groszek1117
24.05.12, 12:49
Witam bardzo serdecznie i proszę o pomoc, chodzi o moja córeczkę, Pola ma 3,5 miesiąca i nie trzyma główki tzn. nie trzyma główki w pozycji pionowej i nie przeszła próby trakcji którą miała robioną przez neurologa w 2,5 miesiącu oraz przez pediatrę na 3 miesiące, w leżeniu na brzuszku juz na koniec drugiego miesiąca trzymała główkę bardzo ładnie jednak neurolog u którego byliśmy zakazał kłaść mała na brzuszku ponieważ powiedział że ma za duże napięcie mięśniowe w barkach a za słabe z przodu na klatce stąd problem z główką, teraz kładziemy ja na brzuszek tylko kilka razy dziennie na kilka minutek żeby nie zapomniała jak to jest, zauważyłam ze już nie trzyma głowy tak wysoko tylko mniej więcej pod kontem 45 stopni a nie 90 tak jak wcześniej, zastanawiam się czy to dobrze, wynika z tego że te mięśnie z tyłu jej się osłabiły natomiast z przodu nie ma praktycznie żadnej poprawy, gdy trzymamy ją na rekach utrzymuje główkę dosłownie przez chwile następnie jej leci do tyłu, przy próbie trakcji nie utrzymuje nawet przez sekundę.
W związku z tym chciałabym prosić Pana Pawła albo kogoś może kto miał podobny problem o jakieś ćwiczenia które by mogły jej pomóc utrzymać główkę w pionie oraz przejść próbę trakcji (1 lipca kolejna wizyta u neurologa i boje się że do tego czasu nadal jej się to nie uda) i które bym mogła wykonywać sama w domu.
Dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje jednak terminy oczekiwania są bardzo długie a chciałabym ćwiczyć w domu, byliśmy również prywatnie u Pana który nuczy Nas jak prawidłowo podnosić, przewijacz, trzymać, przebierać małą, także nie o to chodzi.
Dodam jeszcze że Pola urodziła się przez Vacum dostałą kolejno 6/7/10/10 punktów, dwa razy miała robione usg przez ciemiąćzkowe które nic nie wykazało, poza tym że nie trzyma tej główki nie widzę żadnych nieprawidłowości, jest pogodnym i bardzo wesołym dzieckiem, śmieje się głośno, przekręca się na boczki (przy tym czasami zostaje jej odgięta do tyłu główka) trzyma zabawki i wkłada sobie do buzi, rozmawia z nami po swojemu, tylko ta jej główka, a może powinnam po prostu dać jej jeszcze czas ??
Proszę o pomoc wiem że napisałam trochę nie składnie, ale ciężko mi było ująć to wszystko, bardzo sie martwię tym bardziej że cały czas obwiniam siebie za ten zły poród (podobno źle parłam i dlatego tak sie to wszystko skończyło