asta79
24.04.12, 13:40
Witam panie Pawle!
Pytanie jak w temacie. Czy to jakiś mus w schemacie rozwojowym niemowlaka? Jesli tak, to kiedy w przypadku braku tej umiejętności, powinnam zacząć się martwić?
Czy są może dzieci, które tego nie robią?
Synek - 6,5 miesiąca boryka się z nieprawidłowym napięciem mięśniowym. Jest rehabilitowany, napięcie zatem ładnie ustępuje. Od tygodnia ładnie odwraca się z pleców na brzuszek, odwrotnie jeszcze nie, ale jestem spokojna, wiem, że ma czas. Wokół własnej osi kręci piruety- zarówno na brzuszku jak i na pleckach, uwielbia pozycję na brzuchu i próbuje już pełzać. Rozwój emocjonalny też bez zastrzeżeń.
Pytanie tylko o te stópki. Synek bawi się nimi, ale dociąga je tylko do wysokości żeber. I nawet nie próbuje przybliżyć ich do buźki. A pytam bo...przypomniała mi się sytuacja ze starszym dzieckiem, które to też osiągało wszelkie umiejętności nieco później niż przeciętnie. Na jednej z wizyt, gdy Mały miał też ok. 6-7 miesiecy, badająca go pani neurolog zapytała, czy syn wkłada stópki do buzi. Ponieważ starszy - owszem - wkładał, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. Na co usłyszałam "aha, to porażenia mózgowego mieć już nie będzie".
I tak chodzą mi ostatnio te słowa po głowie. Co to może oznaczać? Czy mój młodszy synek jest w grupie takiego ryzyka? Nie przejmuję się brakiem obrotów na plecy, starszy synek też nauczył się tej sztuki w wieku 8 miesięcy, raczkował jak miał 10, chodzić pewnie i stabilnie zaczął po pierwszym roczku. Też miał nieprawidłowe napięcie. Wychodze zatem z założenia, ze i młodsze dziecko ma czas i nadgoni w swoim czasie. Ale stópek, w przeciwieństwie do starszego brata, do buzi jednak nie wkłada :( Martwić się?
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi - pana Pawła i innych uczestników/-czek forum.