kiki1981
04.04.12, 23:27
Witam, u mojej niespełna 6m córki na badaniu podczas szczepienia pediatra zauważył słabe odwodzenie bioderek oraz brak chęci do podciągania się kiedy lekarz trzymał ja za rączki plus słabe trzymanie pupy do podłoża. Córka urodziła się przez c.c w 37 t.c bez problemów biderkowych. W 4 tygodniu życia zdjagnozowano u córki ASDII (5-6mm) oraz zwężenie tętnicy płucnej. Jesteśmy pod opieka kardiologa w Górnośląskim CZD i jak do tej pory kardiolg nie miał zastrzeżeńco do stanu jej serduszka. W 2 i 3 m.ż miała robione usg bioderek, które wyszło prawidłowo. Dostałam od pediatry skierowanie do ortopedy oraz od Ośrodka Rehabilitacyjnego( z notatką ZOKN). Pediatra sam nie wie czy słabe odwodzenie jest spowodowane dysplazją czy napięciem mięśniowym. Zaleciła szeroki pieluchowanie i ćwiczenie bioderek - masowanie ścięgien w kroczu oraz "kręcenie" zgiętymi w kolankach nóżkami + wizyta u ortopedy. Na wizytę u ortopedy z NFZ trzeba czekać niecałe 2m a na wizytę w Ośrodku 3-4m. Jestem przerazona diagnozą pediatry, narazie wykonuje jej zalecenia ale zastanawiam się czy dysplazja może pojawić się tak późno tym bardziej że usg bioderek było prawidłowe? Może to faktycznie napięcie mięśniowe i stąd te słabe odwodzenie. Fakt córeczka jest spokojna, przejmuje mało inicjatywy do ruszania się ale każde dziecko rozwija się w innym tempie (mam porównanie ze starszą córką). Nie wiem co robić, myślałam o szybszej prywatnej wizycie u ortopedy ale na prywatną rehabilitację w ośrodku mnie nie stać. Panie Pawle co Pan o tym myśli? Jeśli córka ma ZOKN (a sam nie wiem do końca co to jest) to czym to jeszcze może się objawiać, jak ćwiczyć z córeczką aby nie była takim leniuszkiem. Dziękuję z góry za odpowiedź, pozdrawiam.