plecy=>brzuch czy odwrotnie - jaka kolejność?

06.07.12, 19:52
witam! Moja 5,5 miesięczna córeczka od tygodnia przewraca się z pleców na brzuszek. Nasza rehabilitantka powiedziała, że to źle, bo najpierw powinna z brzucha na plecy. Nie jestem do tego przekonana. Zaczęłam szperać w necie i wg metody Vojty obrót plcy=>brzuch następuje w 6 miesiącu a brzuch=>plecy w 7-8 miesiącu. Na "chłopski rozum" ma to sens bo dziecko dotąd więcej czasu spędzało na pleckach więc taki obrót na brzuszek w pierwszej kolejności ma większy sens. Dodatkowo córeczka na brzuszku podkurcza nóżki i podnosi pupę, jak do raczkowania i pełzania. No i rehabilitantka znów mówi, że to źle. Rehabilitujemy się Bobathem, lekarz mówi, że dzidzia rozwija się fajie ale utrzymuje rehabilitację ze względu na grupę ryzyka (wcześniactwo). Lekarz ucieszył mnie swoją diagnozą a rehabilitantka zdołowała. Proszę o opinię. Z góry dziękuję i pozdrawiam
    • mariaelenaa Re: plecy=>brzuch czy odwrotnie - jaka kolejn 06.07.12, 21:36
      Mój syn robi to samo, najpierw plecy-brzuch a teraz pupa do góry i czasem ta pupa mu przewarza na jedną stronę i turla sie na boczek i na plecki.
    • kaetchen Re: plecy=>brzuch czy odwrotnie - jaka kolejn 06.07.12, 22:05
      A ja bym powiedziała tak - nie ma znaczenia, jaką pierwszą umiejętność nabędzie Twoje dziecko. Jedne dzieci już w wieku 6 mcy raczkują, ale zaczynają późno chodzić, inne w wieku 11-12 mcy już chodzą, by nauczyć się raczkować później. Tak samo z przewrotem - moja córa nienawidziła leżeć na brzuszku i długo ją było przekonywać, by spędzała w tej pozycji więcej czasu, za to już jako 4mczne dziecko opanowała przewrót na plecy z brzuszka, a dopiero w wieku 7-8 mcy - przewrót na brzuch.

      Innymi słowy - jeśli tylko widać, że dziecko rozwija się, nabywa nowych umiejętności, to nie ma powodów do niepokoju - problemem jest, jeśli z jakichś względów nie widać postępów... Wyluzowałabym na Twoim miejscu i w ogóle zrezygnowała z terapeuty, bo tylko więcej zamieszania wizyta u niej Ci w głowie robi, niż to warte.
    • pawel.zawitkowski Re: plecy=>brzuch czy odwrotnie - jaka kolejn 07.07.12, 07:03
      Witam,
      Jest różnie, czasem najpierw dziecko przewróci się z brzucha na plecy. Potem, również, przewróci się z pleców na brzuch. Najczęściej pierwszy w miarę "kontrolowany" obrót jest z pleców na brzuch. Jeśli chodzi o okna czasowe "obrotów', które Pani przytoczyła to się chyba trochę pośliznęły (te okna). Bo początki obrotów są wcześniej.
      Nie ma żadnego znaczenia, w którą stronę Pani dziecko się najpierw obróciło.

      Błagam!!!!
      Dziecko rozwija się dobrze.
      Jeśli chodzi o "grupę ryzyka" to przyjętą strategią i procedurą jest OBSERWACJA dziecka, a nie REHABILITACJA na wszelki wypadek.
      Szanuję kadrę medyczną, ale - JEŚLI SAM LEKARZ STWIERDZIŁ, ŻE DZIECKO ROZWIJA SIĘ DOBRZE - NIE MA ŻADNEGO UZASADNIENIA DO KONTYNUOWANIA ZAJĘĆ REHABILITACYJNYCH JAKKOLWIEK BY ONE NIE WYGLĄDAŁY - SZKODA MIEJSCA DLA CHORYCH DZIECI.

      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • myszon999 Re: plecy=>brzuch czy odwrotnie - jaka kolejn 07.07.12, 08:34
        witam, może źle się wyraziłam, nieświadomie podając w wątpliwość sens rehabilitacji u mojego dziecka. Lekarz jest zadowolony efektem terapii i postępów szybciej niż tego oczekiwał. Kontynuacja rehabilitacji jest zalecona przez lekarza rehabilitacji, niezależnie także przez neurologa, a ostatnio zasugerowana przez gastroenterologa. Nie jest to przedmiotem dyskusji i nikomu miejsca w ten sposób nie zabieramy.
        Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Pozdrawiam serdecznie
        • fryzzia Re: plecy=>brzuch czy odwrotnie - jaka kolejn 07.07.12, 09:33
          ta rehabilitacj ana wszelki wypadek to zwykle zalecenia lekarzy i samych fizjoterapeutow !
          my z drogim wczesniakiem wlasnie dalismy sobie spokoj .
          neurolog nie zglasza sprzeciwu, kontrolnie wizyta raz na jakis czas (wyznaczona przez zaufanego reh) i tyle. nie bede meczyc dzieciaka i siebie bo niby bobaty nie sa zle ale wykonywane w domu z mama i tata sa najlepsze a nie jakies wloczenie sie po placowkach z wirusami :)

          trzeba troche zaufac dziecku i sobie i nie porownywac sie do innych . moj ma teraz korygowane 5, 5 i obrocil sie kilka razy sam ale jest straszliwym leniem dlatego bawimy sie i tyurlamy ile wlezie. mnie zreszta tez by sie nie chcialo cwiczyc w takie upaly ;)

          a to prawda ze miejsc nie ma dla bardziej potrzebujacych wiec my zwolnilismy jedno :D

          pzdr iza mama krzysia 25tc i wojtka 30tc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja