Panie Pawle, 6-mcy czy się martwić

20.12.11, 22:23
Witam,

jestem mamą 6-miesięcznego synka Olusia. Synek urodził się 6 tygodni przed spodziewanym terminem - z objawami niedotlenienia i zachłystowym zapaleniem płuc oceniony na 9kt APGAR - waga 2900 gram. Spędziliśmy w szpitalu 2 tygodnie po porodzie.

Od tego czasu synek nie chorował, pięknie przybiera na wadze, z 3 centyla na początku teraz jesteśmy na dumnym przeciętniaku czyli na centylu 50. Synek nigdy nie miał problemów z jedzeniem (ani z piersi, ani z butli), nie krztusił się, nie wymiotował, teraz pięknie je z łyżeczki.

Jesteśmy pod opieką neurologa ( z uwagi na wcześniactwo ) i właśnie zakończyliśmy 16 spotkań rehabilitacyjnych po jednej godzinie - 3 razy w tygodniu. Neurolog zaleciła rehabilitację z uwagi na słaba kontrolę głowy w próbie trakcji, na brzuchu zbyt mocno odchylał głowe i się wyginał i do tego asymetria. Na kolejną wizytę u neurologa musimy poczekać jeszcze do 20 stycznia więc mnie oczywiście już nosi, bo po przewertowaniu różnych skali rozwojowych mam całkowity mętlik w głowie, którego nasz rehabilitant od bobathów nie umiał w żaden sposób mi usystematyzować, czy wskazać co jest naistotniejsze.


A teraz do sedna sprawy- tak jak pisałam syn ma 6 miesięcy i 10 dni i jego umiejętności:

- obracanie z plecków na brzuszek (w prawo i lewo) - z brzucha na plecki jeszcze nie potrafi. I obracanie w stronę lewą wygląda zdecydowanie słabiej - młody turla się odgniając głowę do tyłu, czasem zamiast dźwignąć głowę po prostu nią turla i dźwiga dopiero jak się przewróci na brzuch.

- próbuje pełzać, na razie do tyłu, mocno podciąga kolanka pod brzuszek - tu w sumie rehabilitant nie umiał odpowiedzieć, czy to poprawne i do czego to ma służyć Młodemu.

- na brzuszku opiera się na łokciach lub na wyprostowanych do przodu rączkach prostych w łokciach - podpór na razie jest niski, ale widzę, że próbuję "pompować, żeby znaleźć się wyżej. Czasami podpór niestety na zaciśniętych piąstkach, częściej zaciśnięta lewa (kciuk na zewnątrz), ale jak mu się da zabawki to rozluźnia dłonie.

- na brzuszku jak porusza nogami to wygląda jakby płtynął żabką, na zmianę przykurcza i prostuje raz prawą raz lewą nogę.

- od czasu do czasu dorwie stopę i zajada dużego palucha u nogi - nie jest to wyjątkowo często ale potrafi.

- nóżkami bawi się około 50% czasu w górze, 50% na dole - ponoć nie powinien tak szurgać nóżkami po ziemii ( co czasem mu się zdarza) i powinien mieć nogi w górze przez większość czasu. Nóżki czasem zakłada jedną na drugą, ale raczej luźno i zaraz sam rozkrzyżowuje, jak leży na plecach i podkurcza nóżki to czasem krzyżuje je w kostkach.

- śpi na rozgwiazdę (nogi na boki, ręce do góry) z nogami zrotowanymi na zewnątrz - nie wiem czy to ok?

- próba stawiania - kończy się podwijaniem palców u nóg, poza tym nie jest jeszcze synek rozprostowany do końca i zgina się w pasie jak się chce go postawić - nie przejmuje ciężaru ciała - a według niektórych skal rozwojowych juz powinien.

- siadać jeszcze sam nie umie, ale posadzony i podparty chwilę posiedzi po czym prostuje nóżki i zjeżdża w dół. W leżaczku jak je to damo, zapiera się nogami i prostuje jakby chciał wstać na nogi. Nie sadzamy go bo nie ma po co, zreszta rehabilitant stwierdził, że jak usiądzie, to mu się odechce pełzać i raczkować.

Z innych umiejętności - uśmiecha się, reaguje żywo na dźwęki, zmieniające się obrazy, zabawki, przekłada zabawki z ręki do ręki, powoli łapie kciukiem i palcem wskazującym, czasami jeszcze całą ręką.

Rehabilitant nie jest zbyt komunikatywny, jedyne co zauważył,że w lewej łopatce jest słabsza dysocjacja - nie wytłumaczył z czym to się wiąże i jaki będzie miało wpływ na motorykę synka w przyszłości.

Czy z mojego opisu jest coś czym można się martwić, czy syn według Pana ma opóźnienie psychoruchowe? Nie wiem już jak porównywać, czy brać wiek kalendarzowy czy skorygowany? Neurolog twierdzi, że te 6 tygodni przedterminowego urodzenia powinno się zatrzeć przez pierwsze 6 miesięcy, bo później co raz mniejsze szanse na wyrównanie braków.

Już nie wiem co mam myśleć, za dużo chyba się naczytałam o chorobach wieku niemowlęcego, mpdz i teraz zaczynam wszędzie tropić objawy nieprawidłowości. Proszę o pomoc.

    • kinga.baranska Re: Panie Pawle, 6-mcy czy się martwić 20.12.11, 22:26
      Super Chłopak :) i jaki zdolny! Serio, wyluzuj!
      • karolla808 Re: Panie Pawle, 6-mcy czy się martwić 21.12.11, 11:24
        Tez mi sie wydaje, ze Mały świetnie sie rozwija i nie masz sie czym martwic. Moja Mała(ciąża donoszona) w tym samy wieku miała podobne umiejętnosci i pediatra mówiła, że to bardzo dobrze, i że nie wszystkie dzieci w tym wieku tyle potrafią. Umiejetnosc przewracania sie z plecow na brzuch jest trudniejsza. Moja coreczka do tej pory najchetniej przewraca sie wlasnie na brzuch, w druga strone niechetnie. Doslownie kilka razy widzialam. Nie turla sie (pare razy sie zdarzylo), ale za to pieknie pełza i prawie raczkuje (skonczyla 8 miesiecy)

        Osobiscie dla uspokojenia polecam Ci ksiazke "Pierwszy rok życia dziecka" H. Murkoff i innych. Tam w kazdym rozdziale jest opisany kazdy miesiac i umiejetnosci, ułożone w kolejnosci od tych które dziecko powinno miec w tym wieku do tych ktore ewentualnie moze miec. Jak bys sobie przeczytala to Twoj maluch umie wszystko a nawet wiecej:)
    • natalinek.j Re: Panie Pawle, 6-mcy czy się martwić 22.12.11, 13:10
      Ja też się dopiszę, żeby Cię uspokoić. Niejedno dziecko urodzone o czasie rozwija się wolniej niż Twój synek :)
      Jak dla mnie to wygląda bardzo dobrze, obroty są w porządku, z brzucha na plecy z tego co pamiętam mój synek też dopiero później opanował. Tu pomogą wszelkie turlania ;) ale to pewnie wiesz. Pełzanie - na początku przeważnie jest do tyłu i początki różnie wyglądają ;) Podpór jak piszesz ćwiczy - pompuje ;) A, że czasami zaciśnięta piąstka to też nie problem, bo sama widzisz że w zabawie ma rozluźnione. Mój synek też zakładał stopę na stopę i krzyżował nóżki, jeśli to nie jest za częste to nie ma problemu. Na siadanie ma jeszcze dużo czasu, a tym bardziej na stawanie.
      A przeciez to wcześniaczek :) więc jakby skorygować wiek to całkiem szybki rozwój :)
      Także nie zamartwiaj się i ciesz się każdą chwilą z tego pierwszego roku - on tak szybko mija ;)
    • kaetchen Re: Panie Pawle, 6-mcy czy się martwić 25.12.11, 22:55
      Pocieszę Cię - moja córka, choć nie wcześniaczka, robiła dużo mniej w wieku Twojego synka. Dziś jako roczne dziecko potrafi sama chodzić, raczkuje bez problemu, i rozwija się bardzo dobrze. Cóż więcej chcieć?:)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja