Ortopeda zakazała chodzenia...

15.03.12, 16:51
Witam,
Parę miesięcy temu zakładałam wątek dotyczący niesymetrycznego pełzania mojej córci. Hm, postawiłam na zdrowy rozsądek i przeczekałam, mimo, że córa pełzała trzy długie miesiące i praktykowała siad (czy też leżenie) boczne z podporem tylko na tym jednym, nieszczęsnym lewym boku. I hura,tuż po skończeniu 10 miesięcy dziecię w ciągu tygodnia zaczęło czworakować (naprzemiennie, symetrycznie, bez podkurczania czegokolwiek), a potem siadać najpierw z tego lewego boku, potem z czworaków, w obie strony. A parę dni później - wstała przy meblu i znów za parę dni, zaczęła chodzić bokiem. Zdrowy rozsądek i cierpliwość to jedno, ale co tu dużo kryć - ulżyło nam:)
Dziś córa (11,5 m.) na kontroli u ortopedy i same superlatywy - bioderka, stópki, główka, kręgosłup ok, specjalnie upewniłam się, czy to pełzanie nie pozostawiło jakiegoś śladu.
Ale za to miażdżący werdykt: krzywe nóżki, bo chodzi, a nie powinna! Bo nawet, gdy dziecko samo się podciąga i samo chodzi przy meblach, to źle. Otrzymałam wytyczne: nie pozwalać na wstawanie, ściągać na podłogę, czekać aż samo, na środku pokoju wstanie o własnych siłach!
O tym, że nie należy sadzać wiadomo, i nie sadzałam. Ale ściągać na siłę do parteru? I czy dziecko jest w stanie nauczyć się wstawać i chodzić na środku pokoju??? Proszę o opinię, bo trochę mi ręce opadły...
    • jszafranski Re: Ortopeda zakazała chodzenia... 15.03.12, 17:06
      ja bym proponowal konsultacje u innego ortopedy celem porownania, i nie wspominanie o zaleceniu "nie chodzenia".

      helimama napisała:

      > Witam,
      > Parę miesięcy temu zakładałam wątek dotyczący niesymetrycznego pełzania mojej c
      > órci. Hm, postawiłam na zdrowy rozsądek i przeczekałam, mimo, że córa pełzała t
      > rzy długie miesiące i praktykowała siad (czy też leżenie) boczne z podporem tyl
      > ko na tym jednym, nieszczęsnym lewym boku. I hura,tuż po skończeniu 10 miesięcy
      > dziecię w ciągu tygodnia zaczęło czworakować (naprzemiennie, symetrycznie, bez
      > podkurczania czegokolwiek), a potem siadać najpierw z tego lewego boku, potem
      > z czworaków, w obie strony. A parę dni później - wstała przy meblu i znów za pa
      > rę dni, zaczęła chodzić bokiem. Zdrowy rozsądek i cierpliwość to jedno, ale co
      > tu dużo kryć - ulżyło nam:)
      > Dziś córa (11,5 m.) na kontroli u ortopedy i same superlatywy - bioderka, stópk
      > i, główka, kręgosłup ok, specjalnie upewniłam się, czy to pełzanie nie pozostaw
      > iło jakiegoś śladu.
      > Ale za to miażdżący werdykt: krzywe nóżki, bo chodzi, a nie powinna! Bo nawet,
      > gdy dziecko samo się podciąga i samo chodzi przy meblach, to źle. Otrzymałam wy
      > tyczne: nie pozwalać na wstawanie, ściągać na podłogę, czekać aż samo, na środk
      > u pokoju wstanie o własnych siłach!
      > O tym, że nie należy sadzać wiadomo, i nie sadzałam. Ale ściągać na siłę do par
      > teru? I czy dziecko jest w stanie nauczyć się wstawać i chodzić na środku pokoj
      > u??? Proszę o opinię, bo trochę mi ręce opadły...
    • pawel.zawitkowski Re: Ortopeda zakazała chodzenia... 15.03.12, 23:53
      Przepraszam, ale ręce mi opadły :)
      Stawanie zaczyna się przy czymś - meblach, nogach rodziców, łóżeczku, sofie, ścianie, czymkolwiek. dziecko, które wstaje samodzielnie na środku pokoju (właśnie! dlaczego na środku, a nie w 1/3 odległości od prawego rogu od strony okna...?!)
      Owszem dzieciaki wstają z tzw. "niedźwiadka" (pozycja czworacza, wyprost nóg, przesunięcie się rękoma do tyłu, równowaga nieco chybotliwa i wstawanie), ale to karkołomna umiejętność :) do tego nieobowiązkowa...
      A jeżeli nóżki są trochę krzywe, to albo się wyprostują, albo po kimś to ma... :)
      Niemowlęta to urodzeni anarchiści i w nosie mają to co muszą, powinny lub nie...
      Mi też ręce opadły.
      Proponuję domknąć ostatni rozdział Państwa życia i pozostawić córze robić co Jej się żywnie podoba.
      • helimama Re: Ortopeda zakazała chodzenia... 16.03.12, 08:28
        Dziękuję za odpowiedź:)
        Córcia miała wczoraj trochę uciechy, bo wszyscy, którym opowiadałam o pomysłach pani ortopedy na zmianę śmiali się i pukali w czoło:) Zapewne taka też będzie reakcja naszej pediatry za 2 miesiące na szczepieniach, ale do tego czasu córa może tam wkroczyć na piechotę, bo choć tłumaczyłam i tłumaczyłam, jakoś nie dała się wczoraj przekonać, że chodzenie przy meblach jest niezdrowe... I chyba jednak poszukamy innego ortopedy.
        Pozdrawiam!
        • pawel.zawitkowski Re: Ortopeda zakazała chodzenia... 18.03.12, 01:32
          :)
          PZ
Pełna wersja