Zmuszać do butów?

24.05.12, 09:58
Witam i proszę o radę. Moja córa ma 15 miesięcy i od ok. 3 chodzi sama. Na razie jeszcze nie do końca pewnie, zdarza jej się potknąć, przewrócić. Po domu chodzi w skarpetkach i wiem, że tak jest dla niej najlepiej. Mamy jednak problem z chodzeniem na zewnątrz, bo córeczka boi się butów. Nie pozwala ich sobie założyć. Próbowaliśmy już wielokrotnie, różnymi sposobami, gdy tylko but zbliża się do jej stopy, wpada w panikę. Ucieka, płacze, widać, że naprawdę się boi. Niestety gdy była młodsza nigdy nie zakładałam jej bucików bo uważałam, że skoro nie chodzi to nie są jej potrzebne. Teraz wiem, że to był błąd. Na szczęście teraz jest ciepło więc na razie na dworze pozwalam jej chodzić w skarpetkach ze skórzaną podeszwą, bo żal mi jej gdy siedzi w wózku a inne dzieci biegają. Ostatnio jednak pediatra postraszyła mnie, że córa wyrobi sobie zły nawyk, i że na zewnątrz koniecznie musi chodzić w butach. Powiedziałam jej, że córa podkurcza paluszki i lekarka twierdzi, że to dlatego, że nie ma butów.
Panie Pawle, czy to naprawdę taki wielki problem? Powinnam ją zmusić do założenia butków? Czy po prostu poczekać aż sama do nich "dojrzeje"? Nie chciałabym jej zmuszać. Tylko raz założyłam jej buty na siłę, ale nie zrobiła ani kroku, cały czas płakała. Ale jeśli pediatra ma rację?
    • aleksandra1357 Re: Zmuszać do butów? 24.05.12, 10:57
      Zdrowotnie się nie wypowiem, ale jeśli chodzi o niechęć do butów, to mam takie doświadczenia:
      - może nagle przejść, z dnia na dzień
      - dobrze dać dwie lub trzy pary butów do wyboru, bo może jakieś jej nie leżą (kolorystycznie), dzieci mają swoje narowy. Może nakleić na buty naklejkę z ulubionym zwierzątkiem itd.
      - można zaprowadzić w miejsce, gdzie jest żwirek, puścić boso i namawiać na buty
      - wytłumaczyć, że bez butów nie da się kopać piłeczki, bo palce bolą. Wyjąć piłkę, grać z innym dzieckiem i czekać na decyzję
      - zapowiedzieć, że jak tylko będzie chciała, to zdejmie buty
      Ogólnie podejść jak do człowieka i cierpliwie czekać na zmianę. To na pewno minie.
    • aleksandra1357 Re: Zmuszać do butów? 24.05.12, 10:59
      Jeszcze jedno: nie jestem ekspertem, ale nie wydaje mi się, żeby chodzenie bez butów było szkodliwe, w końcu przez tysiące lat tak ludzie chodzili i do tego stworzona jest stopa. Jeśli po trawie i piachu, to na pewno OK, gorzej z chodnikiem i asfaltem.
      • ankakd Re: Zmuszać do butów? 25.05.12, 09:38
        Wielkie dzięki, bardzo mnie pocieszyłaś tym, że może przejść z dnia na dzień :)
        Próbowaliśmy już z różnymi butami więc to raczej nie chodzi o kolor. Z kopaniem piłki w naszym przypadku się nie uda, bo piłka jej nie interesuje, jeszcze nie załapała kopania:) Ale naklejka z ulubionym zwierzątkiem albo żwirek to całkiem niezłe pomysły, spróbuję.
        Ja też myślę, że chodzenie po miękkim podłożu w skarpetkach powinno być ok. Ale może ktoś jeszcze to potwierdzi?
        • ana369 Re: Zmuszać do butów? 25.05.12, 12:07
          raczej nie doradzę, ale moge powiedzieć jak to było u nas:) synek zaczął chodzić jak miał 11 miesięcy skończone, nie było mowy o kapciach, odrazu siadał płakał sciągał, z butami to samo, więc siedział w wózku, bo to akurat była zima, więc nie mogłam go puścić bez butów, z dnia na dzien mu przeszło i teraz sam przynosi i chce żeby załozyc, to chyba takie postawienie na swoim, teraz mieliśmy to samo z kaskiem na rower... nie dal założyć płakał skakał krzyczał, więc nie zakładaliśmy i rower czekał, w końcu po kilku dniach pozwolił załozyc kask i od razu poszliśmy posiedzieć na rowerze..taki chyba charakter dziecka
          • ankakd Re: Zmuszać do butów? 25.05.12, 21:22
            Dzięki za pocieszenie. Moja jest bardzo charakterna, więc bardzo możliwe że uparciuszka próbuje postawić na swoim :)
            A jak długo próbowaliście z tymi butami? Bo my już prawie miesiąc :(
            • orto_nie_orto Re: Zmuszać do butów? 25.05.12, 21:47
              Kup czerwone crocsy - sama będzie prosiła by je założyć. :-)
            • ana369 Re: Zmuszać do butów? 26.05.12, 09:53
              specjalnie też nie naciskaliśmy z racji zimy, ale próbowaliśmy zakładac wychodząc z domu, czasem pozwolił zanieśc się do samochodu w butach ale juz w foteliku krzyczał i zdejmował, dokładnie nie pamiętam ale myślę, że dłużej niż miesiąc, bo jak juz zaprzyjaznił się z butami, to krótko w nich chodził i musiałam mu kupić nowe bo poprzednie były za małe.
              Ale dla świętego spokoju, może porozmawiaj z jakimś specjalistą na ten temat,
              • ankakd Re: Zmuszać do butów? 26.05.12, 23:59
                orto - obawiam się, że to jest taki uparciuch, że nawet czerwone crocsy jej nie przekonają:)

                ana - to i tak nieźle, że czasem pozwalał sobie założyć, moja drze się potwornie, gdy tylko próbujemy.
                Ale zaczynam podejrzewać, że naprawdę tylko się uparła i wcale nie boi się aż tak bardzo. Dziś z samego rana chwyciła buciki, usiadła na ziemi i zaczęła pokazywać na stópki. Gdy zapytałam czy założymy buty, zaczęła uciekać śmiejąc się. Ale gdy spróbowałam jej założyć, to oczywiście skończyło się wielkim płaczem. No i weź tu człowieku zrozum własne dziecko.
                A co do rozmowy ze specjalistą - miałam nadzieję, że tu na forum ktoś mi pomoże:(
                • pawel.zawitkowski Re: Zmuszać do butów? 11.06.12, 20:23
                  Witam,
                  niezakładanie butów nie szkodzi, i obecny protest dziecka nie jest żadnym argumentem by koniecznie zakładać dziecku buty kiedy do niczego nie są potrzebne. Zresztą "but" niejedno ma imię. Czasem skarpety wyglądają jak buty (nadruk), albo zakładamy coś butopochodnego, bo zimno itp.
                  Wydaje mi się, że sama Pani wpadła na idealne wytłumaczenie, a co za tym idzie - rozwiązanie. Młoda zaczęła się bawić efektami swojego protestu. Wybrała akurat temat "buty". Inne dzieci wybierają np. "niejedzenie" marchewki, albo picie z kubka. Każde dziecko potrafi znaleźć cokolwiek co dobije rodziców :)
                  Proponuję ostentacyjnie olać kwestie butów, nawet urządzić małą fetę pt. "niszczymy buciki" (oczywiście papierowe, tylko trzeba je najpierw z dzieckiem zrobić). Mogą Państwo zrobić stroje klaunów, których elementem będą papierowe ciżemki (Państwo też się przebierają). Można wymyślić tysiące sposobów na zabawę ubieraniem, butami, czapeczkami, itp. Ze dwa lata temu zrobiliśmy (chyba w Dziecku) taki fotoreportaż jak można namówić dziecko na wkładanie rajstop - z rajstop zrobiliśmy małe smoki i węże, które szukają nóżek, gdy tymczasem inne (rajstopy) te nóżki chowają, a że ten kamuflaż okazał się niewystarczający, w sukurs nóżkom przychodzą spodnie, które skutecznie, razem z butami, chowają nóżki i wraża druga para rajstop szuka wiatru w polu.
                  Drodzy rodzice, potraficie to zrobić. Na każde dziecko jest jakiś sposób :)
                  Pozdrawiam
                  Paweł Z.
                  • ankakd Re: Zmuszać do butów? 12.06.12, 16:29
                    Panie Pawle, wielkie dzięki. Właśnie o to mi chodziło. O zapewnienie, że małej nic nie będzie jeśli przechodzi to lato w skarpetkach. Mam nadzieję, że do jesieni znajdę na nią jakiś sposób albo że bunt przeciwko butom jej się znudzi :)
    • niebioska Re: Zmuszać do butów? 27.05.12, 20:53
      Mój syn tak reagował. Chciałam go przekonać do butów w momencie, gdy jeszcze nie chodził, ale już stawał - bałam się, że coś sobie wbije w stopę na placu zabaw. Każda próba założenia butów (mięciutkich i delikatnych) kończyła się wrzaskiem i odpychaniem.
      To, co nie udało się rodzicom - udało się sąsiadce, "cioci" z którą młodego łączy miłość od pierwszego wejrzenia. Podeszła, zapytała, czy założymy buty i nie czekając na odpowiedź - założyła. Więcej problemu nie było.
      Może poproś o pomoc sąsiadów ;D?
      • ankakd Re: Zmuszać do butów? 30.05.12, 10:23
        Niestety ale osoba z którą małą łączy największa miłość czyli babcia, też nie dała rady jej przekonać :(
        • kaetchen Re: Zmuszać do butów? 08.06.12, 21:54
          A może dać wszystkie buty do zabawy, żeby się z nimi oswoiła i sama dokonała wyboru, które chce założyć...? Albo zapytać, czy nie zechce założyć sama? Albo - sama zakładaj buty i pokaż córce, jakie to jest fajne zajęcie i jak fajnie się później w butach chodzi. Dzieciaki w takim wieku zaczynają papugować dorosłych i chcą robić to samo co rodzic. Takie podejście jest o wiele lepsze niż zmuszanie do czegokolwiek. Trochę inwencji - a będzie dobrze:)

          Poza tym wg mnie argumentacja, że dziecko nie lubi butów, bo się mu wcześniej butów nie zakładało - nie ma najmniejszego sensu. Większość dzieci nie ma zakładanych butów dopóki nie zaczną chodzić i jakoś nie mają z tegp tytułu żadnych 'strachów'.
          • ankakd Re: Zmuszać do butów? 11.06.12, 10:34
            Ależ my próbujemy po dobroci. Dajemy do zabawy i jej butki i nasze, zakładamy buty misiom, pokazujemy, że inne dzieci noszą buciki. Ale mała się uparła i koniec. Na razie jej nie zmuszam, ale cały czas chodzi mi po głowie to co powiedziała lekarka, że mała wyrobi sobie zły nawyk. No i się trochę martwię.

            A co do przyczyny tej niechęci, to nie wiem jaka jest. Ale tak sobie myślę, że gdybym jej zakładała mini buciki wcześniej to teraz by się ich nie bała. A tak, całe swoje roczne życie dziecko chodziło w skarpetach aż tu nagle ładują mu na stopy takie dziwne cosie :)
            • ambivalent Re: Zmuszać do butów? 12.06.12, 21:42
              ankakd napisała:

              > A co do przyczyny tej niechęci, to nie wiem jaka jest. Ale tak sobie myślę, że
              > gdybym jej zakładała mini buciki wcześniej to teraz by się ich nie bała. A tak,
              > całe swoje roczne życie dziecko chodziło w skarpetach aż tu nagle ładują mu na
              > stopy takie dziwne cosie :)


              Gdyby tak bylo to moja corka nie zaczelaby zakladac samodzielnie bucikow pol roku temu :) Nie miala butow na nogach dopoki nie zaczela chodzic a teraz buty uwielbia.
    • ironia-losu11 Re: Zmuszać do butów? 22.06.12, 22:34
      Ankakd, a może po prostu te buciki jej jakoś nie pasują? Za małe/za duże/niewygodne/sztywne/za mocno zapięte/uciskające czy coś w tym stylu? Wiesz sama, że dorośli też różnie z butami mają i but we właściwym rozmiarze wcale nie oznacza, że każdemu pasuje.... Każda stopa inna :-) Może spróbujcie jej kupić inne buciki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja