Panie Pawle dobre buty to jakie?

13.04.12, 21:22
Córcia ma 11 mscy zaraz pewnie zacznie chodzić więc przed nami zakup pierwszego obuwia. I do Pana się zwracam z prośbą jakie te pierwsze buty mają być.Ortopeda mówiła że w domu kapcie ale to wiem że w domu najlepiej na boso i tak jest, ale na dwór jakie kupić małej buty? Na co zwrócić uwagę?
Bardzo Panu dziękuję za odpowiedz. :)
    • maryblade Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 14.04.12, 08:25
      temat na furum już był wałkowany 100 razy proszę poszukać w wyszukiwarce :) Polecam clarks, bartek, crocs itp.
      • necia27 Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 14.04.12, 09:42
        Zadałam pytanie konkretnie do Pana Pawła jak te buty mają wyglądać, nie jakich firm.
        Czy takie byłyby dobre: befado
        • roks30 Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 15.04.12, 23:39
          Macie jakiś pomysł dlaczego tylko ortopedzi zalecają kapcie w domu? Bo to już chyba piąty ortopeda o jakim słyszałam, który zaleca kapcie w domu, a z tego co ja wiem to nie zaleca się kapci tylko najlepiej boso lub skarpety z ABS-em.
          • turnesolka Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 16.04.12, 16:25
            Generalnie to do kogo nie pójdziesz to inna odpowiedź a wszyscy "specjaliści". Ja się też naczytałam, że po domu tylko w skarpetach z abs'ami. Na kontroli chodu, mimo że wszystko podobno było OK usłuszałam standardowo o butach ze sztywnymi zapiętkami, ale jako że było "OK" to to olałam i dalej Młody chodził w skarpetach. Za parę mcy jednak przestało mi się podobać że nadal chodzi na wewnętrznych stronach stóp, trochę do środka i podgina paluszki, więc poszłam do zaufanej rehabilitantki i okazało się że Młody kompletnie źle stawia stopy i jak to możliwe że ortopeda tego nie zauważyła. Rehabilitantka najpierw kazała chodzić non stop w butach ze sztywną piętą, ale poniżej pięty i kleić specjalne plastry na nogach żeby "otworzyć palce" i skierować palce na zewnątrz, a jako że to niewiele dało to po ok. mcu zostaliśmy wysłani do specjalistów od obuwia korugującego... I już zupełnie nie wiem co o tym wszystkim myśleć bo zdecydowanie nie chcę dziecku zamykać stópek w butach ortopedycznych powyżej kostki, to mi się po prostu na zdrowy rozum wydaje nienaturalne, szkodliwe i "średniowieczne".
            • roks30 Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 16.04.12, 16:58
              Diagnozowanie niemowląt i małych dzieci jest kompletnie skopane. Co lekarz to inna opinia. W głowie się nie mieści.
              • necia27 Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 16.04.12, 21:47
                Dokładnie, każdy mówi co innego.Oszaleć można...
                • asia-81 Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 18.04.12, 22:38
                  Te buciki befado mają atest zdrowej stopy i sa jak najbardziej ok dla dziecka. Mają usztywniony zapiętek i szerokie noski.
                  Mój młody do dziś lata w domu w samych skarpetkach a ma 5 lat, jednak buty kupujemy zawsze z usztywnioną piętką, raczej ze skórzaną wkładką i zawsze jest to zakup mocno przemyślany pod względem "zdrowotnym". Z roku na rok mam coraz większy problem ze znalezieniem sandałków ze sztwynym zapiętkiem, ale zawsze tak długo szukam aż znajduje. Póki co rozmiar 29. Jak widzę jak dzieci koślawią stopy w sandałkach piankowych z paskami to słabo mi się robi....
                  • aleksandra1357 Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 19.04.12, 13:33
                    asia-81 napisała:

                    Z roku na rok mam coraz więks
                    > zy problem ze znalezieniem sandałków ze sztwynym zapiętkiem, ale zawsze tak dłu
                    > go szukam aż znajduje.

                    Moi synowie noszą sandały bez sztywnego zapiętka i nic im się nie krzywi.

                  • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle dobre buty to jakie? 23.04.12, 12:37
                    W sztywnym, wysokim obuwiu stopy nie mogą pracować w taki sposób jaki jest im przypisany. Do tego i tak się w butach koślawią i krzywią i dzieciaki podkurczają paluszki, z jedną OGROMNĄ różnicą - NA ZEWNĄTRZ TEGO NIE WIDAĆ i wszyscy są zadowoleni.
                    Uważny obserwator zauważy lekkie koszenie stóp do środka i wysokie unoszenie kolan lub zamiatanie nóżkami w trakcie chodu i biegania, u innych dzieci może to być kompensacyjne zarzucanie biodrami i tułowiem.
                    Usztywnianie stóp, ani zapiętków, ani kostek nie leczy.
                    Leczy i poprawia ich stan obciążenie i praca w naturalnych warunkach.
                    Nie na darmo wymyślono grę w klasy, grę w gumę, trampoliny, ściany wspinaczkowe, itp.
                    Pozdrawiam
                    Paweł Z.
Pełna wersja