madziaka678
20.06.12, 21:51
Witam serdecznie!
Jestem mamą 11-tygodniowego Felka. Właśnie się zorientowałam, że "udało" mi się popełnić kilka kardynalnych błędów pielęgnacyjnych... Skutek? Felek nauczył się bycia noszonym w pionie i wygina się przy tym mocno do tyłu, układany na fasolkę wrzeszczy, jak opętany. Kładziony na brzuchu "rozjeżdża" się, cofa łokcie i rozkłada ręce mocno na boki, co nie pozwala mu podnosić głowy- i oczywiście kończy się krzykiem rozpaczy... Swoją drogą układania na brzuchu zdaje się szczerze nienawidzieć... Zauważyłam też, że ruch nie sprawia mu przyjemności. Nie lubi turlania, ubierania, zmiany pozycji. Ma też nadal dość silny odruch Moro podczas leżenia na plecach na twardym podłożu. Zdaję sobie sprawę z własnych błędów (nieprawidłowe podnoszenie, noszenie itp) pytanie tylko- jak je teraz odkręcić? Jak pokazać Felkowi, że ruch jest frajdą, a pozycja na fasolkę i leżenie na brzuchu sprzyjają jego rozwojowi? Czy da się jakoś wyciszyć Moro? Nie chcę robić nic na siłę, ale w tej chwili, kiedy próbuję zrobić cokolwiek, Felek coraz mocniej się napina. Nie chciałabym, żeby to postępowało. Bardzo proszę o rady i pomoc.