i.mika
28.11.11, 20:24
Czytałam gdzieś, że prawidłowe siadanie dziecka, powinno zaczynać się od czworaków. Czytałam również, że dziecko kombinuje wczesniej z siadaniem, z leżenia na wznak, ale taki sposób jest niezgodny z rozwojem, ponoc mózg ma szybsze potrzeby, niż małe ciałko możliwości. W każdym razie nasza córeczka nie jest sadzana z podparciem, natomiast podciągamy ją podczas spinania brzuszka do siadu, a potem z powrotem kładziemy. Czy to błąd? Forumowiczki piszą, że ich dzieciaczki nie pełzają, ale siedzą. Czy tak jest prawidłowo?
Nasza dziewczynka ma 8 miesięcy i jeszcze nie pełza. Nie przejmujemy się tym zbytnio, ponieważ widzimy postępy jeśli chodzi o mobilność. Jest wcześniaczką, wiec kontrolujemy ogólnie jej stan, ale staramy się nie popędzać. Natomiast z tym siedzeniem, to nie ma zmiłuj. Córa nam żyć nie daje:) Nie ma już mowy jedynie o turlaniu się i gryzieniu stópek. Goni, żeby nosić, albo podciągać do siadu -inaczej jest krzyk i ogólny terrror.
To jak to jest z tym sadzaniem można czy lepiej nie?
Czy Wasze dzieci były jakoś motywowane do pełzania, czy to przychodzi (lub mówiąc dokładniej przypełza) samo z czasem? ( Ania zachęcana zabawkami, zrobi póki co piwot o odpowiedni kąt, a potem się turla do celu, lub w ogóle sobie odpuszcza )