2ewa1112
05.07.12, 16:08
Witam.
Zdecydowałam się napisać bo może Pan udzieli mi wskazówki, pomocy..już nie wiem co robić..Ale do rzeczy.. Jestem mamą prawie już 6 miesięcznej dziewczynki. Mała od samego początku tzn. tydzień od urodzenia ma problemy z brzuszkiem..Teraz to już nawet nie wiem czy to brzuszek..Najpierw były zielone kupki, potem dużo śluzu ( tak jest do dziś, pomimo iż wprowadzam stałe posiłki). Potem problemy z jedzeniem..nerwowo jadła..krztusiła się..chwytała i puszczała sutek..Po jedzeniu zginanie się w pół, tak jakby reakcja na to co zjadła..Widać było że cierpi. W międzyczasie biegunki..Po pewnym czasie trudno mi dokładnie określić od kiedy, może po miesiącu, półtorej..mała zaczęła dziwnie zachowywać się w nocy..Często zasypia zginając się w pół, jeśli nie jest to na tyle silne to zaśnie, w innym przypadku płacz..branie na ręce..wyciszenie i znowu usypianie. Mała śpi ok 2 godzin i się zaczyna..Rzucanie główką na boki, wyrzut z dużą siłą nóżek do góry..Mała robi to na spaniu..jak jej nie obudzę będzie tak robić do rana..Strasznie to wygląda..dziecko jest umęczone..Wstaje już o 4 bądź 5 wybudzone tymi ruchami..Wtedy to jest takie apogeum tego zachowania..Czasem obudzi się z płaczem..Brzuch nie jest wzdęty..ale słychać jak się jej tam cały czas przelewa. Czasem mała puści bączka ale lepiej nie jest..Mała była na delicolu, espumisanie ( jest do nadal choć rewelacji nie widać..odstawiany na próbę po 3 dniach pogorszenie i znów wracamy do jego podawania), sab simplexie, papawerynie, papawerynie plus atropinie, viburcolu, na probiotykach (lakcid, lacido baby, lacido enter, actilac), debridacie (uczulił ją), nux vomica, galium, i nic nie działa..Mała była 5 dni na nutramigenie, żeby wyeliminować nietolerancję laktozy, bądź alergie na mleko krowie no i bez zmian.Laryngolog stwierdził że jest wszystko ok. Neurolog też nic nie stwierdził (eeg ok, usg główki ok), gastorenterolog stwierdził refluks ( diagnostyka na ligocie)mała bierze od 2 tygodni gastortuss baby, ranitydynę no i noce bez zmian. Ugs brzuszka wykazało gazicę i bardzo żywą perystaltykę jelit..ale nikt nie mówi mi co mam robić żeby to znikło. Mała w dzień mało śpi bo to zginanie albo nie pozwala jej zasnąć albo ją wybudza..No a noce tak jak pisała koszmar..Po takiej nocy mała po godzinie już by spała..Neurolog przepisał luminalum (padaczka wykluczona) żeby doraźnie podać..ale ja się boję to dać.. Płaczę nad małą..Ona dziwnie śpi a ja w ogóle..próbuje ją wyciszać w nocy.. uspokajać ale to nic nie daje..Próbowałam już chyba wszystkiego:masaże, kładzenie na brzuszek, dieta, pilnowanie odbijania..Nic nie działa..Proszę o pomoc bo ja nie wiem jak małej pomóc..