3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana

25.02.12, 09:49
na weselu !!!!!!! Prosze jak sie wykrecic ja juz nie mam siły! Rodzina psioczy ze wymyślam ze takie dziecko spokojnie da rade być i nic mu nie będzie ale ja sie boje i martwię ze to nie jest dobre miejsce dla maluszka.Obrażają sie strasznie! Pisze tu bo nie wiem jak im odmówić,nie chcą słuchać:(

    • piegowata9 Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 25.02.12, 20:32
      Pytanie podstawowe: czy Ty chcesz w tym uczestniczyć. Jeśli nie masz ochoty - to nie ma zmiłuj i spazmy ciotek/babek/kuzynek spokojnie można odpuścić.
      Jeśli chcesz iść, to: wcale nie musicie siedzieć do rana. To primo. Maluch w wózku da radę, zwłaszcza jeśli znajdziecie dla niego odrobinę spokoju i kącik, który nie będzie sąsiadował bezpośrednio z głośnikiem i mikrofonem dziarskiego wodzireja. Byłam kiedyś na imprezie z udziałem niemowlaka i przyznaję bez bicia, że jego rodzice świetnie się bawili, a nad maluchem z zapałem straż pełnili goście. Młode żyje i ma się całkiem nieźle.
    • turnesolka Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 25.02.12, 21:32
      Z tego co opisujesz to żadne racjonalne argumenty do nich nie trafią, znam ten "typ". Powiedz że oczywiście pójdziesz a tuż przed imprezą wyślij SMSa że dziecko dostało strasznej gorączy i wymiotuje czy coś w tym stylu równie dramatycznego... przynajmniej będziesz miała spokój . jak będą dzwonić to nie odbieraj powiesz że nie mogłaś w takiej sytuacji... etc to przykre ale z niektórymi nie można się prawdą posługiwać.
      • kkitka Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 05.03.12, 20:44
        Bez sensu, dlaczego ma kłamać - trochę asertywności. Dla mnie osobiście nie było nic gorszego niż goście, którzy na 24h przed weselem oświadczali, że nie mogą przyjść (oczywiście nie mówię o chorobach). My wybieramy się na wesele za pół roku i też nie wyobrażam sobie ciągania dziecka na taką imprezę, ale małym zajmie się babcia a my będziemy się dobrze bawić ;)
        • mal-sia Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 06.03.12, 11:44
          rodzina jest zawzięta i zaraz sie dąsają ,nie biorą tego pod uwage ze nas możne nie byc ,ze dziecko jest za małe i ze to nie na miejscu jest wesele-bo czkała by nas podroż 320 km a potem jeszcze 40 km do miejsca wesela.Tam nie ma pokoi i nie ma jak sie nawet okryć z dzieckiem.Teściowa twierdzi ze sie znajdzie miejsce ustronne z dala od orkiestry.i nie chce słuchać ze ja sie nie godzę.Boze ja za dobra jestem dla nich ale nie umiem sie postawić!!!!!!!! JAK JA MAM Z TYM SOBIE PORADZIC?PRZECIEZ WESELE TO 100 OSÓB I ROŻNIE MOŻNE BYĆ.POMOCY.NAJCHĘTNIEJ TO BYM UCIEKŁA GDZIEŚ DALEKO.
          • kkitka Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 06.03.12, 12:41
            Nie zazdroszczę rodzinki, ale jak teraz im "ulegniesz" to potem nie będzie lepiej. Dąsać się i tak będą jak nie z tego powodu to z innego. Jesteś dorosła masz dziecko i to za nie jesteś odpowiedzialna, a teściowa... cóż dla nich zawsze będziemy nie takie jak trzeba ;)
        • turnesolka Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 17.03.12, 20:20
          Prawdą i asertywnością to się można posługiwać z ludźmi, którzy Cię szanują i są na poziomie. A jak ktoś jest skrajnym egoistą i wyjściowo ma wszystkich innych w d... to lepiej się posługiwać tym co da Ci święty spokój i komfort fizyczno/psychiczny.
          Znajomych się wybiera, nie akceptują Twojej szczerości/asertywności to nie, znajdą się inni. Na rodzinę jest się skazanym do końca życia, a jak się urażą/obrażą to będą dziewczynie życie jeszcze długo uprzykrzać, wypominać etc więc może lepiej nie być takim szlachetnym i prawdomównym. Na tym polega w niektórych sytuacjach dyplomacja.
          • pawel.zawitkowski Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 17.03.12, 21:17
            :)
            Ciekawy wywód, jednak tu ceną "dyplomacji" byłoby kilkumiesięczne dziecko.
            I wtedy to już nie jest dyplomacja :) tylko jakieś pokręcone poplątanie życiowych priorytetów.
            Pozdrawiam
            Paweł Z.
            • mal-sia Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 18.03.12, 10:29
              no rodzina tzn teściowa, pana młoda jej rodzice i rodzeństwo męża sa przekonani ze ja bede z 3 msc dzieckiem na tym weselu i nawet nie chcą słuchać ze ja powiem nie. Dla nich to łatwe nie ich dziecko,a jak mi sie przeziębi-to jednak wyprawa wyczerpujaca- to potem ja będę sie martwiła -nie oni taka jest prawda...no ja zawsze byłam dla nich dobra zawsze bez wyjątku ale teraz to juz mam zerwa na te sytuacje... smutne i mi smutno
              dziekuje Wam za to ze piszecie jakos mi wtedy łatwiej to ogarnac.
              • mamatosia1 Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 18.03.12, 11:15
                mal-sia napisałam ci w drugim wątku o tym samym - zakończ temat w rodzinie. Powiedz, że nie, nie ma już dyskusji, niech mąż przejmie na klatę teściową a ty się skup na dziecku bo zwariujesz kobieto:) Nie gadaj już z nimi na ten temat. Niech cię mają za dziwaczkę albo przewrażliwioną. Ważne, żeby mąż zrozumiał twoje racje.
                • dextera.m Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 18.03.12, 17:07
                  Zgadzam sie: czas zakonczyc temat ! "Dziekujemy za zaproszenie, ale przyjechac nie mozemy". Ile mozna tlumaczyc skoro widac, ze nie rozumieja lub zrozumiec nie chca. Cos mi sie wydaje, ze tesciowa chce sie pochwalic wnuczka przed rodzina i ma w nosie czy mala nie jest za mala na takie podroze. Az przykro czytac, ze tesciowa jest taka egoistka. Zakoncz temat.
                  • kkitka Re: 3 msc dziecko -a tam hałas i do białego rana 18.03.12, 20:01
                    O dokładnie, dobrze napisałaś, teściowa po prostu chce się pochwalić dzieckiem przed rodzinką;) Mój teściu też robił jakieś aluzje aby mały był na weselu (Antoś będzie miał ok. pół roku), ale z miejsca mu to wybiłam z głowy i nie wracam do tematu.
Pełna wersja