Jak leczyć koślawość?

27.03.12, 12:27
Witam serdecznie,
moja córka, która w lutym skończy 3,5 roku na stwierdzoną koślawość nóżek.
Jak skończyła rok i 2 m-ce miała szpotawość (ze względu na zbyt dużą wagę ciała, poziom wit. D był w normie) i jak przewidział lekarz ortopeda - szpotawość zamieniła się w koślawość. Córka nosi odpowiednio wyprofilowane obuwie i ma zalecone m.in. siadanie po turecku (zabronione na tzw.literkę W) i ćwiczenia dla dzieci ze stopami płasko-koślawymi (np. chwytanie stopą przedmiotu leżącego na podłodze i podawanie do przeciwległej ręki).
Proszę powiedzieć, jak jeszcze mogę pomóc córce, żeby jej nóżki się prostowały.
Czy piłka do skakania jest dobrym pomysłem?
Zaznaczę, że córka waży 18 kg i mierzy ok. 102 cm, więc jest dużą dziewczynką i jak radzili lekarze, staram się, by nie przybierała na wadze (ograniczam słodycze, słodkie serki zastępuję naturalnymi itp.).
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
Pozdrawiam, Ada
    • pawel.zawitkowski Re: Jak leczyć koślawość? 31.03.12, 11:51
      Mamo droga,

      Przede wszystkim żeby rozwiązać jakiś problem trzeba:
      - dowiedzieć si, czy rzeczywiście istnieje (wiele orzeczonych koślawości - tu szczególnie kiedy przeczytałem, że wcześniej nóżki były szpotawe - okazuje się normalnym obrazem zmian adaptacyjnych dorastającego, rosnącego, dojrzewającego ciała + jeszcze jeden element - trochę dużego)
      - dowiedzieć się jakie mechanizmy postawy i ruchu są charakterystyczne dla Jej funkcjonowania
      - obejrzeć dziecko
      - "rozpoznać w walce" - czyli w trakcie zabawy i ćwiczeń rozpoznać jak dziecko radzi sobie ze swoim ciałem, jaka jest dynamika i charakter ruchu, wzorce postawy, itp.
      - opisać Państwu zalecenia dotyczące codziennej aktywności w domu i poza domem
      - jeśli to konieczne zaprosić dziewczynę i Państwa na ćwiczenia

      W skrócie: Czy i jaki jest mechanizm rzeczonej "koślawości".

      Pora na wizytę u fizjoterapeuty.
      Z rzeczy na już:
      rowerek biegowy od rana do wieczora, skakanie w gumę z mamą i tatą codziennie 15-20 minut przed bajką, trampolina, wspinanie się na wszystko na co da się wspiąć. zabawy biegowe (najprostsza to berek). Jest 100tys. innych propozycji, niektóre z nich zawarłem w książce: "Mamo, Tato co Ty na to2 - nauka i draka, czyli jak zadbać o zdrowie przedszkolaka i uczniaka".
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja