkować - a tu nagle z dnia na dzień - najpierw zaczęła wstawać, a dopiero po tym pomaszerowała na raczkach:)
    • yantichy Re: 9 miesięcy 13.11.11, 13:40
      Wymienione wcześniej patenty z poduchami, które trzeba pokonywać, są bardzo przydatne.

      U nas młodsza (teraz leci kobiecie dwunasty miesiąc) załapała raczkowanie parę dni temu 11 listopada (chyba w ramach uczczenia święta).

      Chadzamy na kontrole do ośrodka rehabilitacyjnego - i tam się jej braku raczkowania nie czepiano, ani w 9, ani w 10 miesiącu. No, pod koniec 11 kazano nam bawić się dużo na podłodze, z pokonywaniem przeszkód właśnie (poduchy albo nogi rodzicieli), bo uznano, że akurat w jej przypadku raczkowanie byłoby wskazanie.
Pełna wersja