Leżenie na brzuszku

10.12.11, 19:11
Panie Pawle mam pytanie jak zachęcić malucha który zaczął 4 miesiąc aby leżał na brzuszku przez jakiś czas powiedzmy 10 min ? Mój synek prawidłowo trzyma główkę tak jak na 4 miesiąc przystało ale po 5 minutach jest zmęczony i nie chce mu się podnosić. Więc leży z buzią wtuloną w pieluchę i zaczyna się złościć aby go podnieść . Czy mam go zachęcać aby dłużej leżał i powodować ataki złości ? czy kłaść go na brzuszku krótko ale często ? Moja ciocia , która jest lekarzem ( kardiologiem co prawda ) mówi że trzeba malucha kłaść na dłużej , a jeśli płacze to trudno . Proszę mi poradzić .
Mama Jasia
    • polet30.2 Re: Leżenie na brzuszku 13.12.11, 08:57
      Moja córcia ma w tej chwili skończone 6 miesięcy i też nigdy nie lubiła leżeć na brzuszku, dlatego nigdy nie zmuszałam jej do leżenia w tej pozycji, kładłam ją ale tylko na chwilkę i jak się denerwowała to zaraz odwracałam i tak codziennie ze sto razy:)nie chciałam żeby leżenie na brzuszku kojarzyła z płaczem. Wszystko się zmieniło kiedy maluda sama nauczyła się przewracać z plecków na brzuch, oczywiście na początku też się denerwowała bo nie miała silnych mięśni pleców ale z czasem mięśnie zaczęły być coraz silniejsze i teraz bawi się z chęcią, prostuje rączki i potrafi wytrzymać nawet 30 min:)Teraz też nauczyła się że jak jest zmęczona to może położyć głowę i odpocząć:)W zasadzie od 3 miesięcy mamy bazę na podłodze, rozłożyłam na dywanie koce a tam wszystkie zabawki i kiedy córka chce się przewracać na brzuszek to to robi a ja siedzę obok niej i w tej pozycji się bawimy:)
      Musisz być cierpliwa i nie dopuszczać do płaczu tylko właśnie bawić się w turlanie nawet 100 razy dziennie:)a z czasem polubi to bardzo:)
      pozdrawiam
    • rulsanka Re: Leżenie na brzuszku 13.12.11, 12:37
      Krótko i często :)
    • pawel.zawitkowski Re: Leżenie na brzuszku 18.12.11, 19:14
      Witam,
      Nie ciekawi mnie jakby wyglądał świat i nasze kontakty z bliźnimi, gdybyśmy w każdym przypadku stosowali regułę: "...jeśli płacze to trudno..."
      Lekki horror. Bez komentarza. Proszę pozdrowić ciocię.

      Gdybym miał cały czas leżeć zaryty w pieluszkę, materac cokolwiek, też bym się wkurzał.
      Polecam inny sposób (od zawsze). Proszę często i nawet na krótko, nie tykając granic cierpliwości malca, kłaść go w poprzek swoich ud (pozycja opisana wielokroć - chociażby w książce i filmie "Mamo, Tato co Ty na to"). Pachy i ramiona dziecka leżą w osi jednego uda, w ten sposób rączki będą wysunięte do przodu, a na nich będzie podpierała się głowa. Udo po tej stronie ma być wyżej od drugiego naszego uda, na którym z kolei leży podbrzusze i miednica dziecka.
      Proszę zaakceptować rytm i potrzeby oraz możliwości dziecka i kłaść go na brzuchu tyle ile wytrzymuje i ma na to chęć. Zarówno na udach, jak i na płaskim.
      Nie radzę wywoływać ataków złości u dziecka, co najwyżej u cioci...
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja