Kto ma racje?

03.04.12, 21:11
Witam, moj synek zaczal wlasnie 7 tydzien zycia. Rozwija sie ksiazkowo, wiec usmiechy i podazanie wzrokiem za rodzicami mamy na codzien. I tu zaczal sie problem- moj partner uwaza, ze dziecko juz na tyle swiadome, ze zaczyna "wymuszac". A co? No na przyklad noszenie na rekach, towarzystwo i uwage. Stwierdzil, ze powinnismy nie byc na kazde jego zawolanie, ze powinnismy pozwolic mu np. poplakac pare chwil, zanim zareagujemy (gdy oczywiscie wiemy, ze nie jest glodny, ma sucho i cieplo). Ja z kolei uwazam, ze tak malutkie niemowle nie placze jeszcze, bo czegos chce, tylko ze tego czegos potrzebuje, wiec nalezy poswiecic mu uwage i byc na kazde zawolanie, by upewnic je, ze rodzice sa przy nim, by czulo sie kochane, bezpieczne. Uwazam, ze to pomaga w rozwoju. Oczywiscie, gdy Maly lezy spokojnie i gada do siebie, albo na cos sobie patrzy, to nie biegne do Niego zabawiac, pozwalam Mu pobyc sobie samemu. To nasze pierwsze dziecko, nie wiem tak naprawde na ile niemowleta sa "madre", tzn. kiedy zaczyna sie wymuszanie. Moj parner boi sie rozpuszczenia dziecka, ja z kolei uwazam, ze jest On zbyt wymagajacy. Wiec kto ma racje?
    • kinga.baranska Re: Kto ma racje? 03.04.12, 21:22
      Przeczytajcie sobie ten artykuł. Polecam.
      www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1523107,1,o-niezwykly-relacjach-doroslych-i-dzieci.read
      • kinga.baranska Re: Kto ma racje? 03.04.12, 21:23
        PS. Każdy rodzic powinien to przeczytać!!!!!!
    • kaszunia Re: Kto ma racje? 03.04.12, 23:35
      No tak, powszechnie wiadomo, że 7 tygodniowe niemowlęta są bardzo przebiegłe. Co prawda jeszcze nie kumają jak włożyć sobie misia do buzi, ale już potrafią manipulować dorosłymi :/
    • rulsanka Re: Kto ma racje? 04.04.12, 09:05
      Z obserwacji mojego syna wynika, że dziecko zaczyna wymuszać około 3 roku życia. Wcześniej tylko komunikuje potrzeby.
      • aleksandra1357 Re: Kto ma racje? 04.04.12, 23:50
        rulsanka napisała:

        > Z obserwacji mojego syna wynika, że dziecko zaczyna wymuszać około 3 roku życia
        > . Wcześniej tylko komunikuje potrzeby.

        Od 3 miesiąca wymusza???
        Cały ten wątek mnie załamał i ten mąż, który chce od 7 tyg. wychowywać dziecko. Chętnie bym go wzięła za fraki i potrząsnęła nim tak, żeby się otrząsnął z tych bzdur.
        Zaspokajanie potrzeb dziecka nie jest rozpieszczaniem go, a niezaspokajanie jego potrzeb nauczy go tylko tego, że nikt go nie kocha. Dziecku należy ofiarować maksimum miłości, której potrzebuje.
        To jest właśnie takie złudne: jak dziecku się da całą bliskość, której potrzebuje, to ono się nie zmieni w terrorystę - nasyci się bliskością i odpuści. Natomiast dziecku, któremu się dawkuje bliskość w imię zasady: "nie jestem na Twoje każde skinienie" czuje się zagrożone i potrzebuje coraz więcej bliskości, albo też obojętnieje i relacja z rodzicem się osłabia.
        8-miesięczniak "wymusza" noszenie? Jak mogę, to noszę. Widocznie potrzebuje. Jak nie mogę, to tłumaczę i nie noszę. Nosiłam dziecko niemal bezustannie, na każde skinienie. Nie przyzwyczaiło się, nasyciło i już nie wymaga noszenia.
        Mój 2-latek obecnie "wymusza" pierś do spania i przytulanie. Nie ograniczam mu miłości.

        Kiedyś przeczytałam tu świetny tekst: dziecko wymusza bliskość? Lepiej nie okazywać mu miłości, bo jeszcze się przyzwyczai i do końca życia trzeba je będzie kochać.
        • rulsanka Re: Kto ma racje? 05.04.12, 14:08
          > > Z obserwacji mojego syna wynika, że dziecko zaczyna wymuszać około 3 roku
          > życia
          > > . Wcześniej tylko komunikuje potrzeby.
          >
          > Od 3 miesiąca wymusza??

          Kochana, pisałaś do mnie? Bo ja wyraźnie o 3 roku...
          • aleksandra1357 Re: Kto ma racje? 06.04.12, 22:38
            Uff, Ruslanko, już się przeraziłam :) Pod spodem ktoś wspomniał o 3 miesiącu i przeniosłam to na Ciebie, wybacz! No więc zgadzam się, ok. 3 lat można już zaobserwować wymuszanie, ale nawet wtedy najbardziej wychowawczo działa przytulas, tak samo jak na 3-miesięczniaka :)
            • rulsanka Re: Kto ma racje? 06.04.12, 23:41
              Nie ma sprawy :) chciałam tylko sprostować :)
              W ogóle wymuszanie i bunty są przereklamowane. A przytulanie rozwiązuje wiele problemów.
              Młody dzisiaj obudził się w złym humorze, a ja nieopatrznie uniosłam mu deskę sedesową (chciał sam). Obraził się i mamrocze "nie lubię cię, nie lubię cię"
              Patrzę na smutną minkę i widzę, że "nie lubię cię" oznacza w tym momencie "przytul mnie"
              To był strzał w 10tkę.
              Ma 4 lata.
              • aleksandra1357 Re: Kto ma racje? 08.04.12, 20:44
                Och, Ruslanko, ja też posiadam 4-latka i jest identycznie z tymi fochami i przytulaniem :) Serdecznie pozdrawiam.
    • maryblade Re: Kto ma racje? 04.04.12, 22:09
      Do końca trzeciego miesiąca reagować na każdy płacz :) potem już niemowlę uczy się i trochę manipuluje ;) ale bez przesady nie popadajmy w skrajności. Dziecko można nosić i przytulać bez ograniczeń na pewno mu to nie zaszkodzi. Zaszkodzić może oglądanie przez dziecko telewizji do czasu gdy nie zacznie mówić poprawnie pod względem fonetyczno-fonologicznym i gramatycznym, czyli do ok. 3 roku życia. Grające zabawki też są koszmarne ;) Ulubionymi zabawkami mojego dziecka jest słoik z makaronem ;) grzechocze, można nim rzucać, można wrzucać, można układać na półce :) polecam w przyszłości.
      • rulsanka Re: Kto ma racje? 05.04.12, 14:12
        Płacząc dziecko komunikuje swoje potrzeby, więc na płacz trzeba reagować. Owszem, jeśli przychodzisz zawsze do płaczącego dziecka, to ono uczy się, że płacz to skuteczna komunikacja. Ale przecież mówić nie umie, ani mejla nie napisze? Jest jakaś alternatywa?
        Przychodzić trzeba zawsze, wtedy dziecko ma poczucie bezpieczeństwa.
        Jeżeli przestaniesz reagować na płacz, to dziecko nauczy się tylko tyle, że jego potrzeby nie są ważne i że nie może nikomu ufać.
      • kriss_1 Re: Kto ma racje? 08.04.12, 19:42
        Do konca 3 m-ca, ratunku... Na placz reaguje sie zawsze. A u niemowlecia to "zawsze zawsze". 3 mz tu nie jest zadna granica. Wyzej wszystko zostalo napisane.
        • maryblade Re: Kto ma racje? 09.04.12, 23:57
          Nie ratunku :) do 3 miesiąca na każde kwęknięcie a potem to już troszkę inaczej :) ale forum nie jest miejscem do takich dywagacji, zresztą większość mam też tak postępuje. Dziecko nie uczy się manipulować z dnia na dzień ;) proces ten następuje od 3 miesiąca, przytulanie nie ma tutaj nic do rzeczy. Niestety człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą, jednakowoż społeczną :) i nic nie jest czarno-białe, tak jak się niektórym forowiczkom wydaje :) Kiedyś panował pogląd, że jak za dużo będziemy brali dziecko na ręce to ono się przyzwyczai itp. Proszę zapoznać partnera z literaturą psychologiczną, najlepiej o teorii więzi :) jak przeczyta może trochę zmieni zdanie.
          • kriss_1 Re: Kto ma racje? 10.04.12, 21:44
            Ja sie zapoznalam juz dawno z teoria wiezi i pierwsza slysze, ze dziecko od 3 mz uczy sie manipulowac. Niestety wiekszosc mam z ktorymi sie spotykam ma problem z nawiazaniem wiezi z dzieckiem, wiec wiekszosc nie ma racji w tej sytuacji.
    • verycherry Re: Kto ma racje? 11.04.12, 23:39
      Ty masz rację.
      Twoje dziecko jeszcze długo nie będzie nic wymuszać.
      Mój syn ma 9,5 mies. i nadal nic nie wymusza.
Pełna wersja