dziecko (po asymetrii ciała) - 4 lata - tenis?

06.05.12, 23:43
Moje dziecko bardzo lubi ruch, szaleje na rowerku biegowym, biega, skacze. Ostatnio widziała jak jej brat cioteczny grał w tenisa i bardzo też chce się uczyć. Ale boję się czy takie zajęcia nie zaszkodzą mojemu dziecku - Mała w wieku 3 miesięcy miała stwierdzoną asymetrię ułożeniową ciała i problemy z napięciem mięśniowym ciała. Chodziliśmy z nią na rehabilitację, ćwiczyliśmy w domu i po 2 miesiącach "wyszła na prostą".
Tenis kojarzy mi się z większym używaniem jednej strony ciała, i boję się czy po takim epizodzie z asymetrią- może chodzić na takie zajęcia? Czy to nie prowadzi do skrzywienia kręgosłupa, szczególnie że w niemowlęctwie Mała miała problemy .
Z drugiej strony takie zajęcia dla maluchów to po prostu trochę ruchu i nic więcej szczególnego- widziałam kiedyś dzieci - np. chodziły sobie tocząc piłeczkę rakietą tenisową przed sobą po ziemi.
    • rulsanka Re: dziecko (po asymetrii ciała) - 4 lata - tenis 07.05.12, 14:59
      Może niech zacznie od badmintona.
      Dla dziecka to tylko zabawa, chyba nie chcesz robić z córki zawodnika? Jako zabawa, nie ma prawa zaszkodzić, prędzej się znudzi. Oczywiście zdrowsze są sporty "symetryczne", ale przecież z natury jesteśmy asymetryczni, prawo lub leworęczni. Nie przeskoczysz tego.
      Asymetria niemowlęca, która przeszła po 2 miesiącach, to żaden problem, nad którym należałoby się rozwodzić. Było, minęło.
    • pawel.zawitkowski Re: dziecko (po asymetrii ciała) - 4 lata - tenis 11.06.12, 21:04
      Jeśli chce się bawić z rakietą tenisową, proszę Jej takiej zabawy nie zabraniać. To nie będzie trening tenisowy, a jeśli już jakieś zorganizowane zabawy-ćwiczenia to ogólnorozwojowe. Ona ma 4 lata i nikt rozsądny nie zacznie z takim dzieckiem typowo "tenisowego" treningu. Zabawy ogólnorozwojowe, bieganie w korcie z i za różnego rodzaju piłkami i piłeczkami żadnemu dziecku jeszcze nie zaszkodziły. Nie sądzę, by znalazła Pani kogoś, kto zajęcia z czterolatkiem potraktuje inaczej jak ogólnorozwojową zabawę.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja