nie cierpi dotykania rączek

26.05.12, 18:09
Witam, jestem mamą 7-mies chłopca. Mały praktycznie od urodzenia nie lubił, jak się go dotykało za rączki. W wieku 5 mies zaczęliśmy chodzić na rehabilitację, m.in. z powodu asymetrii główki, ale ćwiczone były głównie rączki, bo mały miał zbyt napięte mięśnie i chowa kciuki. Rehabilitacja skończyła się miesiąc później, wg mnie tylko pogorszyła sprawę. Teraz nawet podstawowe czynności pielęgnacyjne, jak balsamowanie, obcinanie paznokci czy ubieranie to jedna wielka walka. Mały krzyczy, płacze, wyrywa rączki. Jak ktoś dotyka jego dłoń żeby się przywitać, od razu ją chowa i już widać grymas płaczu na twarzy. Leżąc na plecach nadal ma zgięte paluszki, otwiera dłonie tylko jeśli chce coś złapać - z łapaniem zabawek czy przekładaniem z ręki do ręki nie ma problemu. Rehabilitantka kazała nam pilnować rozkładania paluszków podczas zabawy na brzuchu, ale każda taka próba to koniec zabawy i potem muszę go uspokajać.
Proszę o radę, jak pomóc małemu zaakceptować w końcu dotyk?
    • uffa1 Re: nie cierpi dotykania rączek 26.05.12, 23:11
      U nas bardzo podobny problem. Juliusz nie lubi, gdy dotyka się go za rączki. Nasza rehabilitantka (mały miał stwierdzoną asymetrię) stwierdziła że ma bardzo wrażliwe wnętrze dłoni i że często taki "problem" mają dzieci urodzone przez CC (cytuję jej słowa).
      Ja masuję mu wnętrza dłoni i jest jakby lepiej. Natomiast sam bardzo lubi dotykać wszystko i poznawać nowe faktury. Zabawki też chwyta bez problemu.
      Sama jestem bardzo ciekawa co napisze P. Paweł.
      • orto_nie_orto Re: nie cierpi dotykania rączek 28.05.12, 08:08
        Ja bym szukał pod hasłem integracja sensoryczna.
    • mts_0 Re: nie cierpi dotykania rączek 28.05.12, 11:52
      Może to być objaw nadwrażliwych dłoni. Moja rehabilitantka każe stosować różne faktury: miękkie i twarte, itd., np. zabawy w kisielu, szczotkowanie dłoni szczotkami.
      Pewnie nie będzie zbyt przyjemnie, ale to jest sposób na nadwrażliwe dłonie, by je odwrażliwić. Moje maluchy mają podobnie.
      Co do obcinania paznokci, to poradziła mi, by przed obcinaniem dość mocno oklepać palce (nie sprawić bólu, ale oklepanie ma być mocne) - trochę pomaga.
Pełna wersja