magdalenakubiak
21.11.11, 16:39
Witam, bylam z synkiem u neurologa, gdyż strasznie się prężył. Pani dr stwierdziła, że plecy za mocne, a brzuch i klatka za słabe i zleciła rehabilitacje - masaz g.konczyn, kregosłupa i cw. usprawniajace ciało. no i jestesmy po 1 spotkaniu. i mnie sie wydaje, że nie wyglada to do konca tak jak powinno. Masaż raczek przeszedl jakoś w miarę, ale z plecami już gorzej. mi sie wydaje, ze plecy do masazu powinne byc rozluznione a jak o rozluznienie u tego malca, ktore w tym miejscu ma wzmozone... on napinał sie jeszcze bardziej.Czy to tak powinno być?
Druga sprawa to ćwiczenia na pilce. mały 19.11 skonczyl 3 miesiące, więc takie dziecko nie podnosi samo głowy, gdy lezy na plecach, wiec dziwnym dla mnie jest wymaganie tego od niego na pilce, gdy glowa znajduje sie ponizej poziomu ciała. W ogole wydaje mi sie, że na te cwiczenia na pilce on jest jeszcze za maly - moze nie na wszystkie ale te co pani z nim robi... robi je bardzo szybko,jest wystraszony, dziecko płacze w niebogłosy pręząc sie jeszcze bardziej niz normalnie. w koncu przerwałam cwiczenia, mały zanosił sie i robił purpurowy na twarzy a ja nie wiem co robic. czy kontynuowac czy nie?Czy te cwiczenia nie robia mu wiekszej krzywdy? Panie Pawle, jak takie cwiczenia powinny wyglądac? czy to normalne czy jestem przewrazliwiona?Jak skonczylismy 12.10 o 12.30 zasnał i odsypia stres do tej pory - 16.40 i nie wyglada by chciał wstac, pociagnał przez sen z piersi nawet nie otwierajac oczu... Czekam panie Pawle na informacje, Pozdrawiam serdecznie! MK.