roczne dziecko nie wstaje na nóżki

08.11.11, 21:06
witam potrzebuje jakiejś fachowej porady.moja córka skonczyla rok.siedzi ladnie raczkuje ale nie podniesie sie aby wstac. dziecko zaczelo siedziec w 10msc raczkowac w 11. pediatra twierdzi ze dziecko jest opznione o 2msc i sugeruje rehabilitacje a neurolo( dziecko pod opieka neurologa od 10msc) twierdzi ze dziecko rozwija sie w swoim tempie i jest wszystko w porzadku.czy dziecko w wieku 12-13msc POWINNO juz samo wstawac?
    • ninuszka Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 10.11.11, 00:37
      Nie udziele fachowej porady,ale moge podzielic sie doswiadczeniem.Moja corka zaczela siadac w 10 miesiecu,raczkowac w 11,a stawac jak miala 14 miesiecy.Gdy miala 15 zaczela chodzic,teraz ma 18 i bardzo sprawnie chodzi:)Nikt nie widzial w tym nic niepokojacego. Pozdrawiam.
    • ninuszka Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 10.11.11, 00:40
      Dodam jeszcze,ze nic nie zapowiadalo tego,ze zacznie stawac,tzn.pewnego dnia,jakby nigdy nic,zaczela stawac wszedzie gdzie tylko bylo to mozliwe:)Bylam przekonana,ze dziecko zanim stanie na nogi dlugo probuje,probuje,a tu stanela i juz:)
    • rulsanka Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 10.11.11, 12:56
      A ma przy czym wstawac? Moj syn zaczal wczesnie (7,5 miesiaca), ale to dlatego ze zamknelismy go w kojcu, gdzie zlapal sie za szczebelki i wstal.
      • adamowicz_a Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 10.11.11, 13:45
        Właśnie! Ruslanka, chyba mnie oświeciłaś. Moja córka zaczęła wstawac ok 10-11 m-ca i w sumie jej sie nie dziwię. Nie używalismy prawie w ogóle łóżeczka ani kojca a w mieszkaniu mamy minimalna ilosc mebli. Po prostu miała ograniczony dostęp do "pomagaczy" we wstawaniu...
        • iwcia-1234 Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 10.11.11, 22:53
          niniuszka wielkie dzieki.
          moja córka w kojcu i łożeczlu tylko spi.nie ograniczam jej ruchu tak ze porusza sie po calym domu na czworaka.wstac..hmm..mysle ze ma przy czym bo ona chwyta sie mebli wstaje ale tylko do pozycji klęczącej-dalej nie da rady.podobnie przy np łóżlu. nie wiem czemu moj pediatra chce aby kazde dziecko rozwijalo sie wg "ksiazki" widocznie mojej corce trzeba na to wiecej czasu.a i neurolog nie widzi w tym nic niepokojacego.
          • kasienka43 Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 11.11.11, 21:21
            mam bardzo podobny problem, tylko że mój malec ma 16 m-c i nie wstanie sam... Neurolodzy też mówią że ma swoje tempo - pediatrzy też ale my ciągle martwimy się... Mam nadzieję że wkrótce nam pokaże to na co czekamy - zaczął raczkować - do tej pory na dupie się ślizgał w zawrotnym tempie i od wczoraj próbuje się podnosić tylko ma mało siły i na dupę spada ale próbuje to najważniejsze.. Też czekam na Pana Pawła opinię ...
    • aniaurszula Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 18.11.11, 17:15
      moja 12 mczna corka tez nie wstaje jeszcze sama jest opozniona w rozwoju ruchowym, siada, nie raczkuje tylko pelza na tylku, jestesmy pod opieka neurologa i rehabilitanta, cwiczymy, podczas ostatniej wizyty u neurologa dowiedzialam sie ze jeszcze musimy cwiczyc ok 2 mcy az mala zlapie dobrze rownowage, obecnie stoi trzymana za rece ale strasznie sie chwieje. moze wymus na specjaliscie skierowanie na rehabilitacje ktora napewno nie zaszkodzi a pomoze
      • iwcia-1234 Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 18.11.11, 21:34
        a mozesz mi powiedziec jakie cwczenia wykonujecie?
    • mob-ka Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 19.11.11, 17:03
      Ja bym trzymała się opinii neurologa. Młoda robi postępy, siadłą, zaczeła raczkować, w końcu pewnie i wstanie. Wiem, ciężko jest, jak dziecko robi wszystko później od rówieśników - mój syn siadł, hmmmm, chyba na kilkanaście dni przed skończeniem 10m-ca, na kilka dni przed skończeniem 10m-ca zaczął raczkować, wstał przy meblach na 11dni przed roczkiem. Obecnie ma skończone 15miesięcy i nadal sam nie chodzi. Śmiga przy meblach, raczkuje w tempie błyskawicy, stara się wstawać bez przytrzymywania się i od kilku dni mu się udaje. Stara się stać sam bez trzymania i po kilkanaście/kikadziesiąt sekund mu się udaje. Wchodzi i schodzi z kanapy. Ale za żadne skarby nei pozwala się prowadzać trzymany pod pachy, czy za ręce. Od urodzenia nie cierpiał, jak go się za ręce trzymało. Jak chcemy go postwić, to uparcie wyciąga nogi do przodu i stać nei chce, tylko siedzieć. Mieisąc temu pediatra na szczepieniu powiedziała nam, że jak nie będzie w ciągu tego miesiąca chodził za rękę, to mamy się do ortopedy wybrać biodra sprawdzić. Ale jak jej powiedziałąm, że byliśmy u neurologa jak mił 5 miesięcy, że zaczął się obracać na boki, brzuch, plecy jak miał 7 miesięcy, że siadł i zaczął raczkować mjąc 10 itd. to już nei kontynuowała tematu ortopedy. A ja wiedziałam, że on za te ręce nei zacznie chodzić. On się nauczy sam i w końcu pójdzie. Ot takie mam nietypowe dziecko ;D
      • iwcia-1234 Re:mob-ka 19.11.11, 20:50
        pózniej jak pózniej po prostu Twoj syn (nasze dzieci:P) ROZIWJAJA SIE W SWOIM TEMPIE A NIE WG KSIĄZKI CZY SCHEMATU. ja uwazam ze jesli niepotrzebna jest rehablilitacja to po co mam stresowac i siebie i dziecko.moja corka juz pare raz wstala w ostatnim czasie przy lozku ale musi sie jej chciec.a za rece podobnie jak Twoj synek-nie mozna jest w ogole trzymac!
        • aniaurszula Re:mob-ka 19.11.11, 21:03
          Gratuluje postepow malej.rehabilitacja dziecka nie jest taka straszna jak myslisz, dzieci sa cwiczone zgodnie ze swoja sprawnoscia fizyczna i wiekiem, moja corka zeby nie zwykly masaz, proste cwiczenie nie ruszala by sprawnie raczka, dla mnie lepiej pasujace okreslenie to cwiczenia. a takie proste ktore pomoze w nauce wstawania to klek dziecka na podlodze , dziecko opiera raczki na walku lub pilce i turlamy powoli do przodu i do tylu. mam druga technike do motywowania dziecka klade sie na podlodze, dziecko kleczy oparte raczkami o mnie a przed soba czyli za mna widzi zabawke , tak kabinuje ze wstanie. ale zgadzam sie z jednym kazde dziecko rozwija sie inaczej i to bez wzgledu czy calkiem zdrowe czy pod opieka specjalistow
          • mob-ka Re:mob-ka 20.11.11, 10:07
            Tak, moj syn ma swoje tempo. I owszem, popadlismy w szal rehabilitacji, jak mial 5 miesiecy wszyscy straszyli, ze sie nie obraca na boki, ze sie slabo podpiera na rpzedramionach, zeby pojsc, skonsultowac, ze rehabilitowac itd. POszlismy do neurologa, bardzo dobrego, wspominanego tu zreszta przez p. Pawla, ow neurolog super czlowiek i lekarz, stwierdzil, ze dziecko neurologicnzie zdrowe, owszem bardziej spiete niz przecietna, ale bez zwiekszonego napiecia w sensie neurologicznym. Po prostu jakis zestresowany, spiety, bardizej jakby napiecie bylo spowodowane jakims dyskomfortem, strachem, takie psychiczne bardziej. Dal nam 8tyg. i kazal pojawic sie na kontrole. Jako ze przed kontrola postepy dziecka byly nieduze, poszlismy 2 razy na rehabilitacje (zeby rozluznic raczki, czesto zaciskane dlonie, obrecz barkowa). Syn mimo ze to Bobathy ryczal (bo nawet nie plakal), mimo ze raczej placzliwym dzieckiem nie byl. I nie motywowaly go zabawki, dzwieki, swiatelka, nic. Jego nei dalo sie przekonac do wyciagniecia reki po cos, jak sam nie chcial. I to mu zostalo do tej pory - patrz: chcemy go postawic a on nogi do przodu i nie ma bata, zeby stanal, ja go pod pachy, a on w ryk, bo nie chce. Nie to nie. Neurolog na kontroli powiedzial, ze nie ma sensu dziecka stresowac jeszcze bardziej. Ot taki egzemplarz. ruchowo wolniejszy, ale widac, ze z blyskiem w oku, madrze patrzacy i pod tym wzgledem do przodu w porownaniu do sredniej rowiesnikow. Mielismy tez zlecone usg glowki, wyszlo ok. Wiec odpuscilismy. Syn robi postepy w swoim tempie, ja si ejuz nie przejmuja jak wtedy, gdy mial 4-7 miesiecy. Syn prawie w ogole nie turlal sie po podlodze, za to na lozku wirowal jak sruba - ot wygodnicki. Teraz jest podobnie - chetniej puszcze sie stojac na kanapie, niz na podlodze. Wiadomo, moz emiekko klapnac.
            Takze ja jak najbardziej popieram p. Pawla, jest moda na rehabilitacje, w Warszawie rehabilitowane sa w duzej mierze zdrowe dzieci, wszyscy krzycza, ze pozneij moz ebyc za pozno, ze jak dziecko sie nie obraca? nie siedzi? nie raczkuje? a jak nei raczkuje, to wstawac nei probuje? itd. itp. ;D Teraz wszyscy sie pytaja, ale jak to? nie chodzi? nawet za raczke. No nie ;D I za raczke zapewne nigdy nie bedzie, do poki sam nie zachce ;D
            Syn nie jest przylepa, nie lubi sie tulic, na szyje sie nie rzuca, ale za to pieknie przylatuje na buziaka badz na sekunde przytulic sie do nog. Rzadko chce na rece, nigdy nie lubil byc noszony. Indywidualista. Ale najfajniejszy na swiecie ;)
          • iwcia-1234 Re:aniaurszula 20.11.11, 13:16
            moja corka nie chce wstawac calkiem wyprostowana (pare razy sie udalo jak juz pisalam) ale na na schody swietnie potrafi wyjsc czy na stoliczek z polka ( polka na wysokosci 20cm od podlogi) i ona na niego wyjdzie i zejdzie.albo tak jaki pisalas z tym cwiczeniem ze lezysz i za Toba jest zabawka.moja corka przejdzie przeze mnie ona bardzo lubi takie przeszkody tylko nie chce stanac calkowicie w pion..
            • aniaurszula Re:aniaurszula 21.11.11, 08:29
              to czym ty sie dziewczyno martwisz, moja jakby robila to co twoja bylabym sczesliwa. do tej pory ma problem z przewroceniem sie na boki, czasem z siadaniem,o wejsciu na cokolwiek moge pomazyc a nawet jak stoi oparta np o pufe to sie chwieje choc zaciekle cwiczy i sie puszcza ale stoi doslownie sekunde czasem dwie. ciesz sie ze masz zdrowe dziecko ktore rozwija sie troche inaczej i nie szukaj problemow
              • beatrisa29 Re:aniaurszula 25.01.12, 14:30
                Faktem jest że dzieci rozwijają się w swoim tempie ,ale jeżdżąc ze swoim synem na rehabilitację-byłam osobiście świadkiem jak wiecznie uspakajana mama przez lekarza pediatrę,że jeszcze jest czas,że trzeba poczekać,że dziecko ma swoje tempo,spokojnie czekała.Efekt tego był taki że przeczekała za długo.Dziecko które miało duże szanse gdyby odpowiednio wcześnie rozpoczęło stymulację, straciło ją bezpowrotnie-niby kilka miesięcy różnicy,a zdeterminowały one dalsze życie i dziecka i matki.Dlatego trzeba w razie jakichkolwiek wątpliwości iść do dobrego neurologa z dużym doświadczeniem co przykłada się do swojej pracy-lekarz lekarzowi nie jest równy niestety,albo iść na konsultację do mgr. rehabilitacji,a on pokieruje do lekarza jakiej specjalności,a co ważniejsze imiennie do którego najlepiej się zgłosić.Mnie tak właśnie pokierował mgr Jurek Siedlecki ,miałam szczęście trafić na osobę co przejęła się moim dzieckiem i rzeczywiście moje dziecko co tak słabo rokowało,dziś jest chłopak jak malowany.rehabilitacjadzieci.mamfirme.pl/wczesna-terapia-dzieci-ryzyka-i-wcześniaków.htm Pozdrawiam mama zucha.
    • iwcia-1234 Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 20.11.11, 20:20
      hmm nawet dzis córka wstala sama 3 razy.nie zwracalam na nia uwagi. bawila sie z psem.pies wyskoczyl na lozko a ona do niego podeszla i wstala:D
    • pawel.zawitkowski Re: roczne dziecko nie wstaje na nóżki 18.12.11, 23:01
      Witam,
      zaufałbym opinii neurologa. To przecież jego "działka", a znów (jak wskazuje doświadczenie) neurolodzy tacy opieszali do kierowania dzieci na rehabilitację nie są... :)
      Jeżeli ocenił młodą pozytywnie to pewnie tak jest, tym bardziej, że dzieciaki czworakują i siadają między 6 i 10, wstają między 8 i 14 miesiącem życia, a zaczynają chodzić między 10 i 18.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja