swistak-3
05.01.12, 10:50
Dzień dobry Panie Pawle,
moja prawie 10 m-czna córeczka zaczęła się ostatnio(jakiś 1 tydz. temu) czołgać, ale używa do tego tylko prawej nóżki i lewej rączki. Czy można jakoś ją stymulować, żeby używała również prawą rączkę i lewą nóżkę? i czy może to świadczyć o czymś niepokojącym?
Dodam, że córeczka zaczęła siedzieć (posadzona) dopiero gdy miała 9,5 m-ca.
Byliśmy z nią u neurologa gdy miała 9 m-cy (wtedy jeszcze nie siedziała), Pani neurolog powiedzaiła, że trudno mówić o jakimś opóźnieniu, bo niektóre dzieci najpierw staną na nóżki a dopiero później siadają. Córeczka jednak po prostu usiadła 2 tyg później (do stania na nóżka daleko jeszcze). USG przezciemiączkowe wyszło dobrze.
Córeczka na razie nie raczkuje, próbuje czasami podnieść pupę do góry, na chwilę jej się to udaje ale do raczkowania jeszcze długa droga (córeczka jest z tych, które dochodzą do umiejętności po przez ćwiczenie ich, a nie tak od razu z dnia na dzień).
Trzymana pod paszki czasami tylko sprężynuje. Turla się za to po całym pokoju - to jest jej sposób na przemieszczanie. Z tego turlania sama prawie zaczyna siadać tzn siedzi na jednym półdupku i podpiera się rączką, ale tak robiła jeszcze zanim potrafiła siedzieć posadzona.
Mam zatem pytanie czy moja córeczka jest opóźniona? I jakie właściwe ma znaczenie opóźnienie? Czy to oznacza jedynie, że nie można odhaczyć jakiejś umiejętności w odpowiednim okresie? Czy ma to jakieś konsekwencje w przyszłym życiu?
Następna wizyta u neurologa za 1,5m-ca.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.